Poleniuchowaliśmy na tym wzgórzu dość długo ale czasu mieliśmy dziś sporo w zapasie, pozostało dojść do Sanu, poszukać przejścia i wrócić przez Sękowiec do Zatwarnicy
A póki co przyglądaliśmy się z oddali jak obecni gospodarze(bobry) rozbudowują swoje gospodarstwa i zastanawialiśmy się jak mogła wyglądać kiedyś ta dolina.
DSC01322zmn.jpg
Połaziliśmy po pozostałościach domostw z czego tylko kamień przetrwał
DSC01328zmn.jpg
Ruszyliśmy w stronę Sanu a o dobrze wybranym kierunku informowała nas tak dość ciekawa tabliczka
DSC01330zmn.jpg
Wędrowaliśmy wzdłuż rzeki i szukaliśmy miejsca, które sprzyjałoby przeprawie, no cóż z mostu niewiele zostało
DSC01332zmn.jpg
No cóż , podkasaliśmy portki i spacer na drugi brzeg
JPEG_20181109zmn_125126_3400857855315316264.jpg
oo żesz, zimna była ta woda, BARDZO ZIMNA, dobrze,że płytko, więc nie było problemów z przeprawą.
Dalsza droga dość monotonnie prowadziła do Sękowca, przy zabudowaniach spotkaliśmy polującego kota, toż to było przedstawienie. Nie chcieliśmy płoszyć zwierzaka i nie przeszkadzaliśmy wyciąganiem aparatów więc polowanie nie zostało uwiecznione ale za to z uwagą mogliśmy obserwować całą akcję
DSC01338zmn.jpg
Obserwując dzikie Bieszczady zauważyliśmy coś czego jeszcze w naszych cywilizowanych miastach nie widziałem
DSC01341zmn.jpg
lampa na słupie bez przewodów, brat stwierdził krótko: pewnie na wi-fi działa
Powrót do auta przeciągaliśmy ciesząc się dniem bo to już ostatni dzień pobytu. Czas szybko minął, przeszliśmy parę górek, byliśmy też w dolinach i ta myśl , która się rodziła to taka, że owszem super widoczki i perspektywy dają górki, ale doliny dają nie mniejsze wrażenia, pełne tajemniczości i zmuszające do poszukiwań miejsc historycznych, których co prawda i w górach nie brakuje jednak jest ich zdecydowanie mniej.
Przygoda po listopadowych Bieszczadach skończyła się w tym roku, ale już czekam na następną, już tylko 11 miesięcy, na szczęście jeszcze po drodze będzie jakiś wiosenny wypad na podładowanie baterii.
Chciałem z innymi podzielić się relacją z pobytu, a wyszła mi prawie telenowela, mam nadzieję, że spodobało się komuś


Odpowiedz z cytatem