"Nie mam pojęcia co powinien zawierać raport oddziaływania na środowisko i ile to kosztuje"
-I właśnie dlatego nie jesteś przygotowany na to by nabyć działkę budowlaną w Bieszczadach, na której zamierzałbyś postawić dom. Nie mówimy tu o romantyzmie, wrażliwościach, ideach -to zakładamy jako oczywistość oczywistą, jednak kiedyś nadchodzi taki moment, że trzeba stanąć twarzą w twarz z formalnościami i papierologią a to zakłóca nam koncepcję o romantycznym domku w Bieszczadach. Co powiemy urzednikowi? "Panie, bo ja to takie mam romantyczne myśli, które kłócą się z pańską papierologią i nie zamierzam jej stosować"?. No ale zawsze w grę wchodzi szałas, przyczepa kempingowa -więc jeśli to miałeś na myśli to nie będzie żadnego problemu. Ale zawsze możesz kupić dom który już stoi (jednak bez kilku zer na koncie będzie trudno). W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie dzierżawa i w ten sposób można spełniać swoje marzenia.
ps. Ostatnio moi znajomi, którzy żyją podobnymi ideologiami tylko że nie teoretycznie a praktycznie i od iluś lat mieszkają w Bieszczadach, na tyle długo, że wrośli w tę ziemię i nikłe były szanse na ich powrót do "normalności" życia miejskiego, wzięli i wybudowali dom na skraju Bieszczadów i Niskiego. I żyją tam w komunie, jest to nowa chatka dla turystów na głównym szlaku beskidzkim. Ludzie w 100% wpisujący się w romantyczność myśli o której tu mowa -kto ich poznał, ten wie o czym mowa. Więc okazuje się -że się daMam tu na myśli Chatę w Przybyszowie....


Mam tu na myśli Chatę w Przybyszowie....
Odpowiedz z cytatem
