Nasz Komisarz von Ryba chodził ze ściśniętymi oczyma szukając sensownego WC, zapomniał wszakże , że literki te oznaczają water closed, czyli wodną ubikację.
W schronie w Rabem nie ma prądu i nie ma wody, nie może być więc WC
Chodząc ze ściśniętymi oczyma nie zauważył że na polance pojawiła się drobna postać wiecznie uśmiechniętej koleżanki Maciejki, która o trzy długości wyprzedziła ledwie włóczącego nogami kolegę Bartolomeo .
Wkrótce wszyscy przysiedli się do ogniska, aby opowiedzieć o swojej drodze do tego miejsca. Gdy tak siedzieliśmy sobie wokół ognia nagle przysiadła się Bieszczadzka Kuna , skąd się tu wzięła ?
To już wszyscy dotarli, bo dzień zakończył się i ciemność obejmowała dolinę potoku Rabczańskiego.
Wtedy z ciemności jak duch, wyszedł sir Bazyl, no tak , wszystko jasne , on nigdy nie umie chodzić ścieżkami, toteż zawsze późno trafia do celu.



Odpowiedz z cytatem