Szło się wspaniale, widoki czy to za siebie na Strymne
strymne49.jpg
Jafornicę, Łecową Kiczerę i Chryszczatą
strymne53.jpg
Czy przed siebie na Dziady i Kamienną
strymne56.jpg strymne50.jpg
Dił z Rożynkarnią
strymne51.jpg
i we wszystkie inne kierunkibyły przednie. Nawet pies usiadł z wrażenia i zapatrzył się gdzieś w dal
strymne54.jpg
Wkrótce trzeba było opuścić ten widokowy grzbiet i mijając cerkiew
strymne55.jpg
doszliśmy do drogi, którą po kilkunastu minutach dotarliśmy do Rzepedzi. Do odjazdu Żaczka miałem jeszcze ponad dwadzieścia minut więc skoczyłem do sklepu grzmotnąć jakąś kolę a psisko ruszyło już samotnie na zwiedzanie okolicznych podwórek.
W takie dni, podczas wędrówek leśno-górskich, jak się zaciągnę górskim powietrzem i upiję widokami to wpadam w jakieś błogostany i delikatnie odlatuję na jawie. Niestety nie trwa to wiecznie i już podczas powrotnej podróży odczuwam symptomy odstawienia i nie mogę się doczekać kiedy ponownie będę mógł się sztachnąć!



Odpowiedz z cytatem
Zakładki