Celem leśników nie jest czerpanie profitów z fotografów przyrody zarówno zawodowców jak i amatorów. Trzeba wiedzieć tylko, że istnieją pewne zasady i przepisy prawne regulujące te sprawy. Nie każdy fotograf to przyjaciel przyrody. Poza tym dobrym zwyczajem jest poinformowanie nadleśnictwa i lokalnego leśniczego o swoich planach. Istnieją również miejsca w lesie wyłączone z publicznego dostępu jak aktualne zręby, uprawy leśne itp. Przepisy te są bardzo często świadomie łamane. Zawsze jak spotykam fotografa, o którym mi nic nie wiadomo to wolę popytać go i poinstruować, poznać czy jest to człowiek poważnie podchodzący do sprawy. Nie zdarzyło mi się jeszcze jakiegoś fotografa przepędzić z lasu. Natomiast bardzo często umawiam się z nimi na wspólne wyjścia w teren.