Rankiem wyklułem się pierwszy i jak zobaczyłem, co się dzieje to od razu zacząłem wesoło brykać po obejściu i kusić śpiochów do opuszczenia śpiworów i wychynięcia na zewnątrz! Co prawda jeszcze tu:
huhuha27.jpg
i ówdzie:
huhuha28.jpg
chmurzyska wędrowały po nieboskłonie i szczyt Wielkiego Beskidu był nimi mocno opatulony
huhuha29.jpg
ale to były już ostatnie ich podrygi a połacie cudownie błękitnego nieba zapowiadały piękny dzień!