I jeszcze mój apel - nie krytykujmy personalnie osoby, ale jej zachowanie. Całkowicie się zgadzam, że działanie będące tematem tej dyskusji jest absolutnie naganne i zasługuje na całkowite potępienie, ale z drugiej strony - kto z nas nie popełnia błędów? Może mnie skrytykujecie za ten pogląd, ale już tak mam, że mimo wszystko wierzę w ludzi Na dodatek wiele osób pisze pod wpływem emocji - całkowicie przeze mnie rozumianych - co jednak nieco radykalizuje wypowiedzi...

PS. Przepraszam, że piszę 2 posty jeden pod drugim, ale nie wiem jak edytować poprzedni, żeby coś dopisać.