-
Cytat:
Zamieszczone przez galliano78
Kieruje pytanie do zwolenników stawiania krzyzy w Bieszczadach.
Raczej pomyliłeś fora, albo niezbyt uwaznie czytasz. Rzucasz hasło, znikasz i zaś to samo. Jeżeli tak bardzo Cie to interesuje, to odpal łaskawie Google w której to wyszukiwarce znajdziesz lekko kilkanaście, albo kilkadziesiąt tysięcy postów z różnych forów i grup news na te temat - gdyż dotyczy on każdych gór, a nie Bieszczadów. Chyba że to jakieś badania socjologiczne, albo materiał na artykuł czy prace. Nic, absolutnie nic nowego na temat sie nie dowiesz, bo wszystko zostało juz powiedziane.
Cytat:
Zamieszczone przez galliano78
Z jednej strony sprzeciwiacie sie jakiejkolwiek ingerencji w Bieszczady. Odnoszę wrażenie, że wychłostalibyście i publicznie potępili osobę która na 10 sekund zeszłaby o metr ze szlaku
Nie wkladaj ludziom w usta rzeczy, których nie powiedzieli. Wbrew oczekiwaniu Twój przykład nie jest wcale tak głupi, na jaki wygląda na pierwszy rzut oka. Ziarnko do ziarnka - właśnie takie myślenie: a co tam sie stanie jak zejde na chwile ze szlaku, co sie stanie jak postawimy jeden krzyż więcej, co sie stanie jak wjade samochodem, albo jak rzuce jeden papierek. Tylko takich jest bardzo duzo i wtedy to już jest problem. Niedawno - w reklamowanym szumnie tu i ówdzie - magazynie Podróże, ukazał się artykuł w którym autor opisuje trasę z Wetlińskiej przez Jawonik i poleca ją innym. W efekcie zamiast przyznac się do błędu i ignoranctwa, również tłumaczy sie w podobny sposób: a co tam sie stanie, a poza tym to w ogóle Bieszczady są dla ludzi..., itp.
Cytat:
Zamieszczone przez galliano78
Pragnę podkreślić, że budowa krzyża na Haliczu (jak i często pozostałych) jest (była) samowolą budowlaną, łamiąca rażąco prawa BPN.
Przeciez wszyscy o tym wiedzą. Jedyne co mnie w tej kwestii bulwesuje to stwierdzenie dyr. BdPN że musi sprawę skonsultować z duchownymi z diecezji przemyskiej. Ciekawe z kim będzie konsultował jak ktoś w końcu tam postawi inny symbol religiny. Powinien sie z tego wytłumaczyc - na jakiej podstawie i jakim prawem diecezja ma być strona w sprawie? Wyjątkowy absurd - zamiast teraz po sezonie wysłać kilka osób żeby to zniesli i posprzątali. A czas leci, budowla za chwilę będzie "stara", a tych starych sie nie rusza... Z drugiej strony - po zburzeniu, pewnie jeszcze szybciej pojawiłby się kolejny, ale teraz już powstały w bólach i cierpieniu pod jarzmem prześladowań... Czyli ma ten cały wątek sens?
-
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
Jedyne co mnie w tej kwestii bulwesuje to stwierdzenie dyr. BdPN że musi sprawę skonsultować z duchownymi z diecezji przemyskiej. Ciekawe z kim będzie konsultował jak ktoś w końcu tam postawi inny symbol religiny. Powinien sie z tego wytłumaczyc - na jakiej podstawie i jakim prawem diecezja ma być strona w sprawie?
Zgadzam się z Tobą, Piotrze w stu procentach !!!
Samowola to samowola i zwłaszcza w Parku Narodowym z całą surowością prawo powinno być egzekwowane. I to bez zbędnych konsultacji z diecezją.
Ale........
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
Z drugiej strony - po zburzeniu, pewnie jeszcze szybciej pojawiłby się kolejny, ale teraz już powstały w bólach i cierpieniu pod jarzmem prześladowań...
No właśnie... Szybko przypominam sobie w jakim państwie żyjemy. Zaraz zjechałby tam Świtoń (pamiętacie...? Ten od krzyży na żwirowisku w Oświęcimiu) i wiadomo już co byłoby dalej. Dlatego obstawiam, że BdPN palcem nie kiwnie a do tego krzyża dorobi się szybciutko jakąś ideologię i powód dla którego tam stanął.
Chyba, że... o czymś nie wiem i naprawdę był jakiś poważny powód. :?
