Pokaż wyniki od 1 do 10 z 112

Wątek: Sprostowanie artykułu [ukąszenie przez żmiję]

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Sprostowanie artykułu [ukąszenie przez żmiję]

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Baśka nie przesadzaj. Każdy z przewodników jest przeszkolony jeżeli chodzi o pierwszą pomoc. Każdy z nas ma obowiązek posiadania odpowiednio wyposażonej apteczki. Nie mówię już o obowiązku udzielenia pierwszej pomocy. Należy jednak odróznić pierwszą pomoc od szrlatanerii. Pompka ciśnieniowa którą posiadasz służy do osuwania kleszczy, a nie do odssysania jadu. Gdyby owo odssysanie było konieczne/wskazane zostałoby włączone do standardów medycznych.
    I jeszcze jedno. Nie przesadzaj z tymi górami po których to rzekomo wędrujesz.

    Lucyna - chcę z Tobą dyskutować merytorycznie, jak widać - mimo mojej dobrej woli się nie da.

    Pominę milczeniem wszelkie niegrzeczne zdania jakie do mnie kierujesz i za chwilę wyłączam się.

    Jak widać - również i na tym forum już niewiele osób chce jeszcze z Tobą dyskutować. Zdominowałaś wszystkie wątki.


    Jeszcze raz merytorycznie:

    1. Nie wędruję "rzekomo" po górach, tylko w odróżnieniu od Ciebie wychylam nosa dość daleko poza Bieszczady.
    I jest faktem ze w Gorganach nie miałam zasięgu GSM przez 4 dni z rzędu.
    W Górach Marmaroskich i Rodniańskich było nieco lepiej, zasięg był średnio raz dziennie po godzinie.

    2. W żadnym miejscu nie napisałam ze owo odsysanie jadu jest "konieczne".
    Napisałam, że może być pomocne.
    I ja osobiście w warunkach, kiedy nie mogę się doczekać szybkiej pomocy na pewno bym taką możliwość zastosowała, bo nie zaszkodzi a może pomóc.

    A teraz cierpliwie poczekam (tym cierpliwiej, że za chwilę jadę w góry) na to aż wypowie się osoba kompetentna z dziedziny medycyny i ratownictwa.

    Nie uważam Ciebie za osobę kompetentną w tej dziedzinie, ale tez nie uważam siebie za taką osobę, więc bardzo chętnie przeczytam co mają do powiedzenia fachowcy.

    I proszę Ciebie abyś też się wstrzymała z dalszymi wypowiedziami aż się wypowie fachowiec.

    Żegnam

    Basia

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Sprostowanie artykułu [ukąszenie przez żmiję]

    Jeszcze coś dołożę:
    Wątek o ukąszeniu przez żmiję przewinął się rok temu przez dwa fora górskie.
    Udział w dyskusji wzięli fachowcy - Kuba Radliński z GOPR i Kajetan Gawarecki - ratownik medyczny:

    A także i ja i Jacob.p.pantz i parę innych osób jako "pytający".

    Załączam linki:

    Warto przeczytać, bo obie dyskusje są niewątpliwie bardzo ciekawe (przewinął się wątek opaski uciskowej).

    http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtop...er=asc&start=0

    http://www.jkw.pl/forum/read.php?1,8143,page=1

    Zwłaszcza drugi link jest bardzo ciekawy.

    Polecam na prawdę wszystkim, nie tylko Lucynie.



    Basia Z. napisał/a:
    - wąż - zwykła "nasza" żmija zygzakowata.
    - miejsce - góry Ukrainy lub Rumunii - minumim 12 godzin marszu od wszelkiej cywilizacji, bez możliwosci wezwania sprawnie działających służb, liczyć można tylko na siebie i swoją grupę.

    Co wtedy ?
    KubaR napisał/a:
    Spisać testament?

    A na poważnie to:
    - zrobić to co napisałem poprzednio (łacznie z opaską),
    - wyssać jak się da wysysaczem

    Co do patentów z rozcinaniem itp. to trochę bez sensu bo jad tych gadzin działa anykoagulacyjnie i jedną z cech charakterystycznych ukąszenia przez żmiję jest to, że cieknie krew (z leka).

    A przedewszystkim DOSTARCZYĆ DO LEKARZA. Sami nic nie zrobicie, żebyście się przysłowiowo zesrali.
    Pozdrowienia

    Basia

  3. #3

    Domyślnie Odp: Sprostowanie artykułu [ukąszenie przez żmiję]

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Lucyna... Zdominowałaś wszystkie wątki.

    Basia
    Razy dwa, litości... :D
    Sława Starym Bogom...

  4. #4

    Domyślnie Odp: Sprostowanie artykułu [ukąszenie przez żmiję]

    Kurczę, nie spodziewałem się takiego rozwinięcia tematu :) Zostały zaprezentowane tu przeróżne poglądy, jak widać każdy ma inne zdanie co do pierwszej pomocy po ukąszeniu przez tego pięknego węża. Oby nikt nie musiał wykorzystywać tego w praktyce, i żeby żmijki nie padały ofiarami zidiociałych panikarzy :) Co do podawania surowicy, powinno się to odbyć tylko po zrobieniu próby surowicowej, czasem antidotum może zaszkodzić bardziej niż trucizna.

    Wysysanie rzadko może coś poprawić, ale jeśli mamy pod ręka Aspivenin lub podobną pompkę to zawsze warto sprobować, lepsze to niż panika i bieganie w kółko ze strachem w oczach, jeszcze się dodatkowo można na coś nabić...

    Co do opaski, dalej tkwię przy swoim, że nie powinno się jej zakładać.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Przez karpackie przelecze, czyli z Czerniowiec do Worochty przez Hryniawe ;)
    Przez Petefijalkowski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 18-10-2012, 16:30
  2. Ciekawy artykuł
    Przez Basia Z. w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 24-08-2008, 20:57
  3. Artykul o wilkach
    Przez klopsik w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 16-01-2008, 17:14
  4. Artykuł w Polityce
    Przez Ajgor w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 47
    Ostatni post / autor: 30-01-2006, 21:44
  5. Artykuł z NG
    Przez zakapior w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 03-01-2005, 16:18

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •