Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15

Wątek: Watek historyczny w relacji Fiaa "Też byłem w Bieszczadach tego lata"

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Watek historyczny w relacji Fiaa "Też byłem w Bieszczadach tego lata"

    Cytat Zamieszczone przez chris Zobacz posta
    baardzo obrazoburcza teza - toć w przewodniku, chyba Bosza, napisano jak wołekkkk : "żaden rząd nie może tolerować obcej partyzantki na swym terytorium". I to na początku lat 90-ych. Pozdro.
    A teraz Fiaa cd.
    Tja. Tyle, że między tolerowaniem wrogiej partyzantki, a wysiedlaniem całej ludności jest mimo wszystko całkiem spora przestrzeń.

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,530

    Domyślnie Odp: Watek historyczny w relacji Fiaa "Też byłem w Bieszczadach tego lata"

    Fiaa - fajnie się z Tobą dyskutuje, bo bez zacietrzewienia.

    Faktycznie - znakomitą większość mieszkańców gm. Lutowiska (ale w jej przedwojennych granicach) wysiedlono na Ukrainę już w latach 1945-46.
    Opustoszały tereny nad górnym Sanem - od Sianek po Dydiową.

    Nieco inaczej było z wsiami położonymi trochę bardziej w dół rzeki, właśnie z Hulskiem, Krywem i (chyba) Tworylnem. Mimo że były to też (aż do 1951 r.) tereny bezpośrednio przygraniczne.

    Nie mam w tej chwili czasu na odszukanie relacji (i wskazanie źródła) b. mieszkańców Hulskiego opowiadających, jak to wysiedlono ich podczas akcji "Wisła", dano b. niewiele czasu na spakowanie się, a potem trzymano ich kilkadziesiąt godzin w deszczu w oczekiwaniu na transport kolejowy. Gdzieś to wyczytałem, tylko gdzie ? Mam to na pewno gdzieś w domu.
    Może ktoś się włączy do tej dyskusji i przypomni. A jak nie, to obiecuję, że jeszcze przed wyjazdem się tym zajmę.

    Natomiast co do Krywego, to dysponuję spisaną relacją b. mieszkańca tej wsi (nb. przysłaną mi prywatnie przez jednego kolegę z Naszego Forum - mniejsza z tym, kogo - może sobie nie życzyć podania nawet pseudonimu). Kończy się owa relacja tak (cyt.):
    "W dniu 17 kwietnia 1947 r. około godz. 9-tej rano nadeszła grupa Wojska Polskiego z rozkazem wysiedlenia. Na spakowanie się otrzymaliśmy 2 godziny. Wszystkich mieszkańców Krywego spędzono w jedno miejsce nad Sanem, a po chwili zauważyliśmy rozszerzający się gwałtownie pożar, który na naszych oczach trawił dorobek całego naszego życia od pokoleń. Z bezsilnej wściekłości, w poczuciu niezasłużonej kary, w tłumie zgnębionych klęską żywiołu i losu podniósł się nieopisany lament i płacz przestraszonych kobiet i dzieci. Mężczyźni mogli tylko zgrzytać zębami."

    Ww. fragment stanowi zakończenie relacji pt. "Zostawić siebie", opowiadającej o wsi Krywe n/Sanem, o jej mieszkańcach, gospodarce, budynkach, itp. Być może jest też gdzieś w Internecie - nie sprawdzałem. Zawiera nawet listę nazwisk mieszkańców b. Krywego, odtworzoną z pamięci przez jednego z nich - p. Stanisława Jaskółkę.
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar chris
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Kristiansand i ... ;)
    Postów
    870

    Domyślnie Odp: Watek historyczny w relacji Fiaa "Też byłem w Bieszczadach tego lata"

    Cytat Zamieszczone przez Fiaa Zobacz posta
    Tja. Tyle, że między tolerowaniem wrogiej partyzantki, a wysiedlaniem całej ludności jest mimo wszystko całkiem spora przestrzeń.
    No jasne - spora. Weźmy może pod uwagę, że celem Akcji "Wisła" było zlikwidowanie oddziałów/band (jak kto woli) UPA, a nie zlikwidowanie ludności. Natomiast powszechnie chyba wiadomo, iż od czasów dawnych po dziś dzień podstawową metodą walki z partyzantką , zwłaszcza w trudnym terenie, w "szczególnych warunkach pola walki" jest odcięcie jej od wszelkich możliwych źródeł zaopatrzenia, zaplecza, od kontaktu z miejscową ludnością, od możliwości "wmieszania się" w tłum cywilów, wykorzystywania zabudowań cywilnych jako miejsc kryjówki czy oporu. Decyzje repatriacyjne zapadały jeszcze przed końcem wojny na konferencjach wielkich mocarstw, a to, co działo się ileś tam miesięcy później w Bieszczadach, potwierdzało tylko ich słuszność. No a po Akcji "Wisła" "czyszczono" granicę.
    No i weźmy może pod uwagę, że określenie UPA jako "partyzantki" to czysty eufemizm co najmniej jest .

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. "Ten domek był całym naszym życiem"
    Przez bartolomeo w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 90
    Ostatni post / autor: 05-04-2013, 16:35
  2. "Frontalny atak na polską młodzież" ...a kiedyś było inaczej?
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 17-03-2011, 22:49
  3. Odpowiedzi: 33
    Ostatni post / autor: 11-05-2009, 04:43
  4. Też byłem w Bieszczadach tego lata
    Przez Fiaa w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 28-08-2007, 01:11
  5. Byl ktos "przed chwila" pod namiotem?
    Przez krysp w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 05-09-2005, 21:35

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •