Odświeżam temat, na który się natknąłem przeglądając stare wątki forum. Moim zdaniem klopsik nie ma racji krytykując ścieżki dydaktyczne Parku, działające na zasadzie: niewielkie słupki w terenie + książeczka z informacją. Taka metoda pozwala na zminimalizowanie ingerencji w teren o najcenniejszych walorach, a jednocześnie pozwala tam jednak prowadzić jakąś formę działalności edukacyjnej. Klopsik pyta wprawdzie, czy
Otóż moim zdaniem nie da rady. A to z tego powodu, że duże tablice informacyjne, choćby nie wiem jak próbować je wkomponowywać w otoczenie, i tak pozostaną obcym wtrętem w środowisku. A wydaje mi się, że tego nam nie trzeba. Oczywiście taka tablica może być dobrym pomysłem na początku trasy, ale niekoniecznie już w środku lasu czy - o zgrozo! - na połoninie.
Zupełnie nie rozumiem ironicznych nawiązań, mówiących o multimediach. Czy BdPN ma postawić przy ścieżce przyrodniczej ekrany z filmem o Bieszczadach?! Wtedy z pewnością będzie super multimedialnie. Celowo przejaskrawiam. Moim zdaniem obecny kształt ścieżek jest pewnym kompromisem pomiędzy próbą realizacji funkcji dydaktycznych, a minimalizowaniem ingerencji w środowisko.
Zupełnie inną kwestią jest treść samych książeczek. Muszę przyznać, że mam 2 albo 3 i mimo szczerych chęci nie dałem rady się przez nie "przegryźć". Jak dla mnie język jest zbyt naukowy, a treść - zwyczajnie nużąca. Czy taka książeczka będzie w stanie zainteresować np. rodzinę z dziećmi, grupę licealistów? Ja sam uważam się raczej za człowieka ciekawego świata, ale jednak przy wymieniankach kolejnych gatunków roślin, wraz z ich łacińskimi nazwami - wymiękam. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że odczucia innych mogą być zupełnie inne.
Ogólnie wydaje mi się, że w ogóle należy zastanowić się nad jakością ścieżek dydaktycznych, które jak grzyby po deszczu powstają w naszym kraju. Moim zdaniem ich podstawowe wady to: hermetyczny, naukowy język opisu, nadmiar treści na tablicach, wielkie tablice ustawiane w środku lasu, monotematyczność, brak elementów, które potrafią zaintrygować i przyciągnąć odbiorcę, brak zadań do samodzielnego wykonania.
Jako, że ostatnio interesuję się tematem również od strony tworzenia takich ścieżek chciałbym zapytać, jak Waszym zdaniem powinna wyglądać taka ścieżka, aby miała szansę odgrywać swoją edukacyjną rolę, a jednocześnie była atrakcyjna dla odbiorcy?



Odpowiedz z cytatem