
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Po południu wróciła wysokogórska ekipa, dumna z ze zdobycia niebosiężnego Dwernika Kamienia. Dla Ryśka okazała się to wyprawa w pewnym sensie przełomowa w życiorysie - wreszcie otrzymał swój bieszczadzki pseudonim (i go zaakceptował). Po drodze bowiem tak zamęczał kolegów relacjonowaniem im audycji Radia Maryja, że ci nazwali go ... Ojcem Prowadzącym. I tak już Mu pozostało. Niby się trochę marszczy i krzywi, gdy ktoś się do Niego w ten sposób zwraca, ale w głębi ducha jest ze swego duszpasterskiego przydomka bardzo zadowolony.
.