nigdy tak cierpliwie na nic nie czekałam.W innym czekaniu czułam zawsze pacnięcie łapki w plecy-no dalej ,już, szybko...Ale czekałam na ten wyjazd 365 dni i za 888 h stanie się! i dla mnie otworzą sie wrota Bieszczad. Ośmielę się rzec że serce mi wali jak przed spotkaniem ze słodkim kochankiem.Jak wrócę powiem za co je kocham.
Pozdrawiam:)