dawniej pamiętam że jeździliśmy do gliwic z sosnowca żeby miejsca jak najlepsze zająć w pociągu. Potem w Zagórzu przesiadka na Ustrzyki i prawie w domu:) Niestety ostatnie kilka lat, autem jeżdżę i walczę z korkami między Krakowem a Pilznem
dawniej pamiętam że jeździliśmy do gliwic z sosnowca żeby miejsca jak najlepsze zająć w pociągu. Potem w Zagórzu przesiadka na Ustrzyki i prawie w domu:) Niestety ostatnie kilka lat, autem jeżdżę i walczę z korkami między Krakowem a Pilznem
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)