Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
Rycho
Zupełnie przypadkowo wywołałem poważną dyskusję.
Moje dwa skrajne doświadczenia z przewodnikami to:
Watykan polski przewodnik pracujący na miejscu, bardzo fajnie
ze swadą opowiadał o Watykanie, spokojnie odpowiadał na wszystkie pytania
np. czy nie ukradną baldachim /27 ton/
i Kraków byliśmy z żoną w Kościele Mariackim /4 zł wstęp sic/ przystanęliśmy
koło grupy dzieciaków chyba wycieczka szkolna , dzieciaki znudzone, coś tam podjadali, bładzili wzrokiem i nie bardzo słuchali właściwie byliśmy chyba jedynymi, których interesowało to co mówi przewodnik i nagle przerwał i w sposób obcesowy kazał na odejść bo wycieczka zapłaciła a my chcemy słuchać za friko, zamurowało nas , ale grzecznie odeszliśmy zgodnie ze stereotypem " krakowskiego centusia" / przepraszam prawdziwnych krakusów/ No coment
Temat okazał się atrakcyjny przede wszystkim dla przewodników. Nie wiem jak mam odnieść się do Twoich wątpliwości nie wywołując lawiny zarzutów pod moim adresem.
Przyłączanie się obcych osób do grup zorganizowanych to właściwie decyzja każdorazowo indywidualna przewodnika, a przede wszyskim grupy, która zapłaciła za usługę. W większości organizatorzy zwracają nam uwagę, że wśród nich są osoby obce. Kilkakrotnie grupa ostro zareagowała w stosunku do intruzów ale było w czasie imprez integracyjnych.
Osobiście nie lubię, gdy podłączają się do oprowadzanych przeze mnie gości obce grupy. Uważam to za nadużycie. Takie sytuacje bywają na zaporze solińskiej. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda, gdy ktoś podchodzi do mnie i prosi o informację czy o możliwość posłuchania. Oczywiście jak grupa wyrazi na to zgodę to staram się traktować wszystkich jednakowo. Udzielanie informacji zaś uważam za swój przewodnicki obowiązek.
Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie
Ilekroć jestem w skansenie, tylekroć biorę przewodnika (będzie tego już 6 razy).
Zawsze ktoś usiłuje sie przyczepić, ale nigdy nie poprosi o możliwość posłuchania. Jest to dla mnie irytujące.
Długi
Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
długi
Ilekroć jestem w skansenie, tylekroć biorę przewodnika (będzie tego już 6 razy).
Zawsze ktoś usiłuje sie przyczepić, ale nigdy nie poprosi o możliwość posłuchania. Jest to dla mnie irytujące.
Długi
Pewnie masz powody tak twierdzić. Jednak warto też pamiętać iż czasem ktoś przypadkowo idzie mniej więcej tym samym "tropem" . Ponieważ mam naturę "solisty", mnie raczej przeszkadza gdy spotkam jakąś większą grupę. Ale czasem jest to nieuniknione, więc przy okazji można coś tam usłyszeć. Np. nie dawno w arboretum w Bolestraszycach przewodnik w kontekście wykorzystania "czarnego" dęba / jest tam kilka , wydobytych na żwirowni w Radymnie/ opowiadał swojej grupie iz wykorzystywano je m.in. do budowy obiektów sakralnych i jako przyklad wskazał cerkiew z Ulucza , znajdującą się w skansenie w Sanoku. Więc jak widać ciekawych rzeczy przypadkiem można się dowiedzieć. A mnie ciągle się wydawało że cerkiew stoi sobie na wzgórzu Dębnik w Uluczu , chociaż jest filią skansenu. To tak przy okazji przytaczam, by uzasadnić jak ważne jest pytanie na wszelakich egzaminach nie o to , co jest prawie powszechnie znane, ale o to co jest prawie nieznane. Ale w sumie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, po powrocie z arboretum sprawdziłem na stronie gminy Dydnia czy rzeczywiście pozbyli się cerkwi , przy okazji dowiedziałem się że jest tam też tablica ku czci Michała Werbickiego - jest to kompozytor hymnu ukraińskiego, a pochowany jest w Młynach gdzie był proboszczem.
Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Jestem w dziwnej sytuacji. Poproszono mnie abym zamiast "robić sobie jaja" merytorycznie ustosunkowała się do Twoich zarzutów. Jak mam to zrobić nie wiem. Muszę jednak wykonać nazwijmy to polecenie służbowe.
To bez polecenia służbowego nie potrafisz merytorycznie odpowiedzieć na "zarzuty" Kuby ?
Ja tego zupełnie nie rozumiem.
"Zarzuty" piszę w cudzysłowie, bo moim zdaniem więcej "zarzutów" było w ostatnich postach tego wątku skierowanych w kierunku komisji państwowej w Rzeszowie niż do Ciebie personalnie.
Nie możesz przecież odpowiadać za komisję, ale możesz opisać swój egzamin, co z ciekawością przeczytamy.
Nie rozumiem dlaczego tak wymijająco odpowiadasz na proste pytania np. o czas trwania egzaminu.
Kuby koledzy z SKPB Lublin zapewne chcą zdawać egzamin, a przynajmniej Kuba chce ich do tego namówić - stąd zainteresowanie egzaminem.