A może Wy wiecie...?
Pozdrawiam
Struna
-
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
Jeżeli tak bardzo Cie to interesuje, to odpal łaskawie Google w której to wyszukiwarce znajdziesz lekko kilkanaście, albo kilkadziesiąt tysięcy postów z różnych forów i grup news na te temat - gdyż dotyczy on każdych gór, a nie Bieszczadów.
Moje pytanie dotyczylo krzyży w Bieszczadach. Proponuje przeczytać uważnie jeszcze raz temat od początku, a zwłaszcza moje pierwsze pytanie i sprawa powinna się dla Ciebie wyjaśnić. Mimo wszystko wydaje mi się to oczywiste i dziwi mnie fakt, że tego nie wiedziałeś.
-
Cytat:
Zamieszczone przez Piotr
Rzucasz hasło, znikasz i zaś to samo
Wybacz, ale mam prawo zadać pytanie. Również mam prawo zniknąć na tak długo na ile mi się podoba. Również mam prawo nie odpowiadać, zwłaszcza jeśli ktoś mnie obraża. Przeczytaj niektóre zdania osób: "hasn", "dziadek24", "robines" i "polej" i wtedy Tobie również odechciało by się odpowiadać i czytać. Powtórze, każdy ma prawo moje pytania ignorować, a admin czy moderatorzy usuwać moje posty. Natomiast nie obrażać. Abstrahując już od regulaminu forum, zwykły rozsądek i trochę kultury tego wymaga, a jesli ktoś jest tych cech pozbawiony to prosze bardzo...piszcie, obrażajcie, ale ja na szczeście mam prawo wtedy jak napisałeś...znikać.
-
Cytat:
Zamieszczone przez galliano78
Moje pytanie dotyczylo krzyży w Bieszczadach.
Jak zobaczysz analogię pomiędzy tymi krzyżami, a krzyżami w innych górach oraz wszelakich miejscach w których się znalazły a znaleźć nie powinny, to sprawa się powinna dla Ciebie równiez wyjaśnić, dlatego też możesz spodziewac się bardzo podobnych odpowiedzi na temat krzyża na Smereku, Haliczu czy Łysej Górze na drugim końcu Polski. Argumenty za i przeciw będą (i są) wszędzie podobne. Pytać zawsze możesz, ale czy się czegos nowego dowiesz - wątpię. Po co pytać o rzeczy oczywiste.
-
No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Tym razem padło na Chryszczatą :evil: :-?
18.09.07 ustawiono tam krzyż z okazji wizyty Ojca Świętego kiedyś tam.
Jaki nastepny szczyt typujecie jako cokół pod kolejny krzyż ?
Ja stawiam na Smerek
P.S.
A gdyby ktoś obie chciał pooglądać fotki z mojego ostatniego pobytu to zapraszam http://picasaweb.google.pl/doczu30/Bieszczady2007
Niestety rzeczonego krzyża nie uwieczniłem, ponieważ było już ciemno kiedy tam dotarłem :-(
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Doczu
Niestety rzeczonego krzyża nie uwieczniłem, ponieważ było już ciemno kiedy tam dotarłem :-(
Można go zobaczyć tutaj: http://www.komancza.info/content/view/289/35/
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
W rocznicę chrztu Rusi ustawiono na Chryszczatej dębowy krzyż (z poprzeczką). Po miesiącu "katolicy" urwali poprzeczkę i przerobili na łaciński. Ten jest drugi
Długi
-
2 załącznik(ów)
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Doczu
.....
Jaki nastepny szczyt typujecie jako cokół pod kolejny krzyż ?
Ja stawiam na Smerek
:-(
Doczu tym razem nie trafiłeś , tam już dawno jest.
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
długi
W rocznicę chrztu Rusi ustawiono na Chryszczatej dębowy krzyż (z poprzeczką). Po miesiącu "katolicy" urwali poprzeczkę i przerobili na łaciński. Ten jest drugi
Skwituję to (nie akt wandalizmu a modę na ustawianie krzyży) krótko.
Górom - szczyty, kościołom - krzyże.
EDIT
joorg >>> no cóz - nie byłem na Smereku więc to może mnie trochę tłumaczy :-)
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
[QUOTE=Doczu;49815]Skwituję to (nie akt wandalizmu a modę na ustawianie krzyży) krótko.
Górom - szczyty, kościołom - krzyże.
