Cytat Zamieszczone przez joorg Zobacz posta
ps. Kiedyś ... jak nie było nawet parku , to za samo posiadanie "grzebienia" można było "beknąć".
ps.' sam dowalę jak zobaczę z grzebieniem, to jest tak przysłowiowo.. "zetnijmy tą czereśnię ,co by zebrać owoce "
Kiedyś to może bardziej o ilość chodziło. To ja was pewnie zaskoczę - uważam że jak ktoś umie się posługiwać grzebieniem, to żadnej krzywdy dla krzaków nie ma a zbieranie większej ilości bez grzebienia graniczy z głupotą (chyba że ktoś ma dużo czasu). Przy okazji: widział kto w Bieszczadach zbieraczy bez grzebieni? ja widziałem w życiu już sporo zbieraczy tam (włącznie z tymi co legalnie zbierają na połoninach i torfowiskach wysokich) - bez grzebienia niestety jeszcze nie :) Wyluzujcie.