Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12

Wątek: Grzbietem Chwaniowa

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2015
    Awatar coshoo
    Na forum od
    09.2004
    Postów
    690

    Domyślnie Odp: Grzbietem Chwaniowa

    "Grzbiet Chwaniowa" brzmi groźnie
    Wstyd się przyznać, że pogórze to jeszcze dla mnie tereny nieznane, ale może to dobrze bo jest co odkrywać...

  2. #2
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Grzbietem Chwaniowa

    Cytat Zamieszczone przez coshoo Zobacz posta
    "Grzbiet Chwaniowa" brzmi groźnie
    Cytat Zamieszczone przez krzychuprorok Zobacz posta
    Wędrówka jest lekka, prawie bez podejść, czasem tylko ścieżka ginie, ale kto by się tym przejmował.
    Chwaniów, to pasemko, przez które przebiegają dwie drogi na krzyż;-) Jedna (wzdłuż), to ścieżka grzbietowa, którą szedł Krzychu. Druga, to droga asfaltowa, łącząca Wojtkówkę z Ropienką. Na tej drodze miałem pierwszy kontakt z Chwaniowem. Byłem wtedy młodym, gniewnym rowerzystą (50+) i - widząc na mapie krótki, w miarę prosty podjazd - postanowiłem wjechać na grzbiet szybko, z marszu. Na ostatnim podjeździe Chwaniów pokazał, kto tu rządzi. Było gorące, sierpniowe południe, pot zalewał oczy, płucom brakowało powietrza a serce nie nadążało z pompowaniem. Wstyd było robić odpoczynek na takiej góreczce, więc zatrzymałem się pod pozorem nazrywania malin z przydrożnych krzaków. I odtąd nie lubię Chwaniowa;-)

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar krzychuprorok
    Na forum od
    10.2007
    Rodem z
    Rzeszów/Rymanów
    Postów
    898

    Domyślnie Odp: Grzbietem Chwaniowa

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Na tej drodze miałem pierwszy kontakt z Chwaniowem. Byłem wtedy młodym, gniewnym rowerzystą (50+) i - widząc na mapie krótki, w miarę prosty podjazd - postanowiłem wjechać na grzbiet szybko, z marszu. Na ostatnim podjeździe Chwaniów pokazał, kto tu rządzi. Było gorące, sierpniowe południe, pot zalewał oczy...
    Ha! mój pierwszy kontakt z Chwaniowem był taki sam. Gorący sierpniowy dzień i podjazd z Wojtkówki. Nie przypominam sobie, żeby rosły tam maliny, więc będę musiał się tam jeszcze wybrać w lecie

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    O ja !!! Znalazłeś znaki szlaku szwejkowskiego ?.
    BRAWO !
    To niebywały sukces. Tylko wytrawni tropiciele mogą wytropić resztki tego szlaku.
    Różnie jest z tym szlakiem, zdarzały się znaki w odległości 50m a czasem znikały na pół kilometra. Na pewno bez mapy i kompasu a tylko w oparciu o znaczki lepiej tamtędy nie iść.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Grzbietem Żukowa (Ustjanowa Dln. - Rabe)
    Przez stasiuvino w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 29-08-2008, 09:47
  2. Grzbietem ukraińskich Karpat... [relacja]
    Przez WojtekR w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 34
    Ostatni post / autor: 12-08-2006, 23:26

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •