Nie chodzi o łamanie zakazów, tylko o normalną eksploatację dróg. Skoro sama to robisz i co oczywiste jest to potrzebne Bieszczadom, bo utrzymują się z turystyki, to nie mów innym że mają nie jeździć po legalnych drogach, ani nie zniechęcaj ich do tego (fakt, jadą indywidualnie, Bieszczady, mniej zarobią...). Więc jak już jesteśmy przy toku rozumowania, to jest on właśnie taki. I tylko taki. Człowiek, który chce pojechać w Bieszczady swoim samochodem, ma do tego takie samo prawo, jak wycieczka autokarowa z budżetem 50tys i to że zapłacą 50tys. nie czyni ich ani o jotę lepszymi.
Zaraz, jak to było z tym lwem?... Bo...
EOT.



Odpowiedz z cytatem
