Aż kielich nalewki wylałem, gdy przeczytałem o tym śniegu...w lecie;P Oj Dziabka, Dziabka...same straty przez Ciebie
Ale - Fuflonie Odważny - to jedyny sprawdzony przepis na wzięcie w tył - posłuchać rad eskapebola, w tym przypadku Dziabki:D:D:D Trasa nie ma znaczenia. Trzeba iść góra-dół, spanie max 3 godziny. Dzikie jarce przecinać na wskroś, tętnić życiem na szlaku o 3-ej nad ranem, zagubić się w borze, stracić rachubę wszystkiego... Ja (nie eskapebol) polecam start daleko na północ od Komańczy, we wsi Kulaszne, skąd wchodzi się na błękitny szlak ku Chryszczatej i dalej do Cisnej, na Jasła, granicą do Rawek i zbiega do Ustrzyk Górnych, a stamtąd ku Caryńskiej, Wetlińskiej, Smerekowi, na Jaworzec, i dalej do Falowej, aby następnie zejść do Dołżycy i do Cisnej. Gdy jeszcze czas i moc w nogach - można wrócić do Kulasznego:P Tak dobrałem tę trasę, aby zaczerpnąć i połonin i na rozkręcenie sunąć po drodze, gdzie niemal w każdym miejscu można założyć biwak bez konfliktu z prawem, nalotów SG itd. Noclegi wypadają co około 30-32 km. Dokładną nawigację opracuj z mapą sama. I tak planowane miejsca spoczynku zapewne wypadną gdzie indziej, niż początkowo założysz.
Pozdrawiam,
Derty




Odpowiedz z cytatem