W naszym SKPG "Harnasie" też się przebąkiwało o rozszerzeniu uprawnień na Beskidy Wschodnie, w każdym razie ja swoje koleżanki i kolegów bardzo do tego namawiam.
Stale w czymś węszysz "drugie dno", stale piszesz, że "to forum ma podskórne życie" - sorry, ale to jakieś faktycznie "robienie sobie jaj".
Poza tym - tak całkiem szczerze - czytam również inne fora w tym 321gory.
Twoja obecność tam dawno przestała w jakikolwiek sposób promowac Bieszczady. Muszę napisać że personalne przepychanki z Filancem napełniają mnie głębokim niesmakiem (obie strony zdrowo przesadziły, on więcej). Nie odzywam się, bo nic mi do tego, ale czuję niesmak. Po co w ogóle kontynuować tą niesmaczną dyskusję ? Po co się podkładać ?
Będzie jeszcze gorzej.
Twój obraz na tamtych innych forach rzutuje mi również na Twój obraz na tym forum.
Pozdrowienia (z Zakopanego)
Basia
Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie
Pani Przewodnik zabrakło wam argumentów merytorycznych więc sięgacie po personane. Oczywiście okazało się, że nie ma Pani uprawnień przewodnika ukraińskiego,posiada tylko kwalifikacje górskie. Później z dyskusji jasno wynikło, że dodawanie do oferty biura z którym Pani współpracuje informacji o tym, że grupa ma zagwarantowaną usługę przewodnicką jest tylko chwytem reklamowym. Następnie żale na temat niesprawiedliwych egzaminów. Oblali Wasi koledzy. Tylko małe ale. Okazuje się, że ktoś w czasie ustnego nie odpowiedział na jedno z pytań, potem,że ktoś inny zgubił szlak.
Może o tym porozawiamy a nie o moich prywatnych sprawach. To co robię jest tylko i wyłącznie moją sprawą.
Pani przewodnik to samo mogę powiedzieć o Pani. Pani obecnośc tu nic nie wnosi.Jak na razie zero informacji, tylko reklama i linki. Nie liczę ataków personalnych.
Po raz pierwszy to forum sięga dna.
Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Po raz pierwszy to forum sięga dna.
Myślę że przesadzasz. Co nie zmienia faktu / w mojej ocenie/ , że poziom dyskusji akurat w tym wątku do specjalnie wygórowanych nie należy. Zreszta podobnie jest częściowo w wątku o wilkach. Problem w tym , że oczywiście łatwiej zobaczyć źdźbło w oku bliźniego , niż belkę we własnym. I w tym wątku stosownych przykładów jest pod dostatkiem. Mam oczywiście swoje zdanie kto jest bardziej a kto mniej "zasłużony", ale to w istocie nie ma żadnego znaczenia, gdybym to ujawnił robiłbym tak samo jak ci których krytycznie oceniam. Więc tylko doradzam - szklanka zimnej wody ani "przed", ani "po" , ale "zamiast".
PS. To że nawiązuje do postu Lucyny, to czysty przypadek.
Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie
Cytat:
Zamieszczone przez
naive
Myślę że przesadzasz. Co nie zmienia faktu / w mojej ocenie/ , że poziom dyskusji akurat w tym wątku do specjalnie wygórowanych nie należy. Zreszta podobnie jest częściowo w wątku o wilkach. Problem w tym , że oczywiście łatwiej zobaczyć źdźbło w oku bliźniego , niż belkę we własnym. I w tym wątku stosownych przykładów jest pod dostatkiem. Mam oczywiście swoje zdanie kto jest bardziej a kto mniej "zasłużony", ale to w istocie nie ma żadnego znaczenia, gdybym to ujawnił robiłbym tak samo jak ci których krytycznie oceniam. Więc tylko doradzam - szklanka zimnej wody ani "przed", ani "po" , ale "zamiast".
PS. To że nawiązuje do postu Lucyny, to czysty przypadek.
Masz rację poniosły mnie nerwy. Przesadziłam.Przepraszam.
Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie
Wróciłem z Ukrainy to mogę Basi odpowiedzieć, nie wiem w którym miejscu napisałem że nie masz racji, napisałem że się chyba wzajemnie nie rozumiecie, to po pierwsze, po drugie to musisz poczytać ustawę o turystyce to tam wszystko znajdziesz. Nie będę powielał tego co już zostało napisane. Reasumując jako że chodzi w tym wątku o uprawnienia przewodnickie to nadawane są one tylko na terytorium RP i jak na razie nikt tego nie zmienił.
Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie
witam wszystkich. Jestem nowy na tym forum i staram się przebrnąć przez waszą dyskusję, i powiem że bardzo ciężko czyta się to wszystko. Może nie powinienem oceniać waszych wypocin, ale scyzoryk w kieszeni się otwiera, jak niektórzy z was sieją jadem. Miejcie odrobinę sympatii do siebie, wszak łączy nas wspólna sprawa. Wasze sprzeczki kojarzą mi sie z językiem polityków(te słowa kieruję tylko do niektórych z was) podrawiam-
miłośnik i mieszkaniec Bieszczadów zamfir4.
Odp: Uprawnienia przewodników - Karpaty Wschodnie
zamfir4
Pamiętasz takie hasło?:Góry łagodzą obyczaje.
Było....kiedyś....
Pozdrawiam ze smutkiem.