Żegnamy się z Sokalem na dworcu kolejowym. Szczególnie Wojtek to przeżywa wszakże to jeszcze w XIX wieku powstało połączenie kolejowe Jarosławia z Sokalem.
Potem kierujemy się na południe patrząc na nowo powstałe murale.
.

.
Za nami drugi dzień podróży , a tyle już się udało zobaczyć. Jesteśmy nabuzowani wszystkimi tymi obrazami które przyszło nam zarejestrować.
Słońce chylące się ku horyzontowi mówi że czas na odpoczynek. Wyjeżdżamy poza miasto . Obozowisko rozkładamy z dala od drogi .
Pozostał czas na wymianę wrażeń , i nie wiedzieć kiedy księżyc pełną twarzą rozjaśniał na nieboskłonie.
.