Otóż to, stonka wytworzyła rasy odporne w 100% na węglowodory chlorowane, a przy okazji, na pyretroidy. Wiele owadów z rodzaju Anopheles, Culex, Sitophilus oraz takie cudaki jak np Blattella germanica, Blatta orientalis, Locusta migratoria, Musca domestica. Żrą DDT, wchłaniają przez epidermę i nic...żyją nadal. Mnie udało się zaobserwować w laboratorium Hylobius abietis, którego niektóre polskie subpopulacje wykazały odporność na poziomie około 70% wyższym niż średnia krajowa:) Gdyby kontynuować zwalczanie za pomocą DDT i HCH, gatunek ten być może w 100% uodporniłby się na te związki.
No ale co tam...wracajmy do 'stonki'. Tej za pomocą DDT nie zwalczy się za nic w świecie. Okazuje się, że DDT nie wchłania się z przewodu pokarmowego człowieka:( Bida:( Największa dla 'ekowojowników':P
Pozdrawiam,
Derty



Odpowiedz z cytatem