Ciekawe czy on tu zagląda?Czy mu wstyd?I jak się czuję z takim pomazaniem?
Ciekawe czy on tu zagląda?Czy mu wstyd?I jak się czuję z takim pomazaniem?
mAAtylda
fotki, te świadczące o niecnym uczynku zniknęły więc wstyd mniejszy i w zapomnienie idzie... a co do zasług i dobrych uczynków. często mówiłem, że niektóre środowiska dulszczyzną mi zajeżdżają... moralizować... pouczać... ale jak nikt nie widzi to owszem... quadem posmigać po parku... albo na konikach... nie bacząc już na ostoje i płoszenie... czy choćby ognisko i pieczenie barana... ale jak pan dyr. zaprosił to znaczy wolno... a stąd już krok do demolki... choćby takiej jak na suchych rzekach czy negrylowym...
pozdrawiam
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Nie próbuję bynajmniej bronić tego ogniska - czyn godny potępienia.
Ale tak sobie myślę... czy skoro na jednej szali można położyć wiele zasług, to czy oby na pewno jedno takie zdarzenie tę drugą szalę z takim łomotem przeciągnie?
Nie znam gościa, ale czytam tu między wierszami o dużym udziale w wybudowaniu schroniska i innych zasługach.
Czy oby przekreślając człowieka kompletnie słusznie czynicie?
Może jednak powinien dostać swoją szansę odpokutowania tego jednego wybryku, jakim by on nie był, wszak daje się szansę na powrót do społeczeństwa i mordercom, to wandalowi nie można?
Tym bardziej, że poza grzechami i zasług kilka ma na koncie?
Słusznie oburzano się, że któryś z jego kolegów "bagatelizował" sprawę pisząc o "tylko 3 deskach".
Ale, czy nie takim samym błędem jest w obliczu tych 3 desek zapominać o nieco większej ich liczbie użytych do budowy czegoś tam?
Czy oby na pewno "waga", której używacie do oceny tego człowieka jest dobrze skalibrowana?
Wrzucacie go w czeluści piekieł, odmawiacie wszelkich praw, zapominacie i bagatelizujecie zasługi, przekreślacie totalnie.
Czy oby z pełnym przekonaniem?
Ja tego przekonania nie mam.
Popełnił błąd, to fakt, ale czy ktoś z nas jest bez skazy?
Popatrzcie na bilans obiektywnie...jeśli potraficie
Pozdrawiam:)
Ja się staram.
Były jak pisałam propozycje wspólnej pracy przy odbudowie bacówy - tej lub innych (w Polsce).
Jest mnóstwo bacówek, które wymają w trybie pilnym remontu.
Moi koledzy remontują, ale ich działanie jest kroplą w morzu potrzeb.
No i taka propozycja została przyjęta milczeniem (obrazili się czy co ?).
Parę fotek z akcji "Harnasi" (może niektórzy rozpoznają ten szałas):
http://www.skpg.gliwice.pl/jginter/szalas/index.html
Pozdrowienia
Basia
oczywiscie, powinien taka szanse dostac.. tylko czy on chcialby z niej skorzystac??
szanse na powrot do spoleczenstwa daje sie zwykle tylko tym mordercom, ktorzy przyznaja sie do bledu i chca sie poprawic.. a tu jakos (moze nie zauwazylam) nawet nie pojawilo sie magiczne slowo "przepraszam"
jesli publicznie przeprosza i umieszcza na necie zdjecia jak przybijaja te 3 deski spowrotem to zareczam ze bede te zdjecia rozpowszechniac a gdy ich kiedys spotkam to podam reke na zgode
albo niech maja szanse na odpokutowanie swoich win w jednej z takich akcji o ktorych pisze basia.. jasne, nie zamykajmy im drogi..
medralowa???
pierwsza rzecza ktora zrobilam bo obejrzeniu bylo zapisanie tych fotek.. i tak jestem w szoku ze tak dlugo byly na necie, myslalam ze znikna juz po kilku godzinach
Ostatnio edytowane przez buba ; 10-03-2009 o 11:37
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
No tak , Piotr Kurowski jak nic.
Slabo znam czlowieka ale zawsze uwazalem go blazna z tym jego kupowaniem najlepszego sprzetu w bieszczady (troche mi to przypominalo
tych gosci ktorzy po warszawskich lazienkach smigaja rowerami za parenascie tysiecy[w kasku, w ochraniaczach i z bidonem;])
jedna z najmniej ciekawych osob ktore mozna bylo poznac na Otrycie.
pozdrawiam
Czytając historię Chaty Socjologa nie znalazłem tam zbyt wiele wkładu wyróżnianego przez nas w tym temacie "turysty". Ot, pojawił się tam kiedyś.
Zresztą nie przesadzajmy z tym wkładem w rozwój turystyki przez samo istnienie Chaty. Przecież to grupa osób prowadzi ten przybytek i robi to jednak dla siebie.
Ostatnio edytowane przez wtak ; 12-03-2009 o 15:57 Powód: rozszerzenie
pozdrówka :-)
Ta chata,jak zresztą inne bacówki(PTTK też,niektóre schroniska) to chyba jedyne miejsca kultywowania i rozwoju tzw "schroniskowej kultury turystycznej", obecnie coraz trudniej dostępnej,więc jej istnienie uważam za b.istotne.A wybryki jednej gnidy nie powinny rzutować na kulturotwórczą rolę chaty.To naprawdę kapitalne miejsce,z widokiem,klimatem.Trzeba sobie jednak zdać sprawę z tego że bywa czasem tak: "czepiło się gówno okrętu i rzecze - płyniemy".
Pozdrav
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki