Pokaż wyniki od 1 do 10 z 65

Wątek: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

Mieszany widok

  1. #1
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

    Też mam taką nadzieję, że kiedyś spotkamy się i pogadamy. Piotrze wiem o tym. W tym roku rozpłakałam się, gdy jednego dnia 3 ośrodki zrezygnowały z naszych usług. Pani Menadżer Arłamowa powiedziała mi wprost oceniając pracę jednego z przewodników: jak masz ochotę kompromitować się to rób to na własny rachunek, a nie mój. Racje były po obu stronach. Klient spodziewał się czegoś innego niż dostał i trochę przejaskrawił opisując Jej sytuację. Przewodnik nie do końca był winnien ale smród pozostał. W tym roku dałam publicznie w zęby młodemu przewodnikowi, który nie dość, że dwukrotnie zrezygnował o 23 z przyjętego zlecenia (grupy pojechały bez przewodnika) to jeszcze publicznie stwierdził, że kłamię. Nie mówię o takich "błachostkach" jak gubienie szlaku np. żółtego Muczne-Bukowe Berdo (pierwsze 500 m od wejścia na szlak) lub zgubienie grupy. Autentycznie przewodnik zgubił grupę na szlaku. Poszedł sobie, a dzieciaki zostały same na Bukowym Berdzie.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Misieg
    Na forum od
    08.2006
    Rodem z
    Kraśnik/Rzeszów/Lesko
    Postów
    625

    Domyślnie Odp: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    dwukrotnie zrezygnował o 23 z przyjętego zlecenia (grupy pojechały bez przewodnika) to jeszcze publicznie stwierdził, że kłamię. Nie mówię o takich "błachostkach" jak gubienie szlaku np. żółtego Muczne-Bukowe Berdo (pierwsze 500 m od wejścia na szlak) lub zgubienie grupy. Autentycznie przewodnik zgubił grupę na szlaku. Poszedł sobie, a dzieciaki zostały same na Bukowym Berdzie.
    Coś takiego jest niedopuszczalne, a co do kursu przewodnickiego ,to jego długość trwania jest wystarczająca na ogólne zapoznanie się z terenem i tematyką, ja sobie nie wyobrażam,żeby ktoś zaraz po ukończeniu kursu zabierał sie do prowadzenia wycieczek, oprócz zakończenia kursu i zdania tego chorego 3 dniowego egzaminu, to trzeba samemu rozpocząć "własne studia" nad całą masą tematów,bo nie ma co się oszukiwać, na kursie to można liznąć wszystkiego po trochu ale na pewno się nie wgłębi w szczegóły. Zresztą dobrze by było,żeby każdy przewodnik pochodził sobie troszkę po tych szlakach samemu,po to by w miarę kojarzył to przejście, po którym ma prowadzić swoją grupę.A sam egzamin jest przegięty,atmosfera jest oczywiście fajna,ale to jednak jest bite 3 dni nieustannego stresu, a sam obszar na egzamin teoretyczny jest ogromny, tak więc myślę,że dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie pewnych specjalizacji,nie takich jakie teraz mają miejsce, ale jeszcze bardziej idące ograniczenia terenu, po to by na danym terenie przewodnik był w stanie powiedzieć wszystko o wszystkim,a nie tylko ogólniki.

  3. #3
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Przewodnictwo - kompetencje, zakres uprawnień

    Cytat Zamieszczone przez Misieg Zobacz posta
    Coś takiego jest niedopuszczalne, a co do kursu przewodnickiego ,to jego długość trwania jest wystarczająca na ogólne zapoznanie się z terenem i tematyką, ja sobie nie wyobrażam,żeby ktoś zaraz po ukończeniu kursu zabierał sie do prowadzenia wycieczek, oprócz zakończenia kursu i zdania tego chorego 3 dniowego egzaminu, to trzeba samemu rozpocząć "własne studia" nad całą masą tematów,bo nie ma co się oszukiwać, na kursie to można liznąć wszystkiego

    ale jeszcze bardziej idące ograniczenia terenu, po to by na danym terenie przewodnik był w stanie powiedzieć wszystko o wszystkim,a nie tylko ogólniki.
    Ad.1 Z tym bywa różnie. W tym roku, zaraz po zdanym egzaminie dołączyła do nas przewodniczka. Pierwsza grupa i okazało się, że dziewczyna jest rewelacyjna. Tu chodzi też o relacje międzyludzkie. Kasia schodziła z gór otoczona dzieciakami. Potem przez przypadek wsiadłam do jej autokaru. Prowadziła pielgrzymkę. Muszę ze wstydem przyznać się poczułam w sercu przez moment iskierkę zazdrości, a potem ogarnęła mnie radość. Była naprawdę dobra "przy mikrofonie". Niestety, raczej nie zostanie zawodowcem. Znalazłam jej pracę na zimę na recepcji. Po dwóch tygodniach awansowała i zajmuje się promocją w Arłamowie. Inna koleżanka z tego forum (cii przewodnik) okazała się dobra na szlaku. Nie ma takiej grupy, której nie poprowadzi w górach. Ten przewodnik, który zgubił grupę był kilkanaście lat po egzaminie. Nie można generalizować. Mimo wszystko sądzę, że powinne być praktyki przewodnickie. Ja uczyłam się od kolegów już jako zawodowiec. Wsiadałam do ich autokaru i powoli nabierałam doświadczenia. Mimo tego, że miałam na swoim koncie coś z 50 oprowadzonych wycieczek.

    Ad.2 Dzięki wreszcie jakiś przewodnik ze mną się zgodził jezeli chodzi o ograniczenie TU.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •