Marcin - ujawniam się :) Spotkanie pod pikujem było bardzo miłe. Pozdrowienia dla całej ekipy. Od siebie dodam, że pierwszy raz byłem w Bieszczadach Ukraińskich a jest to moje małe marzenie od jakiegoś czasu. I mogę stanowczo stwierdzić, że to będzie dłuższy związek. W polskie Bieszczady nie chce mi się już jeździć, powiedzmy, że swego czasu poznałem je bardzo solidnie na wiele sposobów. Oddałem im też hołd 10 lat temu. Teraz czas na nieskrępowaną wolność jaką oferuja Ukraina, spanie na szczytach, chodzenie gdzie się chce. Bardzo mi tego brakuje po polskiej stronie. Kolejny wyjazd mam nadzieję już wkrótce w październiku.

- - - Updated - - -


Załączam na powitanie nasze zdjęcie pamiątkowe.

DJI_0224.jpg