I tak oto w 115 postów przeszliśmy od spotkania niedźwiedzia do spotkania przy flaszce. Ja sam nie wiem czy bardziej wolę nie spotkać niedźwiedzia, czy bardziej wolę szanownych i flaszkę (to taka kumulacja jakby).
Brawo Lucyna, to był jeden z niewielu Twoich postów, który poprawił mi humor. Może na spotkanie zaprosimy mości Niedźwiedzia - strażnika bazy w Łopience? Ależ byłoby spotkanie.... co jeden to mądrzejszy....



Odpowiedz z cytatem