Pokaż wyniki od 1 do 10 z 78

Wątek: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

Mieszany widok

  1. #1
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,316

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Cytat Zamieszczone przez don Enrico Zobacz posta
    czy przesiedleni bruśnieńscy kamieniarze mieli tu materiał dla swoich działań ?
    Coś tam mieli, ale raczej nie bruśnieńskiej jakości.



    Pokręciliśmy się po tych cmentarzach, choć od Brusna odległych to jednak tak bruśnieńskich...

    A potem w samochód i jazda na południe! Wczesnym wieczorem dotarliśmy do Szybenego, a w Szybenym jak to w Szybenym: szlaban. Dalej nie wolno!

    Nie wolno?

    No jak nie wolno, jak mamy pozwolenie! Wniosek wysmarowaliśmy ze dwa tygodnie wcześniej i wysłaliśmy mailem gdzie trzeba, możemy więc z dziką radością powiedzieć pogranicznikom: "Jak nie wolno, jak wolno?". Pogranicznik zbiera paszporty, kopię wniosku i znika w budce na dłuższą chwilę. A jak wraca oddaje paszporty, podnosi szlaban i pokazuje ręką, że możemy jechać! Droga na Popa Iwana stoi przed nami otworem! Ale już nie dziś, dziś myślimy już o hotelu. Tylko jak trafić na Ukrainie do hotelu, kiedy nie wiadomo gdzie jest? Proste - trzeba zapytać w najbliższym magazinie

    Zapytaliśmy, pani ze sklepu wiedziała gdzie ale nie miała numeru telefonu. Ale pod sklepem był ktoś kto miał numer i już po chwili dostaliśmy odpowiedź: hotel jest. Trzeba tylko zaczekać chwilę na gospodarzy. I ma to być hotel z luksusami: bieżącą wodą, prysznicem, łóżkami przykrytymi grubymi pierzynami, kuchnią... A co mamy sobie żałować!
    Czterech panów B.

  2. #2
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: Czy w Czywczynach i Czarnohorze są dobrej klasy hotele?

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    .... hotel jest. Trzeba tylko zaczekać chwilę na gospodarzy.
    Po chwili (chwila = ok. 10 minut) przyjechał na motorze chłopak, który powiedział, że za chwilę przyjadą po na rodzice. Zastanawiałem się, dlaczego to on nie „popilotował” na do domu rodziców, którzy mieszkają w dolnym końcu wsi. Po chwili (chwila = ok. 15 minut) przyjechali samochodem rodzice i poprosili, by jechać za nimi. Początkowo byłem lekko zaskoczony, że nie zawracamy i nie jedziemy tam, skąd przyjechali. Granatowy Golf ruszył w górę potoku Szybeny, potem skręcił w lewo na drewniany most i pomknął w górę wybrukowaną rzecznymi otoczakami drogą Mackensena, zwaną tutaj drogą Brusiłowa. Za nami zaczął się otwierać widok na Szybene i Góry Hryniawskie.



    W drugą stronę widok w głąb doliny Czarnego Czeremoszu i w dole droga na Burkut.


    W miejscu, gdzie droga skręca ostro w prawo, gospodarz otworzył bramę i pojechaliśmy ostro pod górę trawiastą dróżką, wprost na parking.


    Gospodarz wjechał tam bez mrugnięcia okiem, a widząc lekkie zdziwienie u naszego kierowcy, zaczął pokazywać gestami ręki „trochę w lewo”, „lekko w prawo”, „śmiało prosto”. Na miejscu doradził, żeby teraz nawrócić i ustawić się przodem w kierunku wyjazdu, bo jak popada deszcz, to stąd nie wyjedziemy.
    Na obrazku: Po lewej, jasny budynek za jabłonką to pomieszczenie gospodarcze związane z mlekiem i wyrobem sera oraz nasza łazienka z bieżącą wodą, także ciepłą i prysznicem. Dalej na prawo słup elektryczny, czyli mamy prąd! Na prawo od słupa – obiekt główny, biały dom, nasz dzisiejszy hotel. Ta białość, to pomalowane deski. Część domu przesłania stojący bliżej, wysoki składzik siana z otwartą drewutnią po lewej i magazynkiem kos, grabi oraz innych pożytecznych narzędzi po prawej. Na pierwszym planie po prawej – obecnie kurnik, dawniej pewnie też chlewik. Nad chlewikiem, zielony dom pod lasem i zabudowania obok, to już sąsiednie gospodarstwo. Ponad nimi przebiega droga Mackensena. Całość posesji ma kształt nieforemnego wielokąta o kilkunastu wierzchołkach i ogrodzona jest kilkoma rodzajami płotów i woryni. Obok drewutni widać nasz samochód. Próbuję zlokalizować na zdjęciu, którędy on tam wjechał, i na razie nie wiem. Na pewno jechał przez maleńki mosteczek z bali obok koryta z wodą i wiszącym przy nim dzbankiem (błękitna strzałka).



    W domu, do którego trafiliśmy, mieszkali – nieżyjący już – dziadkowie naszej gospodyni. Teraz stoi pusty. Jest jednak starannie utrzymywany, a wnętrze przystosowane do przyjęcia gości. Mnie się trafił taki pokój.


    Nad spokojnym snem czuwali stojący na piecu babuszka i dieduszka.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Tydzień w Gorganach i tydzień w Czarnohorze - Polecane trasy
    Przez endless w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 09-07-2012, 06:14
  2. Prelekcja - Turystyka w Czarnohorze
    Przez machoney w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 24-11-2009, 15:52
  3. Projekt utworzenia rezerwatu przyrodniczego w Czarnohorze
    Przez Aleksandra w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 02-09-2009, 21:03
  4. Dawne schroniska w Gorganach i Czarnohorze
    Przez dziabka1 w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 14-01-2008, 15:25
  5. Czy sklep w Mikowie jest czynny cały rok czy sezonowo ?
    Przez Doczu w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 21-05-2006, 19:48

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •