Dorotko to oddaj głos na inny obiekt
jeszcze masz 4 do wyboru
Dorotko to oddaj głos na inny obiekt
jeszcze masz 4 do wyboru
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Głosowałam na Muczne, bo jest blisko Tarnawy, gdzie zamierzam się ewentualnie zatrzymać a i tak planowałam wyjazd do Tarnawy w czasie KIMBU.
Teraz zmieniam zdanie, bo wspominając ponure wnętrza, obsługę hotelową i całą tę aurę zupełnie, widzę, że kompletnie nie pasuje do spotkania Bieszczadników.
W hotelu w Muczem spałam kilka razy. Właściciele zmieniali się z szybkością straszną (jedna z pracujących tam dziewczyn uciekła w Beskid Niski).
Za każdym moim tu pobytem, było okropnie zimno - ciepła woda w wykafelkowanej łazience, ciekła raz dziennie i trzeba było na nią polować.
Restauracja nic się od tego czasu nie zmieniła; okropne, ponure wnętrze, za kotarką kaplica.
Nigdy nie zapomnę obiadu, jaki nieopatrznie kiedyś tam - już za nowego właściciela - zjadłam; był to "kotlet po bieszczadzku". Prezentowało się to danie tak:
kotlet schabowy, na nim plaster ananasa, a to wszystko polane roztopionym serem żółtym najgorszego gatunku. Horror. Nie do zjedzenia.
W zeszłym roku, mając nikłą nadzieję na zmianę szefa kuchni - udałam się tam znowu. Sala jadalna była kompletnie pusta, a panienka kelnerka oznajmiła, że jest rezrwacja. Można ewentualnie szybko zjeść żurek -
z jajkiem.
Niestety w tym hotelu nic nie zmieniło się od 15 lat (piętnastu lat).
Czytając posty innych Bieszczadników, dochodzę do wniosku, że jednak najlepszym miejscem na KIMB - jest SĘKOWIEC.
Wiele razy byłam w Sękowcu, ale nigdy w legendarnych domkach - to jest dla mnie chyba okazja.
Czy można wycofać swoją propozycję?
Zmienić ją?
ciepła woda w wykafelkowanej łazience, ciekła raz dziennie i trzeba było na nią polować.
To tak jak w Sękowcu!
mAAtylda
Już uwzględniłem, Doroto, przeniesienie Twojego głosu na Sękowiec. A zresztą możesz go jeszcze nie raz zmienić, aż do dn. 15 lutego do godz. 20:00.
Bawimy się bowiem w tzw. głosowanie bezstresowe, tj. jawne, rozłożone w czasie i poprzez dyskusję. Przed chwilą przyszedł mi do głowy ów termin "głosowanie bezstresowe". Ale skoro jest wychowanie dzieci bezstresowe, to i chyba głosowanie również może być takie.
Żarty na bok. Głosując, zapominamy o jednej dość istotnej okoliczności. W jakich warunkach spędzimy te kilka "najważniejszych godzin w roku", przeznaczonych na nasze spotkanie - nazwijmy je plenarnym. Te tzw. obrady główne KIMB - wieczór 16 maja i noc 16/17 maja.
Myślimy o urokach samej miejscowości, o warunkach zakwaterowania. I bardzo dobrze, bo tak też trzeba. Ale to przecież nie wszystko, to dopiero wręcz początek.
Jak nam spotkanie plenarne nie wyjdzie, to będziemy VIII KIMB wspominać ze złością, chociażby nawet miejscowość była urocza, zakwaterowanie na miarę oczekiwań, a i pogoda piękna.
Proszę więc o zastanowienie się, czy restauracja hotelowa w Mucznem jest w tym kontekście rozwiązaniem trafnym.
Na zakończenie nieco złośliwości, ale nie adresowanej indywidualnie, tylko tak trochę "ogólnie" ukierunkowanej.
Na dwóch ostatnich KIMB-ach byłem prawie aż do samego końca - gdy wychodziłem, było już dobrze po godz. 2:00 w nocy. Jakoś nie zauważyłem, aby niektórzy zwolennicy Mucznego (z obecnej listy głosujących) długo wtedy przebywali z nami. Wręcz przeciwnie, zmywali się już ok. godz. 22:00, tłumacząc "bo to jestem zmęczony", "bo jutro czeka mnie jazda samochodem", itp. Albo w ogóle wychodzili "po angielsku".
