Kilka informacji o zdarzeniu:
W akcji uczestniczyło 5 jednostek straży: PSP Sanok, OSP Komańcza, OSP Rzepedź, OSP Tarnawa Górna, OSP Zagórz.
Przebieg akcji był następujący (w skrócie):
Aby dojść do schroniska straż musiała się przedzierać przez śnieg po kolana pieszo ok. 30-45 minut, wszystkie samochody został na dole, część przed drogą dojazdową(zasypaną śniegiem) a cześć ciężkich samochodów przed mostem o ograniczonym tonażu. OSP Komańcza próbowała dojechać dookoła do miejsca zdarzenia ale tez bez rezultatu. Przy pogorzelisko pracowało ok. 20-30 strażaków.
Moją informacje zakończę własnymi przemyśleniami:
„Proszę wszystkie osoby które stawiają tak piękne obiekty w Bieszczadach o większe zadbanie o bezpieczeństwo ppoż, bo wiele pracy kosztuje właściciela postawienie takiego obiektu, a ogień bardzo szybko jest w stanie strawić taki obiekt (jak pokazuje powyższy przykład) i naprawdę przykro jest patrzeć co pozostaje po takim obiekcie”![]()


Odpowiedz z cytatem