No i bardzo dobrze się stało - sprawę załatwiono na ścieżce postępowania administracyjnego. Ale legalnie i w sposób przekonujący.
Teraz ukraiński organizator złoży wniosek do MSWiA o ponowne rozpatrzenie sprawy, organ podtrzyma swoją decyzję, następnie Ukraińcy zaskarżą ją do WSA w Warszawie. A WSA skargę oddali.
Nie widząc "kwitów" w tej sprawie, opierając się tylko na doniesieniach "medialnych", nie jestem do końca pewny, czy tak to będzie przebiegało. Ale chyba mniej więcej właśnie tak.
Gdzieś czytałem (w tej chwili nie pamiętam gdzie, może nawet tu, na Forum), że dwaj bracia Stepana Bandery, którzy rzeczywiście zginęli w Oświęcimiu, zostali tam zamordowani przez polskich współwięźniów obozu.
PS
Przy okazji, a jakże, pojawił się na Forum wątek niemiecki, a konkretnie hitlerowski.
Jedna z osób napisała (cyt.):
"Zaś niemiecka ludność cywilna sama sobie wybrała swój los głosując na hitlerowców a potem dając się poprowadzić na rzeź."
To bardzo infantylne uproszczenie.
Tak to by można ew.uznać, gdyby niemieccy wyborcy (w swojej masie) znali w 1933 r. zamierzenia Hitlera. Ale tego to nawet sam Hitler wówczas nie znał. Jak pisał zmarły niedawno prof. Paweł Wieczorkiewicz, historyczne wydarzenia zapoczątkowane 1.09.1939 r. mogłyby mieć zupełnie inny przebieg.
Autor owej niefortunnej wypowiedzi pomija też fakt, że przecież na NSDAP w ostatnich wolnych wyborach w Republice Weimarskiej oddało głos chyba tylko ok. 1/3 głosujących (czyli 2/3 głosujących bynajmniej nie chciało władzy Hitlera), a poza tym był też jakiś (pewnie całkiem spory) procent osób, które w ogóle nie wzięły udziału w wyborach.


Odpowiedz z cytatem