I teraz też może dojść do sytuacji, że po godz. 22-giej już wśród nas zwolenników Mucznego jakoś będzie mało. Za to zostaniemy w knajpie hotelowej (jeżeli zwycięży lokalizacja w Mucznem), gdzie nie wadomo, czy np. Manio będzie mógł grać i śpiewać, a my Mu w tym "pomagać". Będziemy za to zamawiać coraz droższą i coraz gorszą wódkę, a ok. północy nas stamtąd mniej lub bardziej delikatnie wyproszą.
Matyldo - jesli nie mam racji, to napisz tak. Rozwiej te moje obawy. Puść wodze wyobraźni i powiedz nam, w jakich warunkach - Twoim zdaniem - przebiegałoby nasze plenarne zpotkanie w Mucznem.
A przedtem koniecznie sprawdź, czy w tamt. restauracji hotelowej nie są przypadkiem wymagane po godz. 20:00 stroje wieczorowe.
Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 26-01-2009 o 19:04
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
No właśnie osoba zgłaszająca miejsce i obiekt pewnie poczyniła jakieś wstępne ustalenia z właścicielem więc warto by było powiedzieć nam na co możemy tam liczyć bo obawiam się, że obawy SB mogą być zasadne. To w końcu hotel i będą tam pewnie jacyś goście więc nie ma co liczyć, że zawładniemy restauracją. Być może jest tam jakaś altana na zewnątrz do biesiadowania ale czy nasza zabawa nie zostanie rozpędzona po 22. Po doświadczeniach z ostatnich KIMBów właściciel zdaje sobie sprawę, że pewnie tylko kilka osób zakwateruje się w hotelu? Ja osobiście wybrał bym Carpathie albo Wilczą Jame. Może liczy że zarobi na restauracji i będziemy masowo nabywać u niego potrawy i alkohol? tu też może się przeliczyć![]()
Iras 7214
www.bieszczady.net.pl
www.karpaty.travel.pl
www.iras.net.travel.pl - Irasowe wojaże
Wszystkie błędy ort. są zamierzone i chronione prawem autorskim. Wykorzystywanie ich bez zgody autora jest zabronione ;)
Niestety, Carpathia w KIMB-owy weekend jest w całości zajęta przez grupę zorganizowaną. A za Wilczą Jamą nie przepadam, więc nie dzwoniłem
Zamieszczone przez Stały Bywalec
Przysiągłbym, że to alibi było do mnieZamieszczone przez bertrand236
Masz rację, Bertrandzie, trzeba się uderzyć w pierś! To prawda, nie odtrąbiłem urbi et orbi swego wyjścia z KIMB-u 2008. Jak wychodziłem sikać, to też nikomu słówka na ten temat nie pisnąłem. Świnia ze mnie, nie bieszczadnik...
Ale jest na to rada: KIMB-owicz oddający głos na konkretną lokalizację powinien jednocześnie zobowiązać się, że - zmęczony czy rześki, trzeźwy czy pijany - wytrwa na KIMB-owym placu boju:
- do godziny 6 rano, jeśli impreza odbywa się w preferowanym przezeń ośrodku lub
- tylko do godziny 2, jeśli wygra nielubiany ośrodek.
![]()
Zaraz tam złośliwości. Wcale się nie obrażam. Wywołałeś do tablicy, to się przyznaję. Tak było. Nie każdy może balować do woli. Jak trza siadać na drugi dzień za kółko, to trza wcześnie od kielicha wstać. Ale byłem tym co się pożegnał i napewno po angielsku nie wychodziłem. Pewnie będzie tak i w tym roku, no chyba żebym z Krywego musiał sam drałowac w nocy. Co to, to nie.
Pozdrawiam wszystkich zdecydowanych i "choragiewki" też pozdrawiam![]()
bertrand236
Jeśli wolno ... chcę pewną 'rzecz" sprostować . Ja nie oddałem glosu na Krywe , jedynie chciałem wzmocnić "ofertę korupcyją" (czuły na apel Stałego Bywalca). Oczywiście jeśli krywe .... oferta zawsze aktualna choć ja na KIMB się nie wybieram . Proszę tego nie "czytać" jako afront, bardzo proszę![]()
Widocznie poprzednio niezbyt jasno to wyraziłem.
Pozdrawiam PF
Ostatnio edytowane przez Polej ; 26-01-2009 o 18:47
Pozdrawiam
Przemek
Bez obawy - śledzę to na bieżąco i - jak już zapewne zauważyłeś, wydaję codzienne poranne komunikaty.
A równolegle kontroluje mnie Andrzej627 (i to gdzieś w odległej Francji), prowadząc ewidencję naszych głosów przy pomocy programu Excel.
I jestem prawie pewien, że na Nim (tj. Andrzeju) lista osób nadzorujących się nie kończy.
Ostatnio edytowane przez Stały Bywalec ; 26-01-2009 o 18:57
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)