Szczególnie wrażenie robią zagubione cmentarze, takie oderwane od życia - przecież cmentarz jest konsekwencją życia.
Nadleśnictwo Oleszyce wydało swego czasu mapkę, gdzie pośród rozległych lasów Roztocza (?) można znaleźć informację że była tam kiedyś wieś Miłków.
Aby tam dojechać trzeba we wsi Stare Sioło skręcić w wąską asfaltową dróżkę zaopatrzoną w zakaz wjazdu (nie ma leśnego szlabanu, więc nie jest zamykana)
Po kilku kilometrach , droga się rozszerza i pojawia się mały ołtarzyk z ławkami
Po drugiej stronie drogi jest kierunkowskaz "do cmentarza"
Idziemy nie bardzo wiedząc gdzie i jak daleko. Po ok 1 km wśród dorodnych drzew widać ogrodzony i oczyszczony obszar cmentarza
.
...
To tak naprawdę jedyna pozostałość po dawnej wsi Miłków ,(spora wieś ok 80 mieszkańców) , która miała pecha bo znalazła się w złym miejscu historii.
To tutaj przez jej środek okupanci w 1939 roku postanowili zrobić nową granicę pomiędzy Niemcami i Sowietami.
Władza radziecka lubiła mieć porządek wokół swych (nowych) granic i z rocznym opóźnieniem w środku mroźnej zimy powiadomili mieszkańców ,
że przygotowali dla nich nowe lepsze miejsce na pograniczu Mołdawii.
Kilkanaście osób uciekło do sąsiednich wiosek ( nie barzdzo ufając tej władzy), pozostali zostali wozami wywiezieni do stacji w Oleszycach aby stamtąd ruszyć do "radzieckiego raju"
Rozlokowano ich w poniemieckich domach kolonistów, więc trafili całkiem dobrze jak na stalinowskie standarty, dostali po 5 ha pola i 5 arów winnic z którymi nie bardzo wiedzieli co robić
Jak Hitler zaatakował Kolegę Stalina większość w bałaganie wojennym postanowiła wrócić do rodzinnych stron, ... ale nie bardzo było do czego
Dzisiaj stojąc wśród pokaźnego lasu można odnaleźć okazały nagrobek (jak na te tereny) zwieńczony postacią Matki Boskiej, czy bruśnieński ? nie wiem ? Może Wojtek wie ?
Dosłużył się go miejscowy paroch (czyli jakby proboszcz ) w zamian za zasługi przy budowie nowej murowanej cerkwii , której marny ślad można odnaleźć po drugiej stronie potoku
.
Jest na cmentarzu jeszcze jeden ślad historii z kampanii wrześniowej gdy polskie oddziały idąc na odsiecz Lwowa zostały w okolicy rozbite, a czterech poległych żołnierzy doczekało się po poczwórnego krzyża
..
...
..
Na niewiele przydają się przewodniki które tylko wzmiankują temat, a
ale za to ile radości w buszowaniu poszukiwaniu źródeł, relacji , map ... czyli we własnym odkrywaniu historii
Na przykład nie udało mi się rozwiązać tygla narodościowego ???
We tej wsi (w 1921 roku mieszkali (395 grekokatolików, 282 rzymskokatolików i 25 Izraelitów) ... czy wszyscy byli przesiedleni , ilu wróciło .. i jak to było ?
(... a przy okazji można się natknąć na absurdalne przekłamania historyczne że to UPA spaliła wioskę ... )





Odpowiedz z cytatem