Wybacz Doczu ale nie rozumiem w czym te krzyże ci przeszkadzają? W wędrowaniu,w rozmyślaniach,potykasz się na nich cy cóś ? Słupki graniczne też sobie stoją i nikomu nie przeszkadzają.Wytłumacz mi to proszę bo ja moher i w ciemie bity jestem...
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
robines
Słupki graniczne też sobie stoją i nikomu nie przeszkadzają.Wytłumacz mi to proszę bo ja moher i w ciemie bity jestem...
No widzisz - a krzyże niektórym przeszkadzają, na co przykład dał Długi. Krzyż na Chryszczatej stał do chyba 1999 lub 2000, wcześniej został "przerobiony". Wniosek? Czyżby góry były rzymskokatolickie? Rozumiem że jako "moher" akceptujesz tylko takie krzyże - albo nie jesteś żadnym moherem :)
{edit]: żebyśmy się dobrze rozumieli co to moher: http://pl.youtube.com/watch?v=SFeCn4fP7pI
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
robines
Wybacz Doczu ale nie rozumiem w czym te krzyże ci przeszkadzają?
W tym że miejsce krzyża jest w kościele a nie w górach. Tak samo jak miejsce Gwiazdy Dawida jest w synagodze itd.
Cytat:
Zamieszczone przez
robines
Słupki graniczne też sobie stoją i nikomu nie przeszkadzają.
Porównanie conajmniej nietrafione.
EDIT
Zresztą w podobnym stopniu irytują mnie krzyże czy płyty nagrobne stawiane przy drogach, w miejscach gdzie ktoś zginął. Widywałem nawet mini nagrobki.
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Piotrze wyśmiac można wszystko i wszystkich.Jedni nienawidzą moherów, drudzy urbanów(dałeś się w pewnym sensie sprowokowac bo do żadnej z tych "ekip" nie należe)... i to tyle w tym temacie z mojej strony.Odpowiednich linków nie będe tu wrzucał-bo po co??? A wracając do tematu: Krzyż nie przeszkadza mi ani w szkole ani w urzędzie ani w górach. Może mi nie przeszkadzac ?
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
robines
A wracając do tematu: Krzyż nie przeszkadza mi ani w szkole ani w urzędzie ani w górach. Może mi nie przeszkadzac ?
Oczywiście że tak.
Tak samo jak innych może drażnić stawianie kolejnych krzyży w górach i przy drogach.
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
robines
Piotrze wyśmiac można wszystko i wszystkich.Jedni nienawidzą moherów, drudzy urbanów(dałeś się w pewnym sensie sprowokowac bo do żadnej z tych "ekip" nie należe)... i to tyle w tym temacie z mojej strony.Odpowiednich linków nie będe tu wrzucał-bo po co??? A wracając do tematu: Krzyż nie przeszkadza mi ani w szkole ani w urzędzie ani w górach. Może mi nie przeszkadzac ?
Mi przeszkadza. Jest ohydny, zacementowany i nie wiadomo po co postawiony. Krzyżami papieskimi można udekorować każdą bieszczadzką górę. Jakiś powód zawsze znajdzie się. Nie przeszkadzają mi inne znaki religijne na Chryszczatej. Cmentarze z I wojny są przepięknie zaznaczone właśnie krzyżami.
Poza tym żelazo na szczycie stanowi niebezpieczeństwo. Mówię o wszystkich bieszczadzkich krzyżach.
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Wiate by tam lepiej postawili....
Podpisuje sie pod słowami lucyny, Docza... NIe cierpię, wręcz nie znosze tych krzyży. A jest ich coraz więcej. Czy to zwiększy ich wiare w Boga?
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
robines
A wracając do tematu: Krzyż nie przeszkadza mi ani w szkole ani w urzędzie ani w górach. Może mi nie przeszkadzac ?
Oczywiście że tak :) I tu jest sedno problemu: Tobie krzyż może nie przeszkadzać, ale jak widzę przeszkadza Ci to że innym przeszkadza. O to właśnie chodzi.
Mnie też ten krzyż specjalnie nie przeszkadza - tyle ich wszędzie że już się przyzwyczaiłem. Jedyne co mi przeszkadza to to że jest (dla mnie) kolejnym symbolem włażenia kościoła z buciorami tam gdzie nie powinien - a co uwidacznia się od takich błahych spraw, poprzez np. wymuszanie religii w szkołach do polityka-biznesmena z Torunia i jego poczynań. Polska to Polska, kościół to kościół - znaku równości stawiać między tym się nie powinno. Chryszczata to Polska a nie ołtarz.
p.s - a grono pedagogiczne z gimnazjum w Tarnawie niech sobie postawi krzyż na dachu szkoły - będzie bardziej efektownie i będą go widzieć codziennie a nie raz do roku (jak dobrze pójdzie).
