Witam

W czerwcu 09 miałem okazję zaliczyć wycieczkę rowerową z Roztok do Sniny.
Jak się okazało była ona w nawet niezłym stanie (poza początkowym odcinkiem - do wsi Ruske).

We wrześniu wybrałem się w tą samą trase samochodem.

Jak najbardziej da się przejechać, jednakże nie jest to takie łatwe (przy zalewie budka z strażnikami, którzy nie przepuszczą bez zezwolenia).

Trzeba pojechać drugą drogą, którą łatwo a nawet bardzo łatwo zabłądzić.

Podczas powrotu tą samą drogą mijałem 2 km od granicy Słowacką Policję, do kontroli żadnej nie doszło.

Takze nie wiem co o tym myśleć - czy nie chciało im się, czy uważali że skoro tutaj dojechał to ma zezwolenie ?
Z rozmowy z cieciami przy zalewie wynikało że jedyna droga do granicy jest przy zalewie i potrzebne jest zezwolenie na wiazd.
Droga którą dojechałem, wedłuch nich nie istnieje.

P.S. Teren po Słowacjkiej stronie jest całkowicie wyludniony, pozostało jedynie troche działek z przyczepami (domków tam nie ma, prądu także); samochody tam wjeżdzają i to nie mało ich.
Droga którą jechałem kiedyś była asfaltowa, nigdzie nie było żadnych zakazów wiazdu (psuje się tak na poważnie dopiero 3 km przed granicą na serpentynach).

Jeżeli ktoś ma jakieś informację na temat legalności jazdy samochodem tą drogą bardzo prosze o informację.
Jeszcze raz podkreśle - droga niemal na całym odcinku asfaltowa(co prawda bardzo zniszczona) i żadnych znaków zakazu wiazdu.