Za synagogę też się zabrali, ale nie zdążyli. Niestety zdjęcia nie mam
A wcześniej, jeszcze przed wizytą pod cerkwią i synagogą na rynku miała miejsce narada bojowa: gdzie zakończyć taki piękny, pełen wrażeń dzień. Dyskusja była bardzo merytoryczna, braliśmy pod uwagę więcej wersji niż było dyskutantów a ostateczna decyzja była następująca: realizujemy założony wcześniej plan. Czyli sadzamy obolałe miejsce znów na siodełku i pedałujemy troszkę na południe ale przede wszystkim na wschód. Na początek (a w zasadzie już prawie na koniec) do cerkwi w Nowym Siole:
a zaraz potem na położony nieopodal cmentarz:
![]()



Odpowiedz z cytatem


