Park ma do tego prawo. Piszemy tu o klientach, dla których za drogie piwo, za drogie lody, za drogi nocleg, za drogie żarełko. Od strony właściciela, jak się to teraz pisze, Właściciela, spojrzenie jest inne nieco: lepszy jeden klient na loda za 5 zeta czy pięciu na loda za zeta. Lepiej sprzedać piwo za 5 jednej osobie, czy za 2,5 dwóm. Lepsza 3-osobowa rodzina na nocleg, zostawiająca 200 zeta na dobę, czy 10 osób zostawiających po 20 zeta. Dochodzi sprzątanie, mycie kibli, pryszniców, bieżące remonty, pranie pościeli, usuwanie śmieci, odpadków, nazwijmy je,naturalnych, podgrzewanie wody, coroczne malowanie i wiele innych. Czy ważny jest klient, który na dzień dobry pyta: "ile to kosztuje", czy może taki, który pyta: "czy jest? to, to i to". A na cenę nie patrzy. Tak myślę, ze Bieszczady staną się, stają się, bardziej antyegalitarne, aniżeli do tej pory. Tak lepiej dla mieszkańców, dzierżawców... dla samej przyrody, no i dla Was, forumowicze - nieco bardziej puste Bieszczady
. Pozdro.



Odpowiedz z cytatem