Bertrand czepiaj się słówek jak Ci to sprawia przyjemnosć. Wiesz dobrze o co mi chodziło. Jeśli wyraziłam się niezrozumiale to śpieszę wytłumaczyć, że moim zdaniem było to umyślne podpalenie a nie pożar. Oczywiscie podpalenie też jest pożarem....i generalnie każdy większy ogień też można podpisać pod pożar.... i tak dalej...można sie czepiać.... Tylko po co?
A jeszcze mnie zastanawia jedna sprawa. W "Nowinach" napisali:
O zdarzeniu powiadomili w poniedziałek leśników turyści, którzy chcieli się w domku schronić i ogrzać. Kiedy dotarli na miejsce, zastali dopalające się deski.
Nie wiem jaka strefa czasowa jest w Mucznem...ale myśmy wiedzieli juz w piątek wieczorem.
Chaty nie ma i juz. Nikt tego nie zmieni. Jeszcze raz powtarzam ich własnosć ich sprawa. A to, że postawili sobie nową i zamkneli...ich sprawa. I nic nam do tego. I strasznie niedojrzałe jest pisać, że "im tą chate zjaramy", albo "że kłódke można rozwalić". Po co? Włamał sie Wam ktoś kiedyś do domu?![]()
Z mojej strony tyle.
Pozdrawiam i dobrego życze.


