Bubo to jest czysto akademickie gdybanie i szukanie odpowiedzialności we wszystkich możliwych okolicznościach. Sięgnij pamięcią wstecz i zobaczysz, że Polakom i Ukraińcom rzadko bywało w historii "po drodze"... Jak by w 20 roku Polacy pozwolili czerwonej fali pójść przez pól Europy i jakby ruskie zatrzymali się nad Sekwaną to śmiem uważać że nie było by problemu polsko-ukraińskiego w latach 40tych....tylko że to gdybanie...Może tak a może nie- suche jałowe i nie poparte niczym ....
Polacy w okresie miedzywojennym w moim odczuciu położyli całkowicie i totalnie na łopatki problem tego kawałka kraju co się w dość niedługim czasie zemściło na nas samychPojednanie- jak to ładnie brzmi.... ale jakie to ciężkie i myślę że nie ma mowy o pojednaniu bez rzeczowego rozliczenia się z przeszłością. A mówienie że ss galicja ...... mnie to podchodzi pod klasyczne "piep....ie"- wiadomo głupio się przynać że to nasi dzielni strilcy tak torowali droge do wielkiej Ukrainy.... Jest pewna doktryna i jest jakaś racja stanu rządu ukraińskiego i tego się wszyscy trzymają. A czy to że kaczka by powiedziała "to wy jeśteście winni" coś by się zmieniło? Szczerze wątpie co najwyżej oszołomy z pod znaku trójzębu by się odezwali w obronie swoich "kombatantów" a inne przygłupy by to wykorzystali w swojej "jedynie słusznej walce" dla wielkiej Ukrainy.
jest takie powiedzenie adekwatne do tej sytuacji: "Oddaj Bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie"... Ofiarom pamięć, poległym szacunek a historii prawde czy to tak dużo?
Czasem to niewiele a czasem zdecydowanie za dużo....
p.s
Tak Orsini i wyjdzie że to w tej Polsce były tylko "polskie obozy śmierci"



Odpowiedz z cytatem