Cytat Zamieszczone przez Tomnatyk Zobacz posta
A Ty się zaznajomiłeś? (...)
Chyba wynika z mojego postu, że nie więc czemu ma służyć to pytanie? Tym bardziej, że chyba jednak domyśliłeś się czy przeczytałem:
Cytat Zamieszczone przez Tomnatyk Zobacz posta
"Nie lepiej samemu przeczytać i zrecenzować,..."
Do tej pory myślałem, że przed przeczytaniem czegokolwiek można zapytać innych o zdanie na temat danej książki, tym bardziej jeśli pytanie zadaje się na forum dyskusyjnym skupiającym miłośników regionu. Chyba jestem niereformowalny bo mimo Twojego oburzenia nadal tak sądzę :)
Ktoś, kiedyś na naszym forum napisał, że wszystkich książek nie zdąży przeczytać i tu w pełni się zgadzam - ja też nie zdążę i przed zakupem staram się zapoznać z opiniami na temat danego dzieła, gdyż tytułów do przeczytania jest coraz więcej a czas jakby się kurczy więc drogą selekcji część z nich trzeba sobie odpuścić.
Pouczyłeś mnie, że bez trudu można informację na temat tych pozycji znaleźć na karpaccy.pl i facebooku Libry oraz zarzuciłeś mi szkodliwe Twoim zdaniem powielanie, jak to ująłeś pseudorecenzenckich wypocin.
Dziękuję za podanie tych linków do informacji, ale nie o to pytałem. Chciałem poznać opinie czytelników a nie materiał reklamowy wydawcy książek bądź portalu powiązanego przez lata i znajomych z autorem.
Co do szkodliwości to uważam, że facebook jest wynalazkiem szkodliwym (z różnych względów ale nie o tym ten wątek) więc go nie używam i z podaną przez Ciebie stroną Libry się nie zapoznam. Nie spodziewam się, aby wydawca zdobył się na krytyczne i pełne obiektywizmu spojrzenie na wydawaną przez siebie książkę.
Szkoda, że nie napisałeś jak Ty odebrałeś lekturę tych książek, czy Twoim zdaniem warto je kupić, przeczytać i dlaczego? Co się w nich podobało a co nie bardzo?
Wracając do tych "pseudorecenzenckich wypocin" to tekst ten też mi się nie podoba ale zamieściłem go celowo, myśląc, że kogoś zachęci, sprowokuje do przedstawienia własnej opinii, biegunowo przeciwnej bądź jakiejkolwiek innej.
Swojej opinii nie wyraziłeś - szkoda.
Co do szkodliwości, to nie jest tak do końca gdyż po przeczytaniu mało wyrazistych opinii na lubimyczytać, które jakoś specjalnie nie zachęciły mnie do kupna tych książek, ta swoją bezkompromisowością spowodowała, że miotają mną :) ambiwalentne uczucia i żeby samemu przekonać się co do prawdziwości bądź kłamliwości tych spostrzeżeń, chyba ujmę te pozycje w swoich planach zakupowych.
Pozdrawiam, Bazyl