W tym czasie byłam po sąsiedzku. Na Otrycie jak dla mnie było zbyt ludnie, a w Chacie zajrzałam do księgi meldunkowej i choć dokładnej liczebności populacji nie pamiętam, to znacznie przewyższała 50 osób - jeśli się mylę popraw. Zdarzyło mi się razu pewnego, także w maju być jedynym turystą w Chacie - to nazywam małym ruchem turystycznym:). A jeśli chodzi o Kolibę - w zeszłym roku nocowałam na ławce pod schroniskiem, bo w środku nawet na podłodze nie było miejsca.
...ale zgadzam się, że te szlaki w porównaniu do Połonin należą do pustawych.



Odpowiedz z cytatem