O teraz lepiej napisałem :)
dnia następnego jo-jo już był, my korzystając z niebieskiego szczęścia
ruszamy w drogę, ku przejściu które widnieje w dali
zielone miękkie dywany czekają, zapraszają by odpocząć, wiec poruszamy się naszą ulubioną metodą, długich forsownych odpoczynków
kontemplując okoliczne widoki spotykamy i żubra i frasobliwego,
kontemplacja widoków powodowała zaiste przedziwne zachowania
widok
zachowanie
tak więc nieśpiesznie zdobywamy kolejne szczyty
grzybków już nikt nie zbiera
w doliny nam pora



Odpowiedz z cytatem