Nie zniechęcaj się Buba, ja w tamtym roku poznałem wielu wspaniałych Forumowiczów i na pewno będę się starał w przyszłym roku przyjechać – w tym miałem inne plany (serdecznie dziękuję za wspaniałą niespodziankę dla mojej dzielnej Bieszczadniczki ), choć myślałem, iż kilku z Was spotkam (miałem ułożoną wspaniałą mowę powitalną, a tu kicha -chyba miały jechać na Pikuja cztery czy pięć KIMB-owych samochodów i nie dojechał żaden, a tylko jeden paszport był podobno do kitu – co się stało?). Oczywiście to przedkimbowe bicie piany o miejsce nieraz było wręcz żenujące, a i teraz moim zdaniem rozdrapywanie ran niczemu nie służy, ale to są tylko posty, często pisane na gorąco i nie do końca przemyślane przez ich autorów. A nie ma to jak razem stuknąć się czymś, co się ma akurat pod ręką(oczywiście KIMB nie jest do tego potrzebny, ale przecież to doroczne spotkanie ma być niejako naszym świętem). Do zobaczenia więc w realu!



Odpowiedz z cytatem