Pokaż wyniki od 1 do 10 z 21

Wątek: Zdobycie Tarnicy!

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Zdobycie Tarnicy!

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    Nic takiego mówić nie mogłem, nie mam apteki za rogiem a po przeciwnej stronie ulicy. Ruchliwej ulicy!
    No chyba że tak

    Wracamy do mojej ekspedycji
    Cichutko parłem do góry, aż tu nagle, zza drzewa ukazał mi się duch
    natarnice3.jpg
    Jak widać był przyjaźnie nastawiony, ale następny stwór jakby mniej
    natarnice4.jpg
    Niedaleko przechadzał się jakiś muminkopodobny osobnik
    natarnice5.jpg
    Czarno-białą scenerię zakłócił mi pod parkową wiatą
    natarnice6.jpg
    kolorowy element
    natarnice7.jpg natarnice8.jpg
    Tenże element miał pierońskie adhd i ciągle podfruwał to na gałąź, to na stół, to na podłogę, to na ścieżkę i ciężko było go capnąć zoomem ale jak się zamyślił na sekundę to udało się go uwiecznić.
    Od wyjścia z Wołosatego aż do górnej granicy lasu nie było widać ani słychać nikogo przede mną czy za mną. Po świeżych tropach poznałem, że wcześniej musiały iść dwie osoby lecz okazało się, że nie potrafię zliczyć do trzech, gdyż na linii lasu spotkałem jednego zeszronionego turystę, który już schodził w dół i podczas krótkiej pogaduszki poinformował mnie, że na szczycie jest jeszcze dwóch i piździ!
    Myknąłem nad ledwie widocznymi w śniegu cielętnikami
    natarnice9.jpg
    i mijając wyłaniające się z gęstego mleka fantazyjne kształty
    natarnice10.jpg
    dotarłem wkrótce do szlakowskazu na przełęczy
    natarnice12.jpg
    i po kilku chwilach stanąłem przed czymś, co średnio przypominało krzyż
    natarnice13.jpg
    i gdyby nie rozbrzmiewające fanfary

    nie uwierzyłbym, że zdobyłem szczyt!

    Niestety widoczność na połoninie sięgała kilku metrów a wiatr wiał dość mocno więc zrezygnowałem z robienia pętli przez Halicz i uskrzydlony sukcesem, zleciałem do Wołosatego w 30 minut, mijając po drodze sporo wdrapujących się ku górze turystów. Kilka minut po jedenastej siedziałem już w samochodzie i ruszyłem w drogę powrotną do Rzeszowa.
    Ostatnio edytowane przez sir Bazyl ; 30-01-2019 o 21:56
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  2. #2
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,311

    Domyślnie Odp: Zdobycie Tarnicy!

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    Kilka minut po jedenastej siedziałem już w samochodzie i ruszyłem w drogę powrotną do Rzeszowa.
    Lat temu już kilka nie mogłem spać pewnej niedzieli i gdzieś koło 2oo postanowiłem pojechać w góry. Zanim się spakowałem była 3oo, chwilę później ruszyłem w drogę. Też na Tarnicę, tylko latem. Szczyt zdobyłem kilka minut po 8oo a w Wołosatem byłem jeżeli dobrze pamiętam koło 13oo (ale po pętelce przez Halicz). I wszystko byłoby pięknie gdyby w drodze powrotnej nie męczyło mnie spanie... Pospałem sobie wtedy dłuższą chwilę koło stacji Orlenu w Sanoku i w domu byłem przez to wcale nie tak wcześnie. Ty, jak rozumiem, też autem jechałeś? Po zimowej wędrówce w ciepłym aucie dopiero musiało spanie dokuczać
    Czterech panów B.

  3. #3
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,214

    Domyślnie Odp: Zdobycie Tarnicy!

    Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
    ...Ty, jak rozumiem, też autem jechałeś? Po zimowej wędrówce w ciepłym aucie dopiero musiało spanie dokuczać
    Autem, gdyż pierwotny plan zakładał pętlę i mnożąc czas przejścia razy dwa wyszło, że będę w Wołosatym już sporo po zmroku i po odjeździe autobusu. Spanie troszkę dokuczało ale troszkę mi przeszło jak dostałem zastrzyk adrenaliny zjeżdżając z Przełęczy Wyżnej pod kątem 45 stopni do osi jezdni :) Było wcześnie więc postanowiłem wracać przez przełęcze i Cisną. Po drodze wstąpiłem do Siekierki na kawę i jakoś się dotelepałem do Rzeszowa koło 15.30. Co ciekawe dla mnie (gdyż nigdy wcześniej nie mierzyłem odległości), przez Cisną jest tylko cztery kilometry dłuższa trasa niż przez UD jadąc głównymi drogami (przez Sanok i Lesko).
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Taras widokowy na Tarnicy
    Przez Krzysztof Franczak w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 164
    Ostatni post / autor: 30-08-2012, 22:31
  2. Warunki na Tarnicy
    Przez jajek12 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 27-02-2011, 17:11
  3. [foto] 18.X.2005 - droga ku Tarnicy od U.G.
    Przez piotrf w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 25-10-2005, 13:26
  4. Historia krzyża na Tarnicy
    Przez Kriss40 w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 08-09-2004, 20:33
  5. Dziura w Tarnicy?
    Przez Mundek w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 25-08-2003, 00:24

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •