Marcowy już był wyróżniony bodaj w 2010 r. przepięknym albumem złożonym z naszych zdjęć, albumem o nakładzie 1 egz. Ale że Marcowemu wciąż szacunek, to warto coś jeszcze. Jestem za. Problem w tym, że Ojcu Dyktatorowi tak się w ostatnich latach składa, że nie jest obecny na KIMBie A warto by osobiście.