Już można powiedzieć, że została podpalona. Zwarcie instalacji wykluczono, na zdjęciach zrobionych w cerkwi nie widać aby była włączona elektryczność. Wykluczono także upadek swiec zapalonych przez grupę. Z grupą turystów do cerkwi dostali się obcy. Co dalej niewiadomo. W ciągu ok 50 min od wyjścia księdza z cerkwi ktoś podpalił swiątynie. Słyszałam nieoficjalnie, że brane jest pod uwagę ukrycie kradzieży ikon.


Odpowiedz z cytatem