-
1 załącznik(ów)
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Anyczka20
Podpisuje sie pod słowami lucyny, Docza... NIe cierpię, wręcz nie znosze tych krzyży. A jest ich coraz więcej. Czy to zwiększy ich wiare w Boga?
Mnie także te krzyże denerwują i dalej niestety bardzo czarno to widzę.
Ciekawe czy te dwa nowe cuda ze zdjęcia, postawione pod Jawornikiem chyba w czasie wakacji, to przyczółek do czegoś solidniejszego, czy tylko jednorazowy wyskok?
JarekBartek
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
rozwojowy pod względem ilości krzyży byłby projekt, nazwijmy go, "Grabarka" :idea:, ot tak, na paru znaczniejszych wyniosłościach bieszczadzkich :smile:
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
chris
rozwojowy pod względem ilości krzyży byłby projekt, nazwijmy go, "Grabarka" :idea:, ot tak, na paru znaczniejszych wyniosłościach bieszczadzkich :smile:
Chris, Ty lepiej tak nie podpowiadaj, bo nie wiadomo komu ten pomysł się spodoba...:lol:
JarekBartek
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Zgadzam się z przedmówcami co do tego, że krzyży powinno być jak najmniej w górach, według mnie najlepiej byłoby bez jakiegokolwiek krzyża, ale nawet mnie nieprzeszkadzałby jeden na Tarnicy (bo był tam Papież i najwyższy szczyt) gdyby był tylko tam i jigdzie więcej.
Jestem przeciwby jakimkolwiek budowlom na szczytach w ilości większej niż jedna w paśmie górskim, i tak samo niebyłbym zadowolony gdyby gdzieś w Bieszczadach powstała druga chatka taka jak na Połoninie Wetlińskiej.
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Piotr
Jedyne co mi przeszkadza to to że jest (dla mnie) kolejnym symbolem włażenia kościoła z buciorami tam gdzie nie powinien
Ja nawet tego tak nie odbieram, ale przeszkadza mi szafowanie symbolami religijnymi gdzie popadnie.
To pomału zakrawa na bałwochwalstwo.
Wiara to nie tylko symbole . To przede wszystkim czyny. Niestety w naszym kraju triumfy święci pogląd, że im więcej dasz na tacę, tym lepszym katolikiem jesteś. Im więcej postawisz krzyży, tym bardziej wierzysz itd.
Powyższe niewiele ma wspólnego z wiarą, choć niektórzy kreują taki wizerunek katolika. I to jest smutne.
P.S.
chris >>> a ja tak trochę OT.
Czy 27.09 nie jechaleś PKSem do Uherców ?
Pytam bo widziałem gościa podobnego do Ciebie z czerwonym plecakiem ze stelażem zewnętrznym
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Mnie stawiane krzyże do krwi nie ranią, choć może powinny, skoro z mej subiektywnej perspektywy są synonimem cierpienia, jednak budzi we mnie pewien niesmak nadmierne, publiczne okazywanie swych uczuć religijnych. Dla mnie jest to taka - przepraszam za wyrażenie - religijna wersja psychologicznego ekshibicjonizmu.
-
1 załącznik(ów)
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
A ja po cichu marzyłem o reaktywacji Punktu widokowego na chryszczatej... Tak jak na Baraniej słowacy uczynili. a tu bach... znów krzyżyk... :-/
Trochę sie właśnie przeraziłem swego pomysłu bo mógłby z tego wyjść taki "kompromis" udało mi sie przy okazji uwiecznic dwóch członków grupy Power Rangers....chyba:
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Doczu
Niestety w naszym kraju triumfy święci pogląd, że im więcej dasz na tacę, tym lepszym katolikiem jesteś. Im więcej postawisz krzyży, tym bardziej wierzysz itd.
Nic dodać nic ująć. Pustka i powierzchowność.
Cytat:
Zamieszczone przez
Anyczka20
NIe cierpię, wręcz nie znosze tych krzyży. A jest ich coraz więcej.
Noooooo !!! Anyczka !!!
Niechęć do krzyża .... to jeden z objawów opętania przez demona ...:twisted:
Proponuję rozpocząć egzorcyzmy. Na początek musisz siedzieć 30min w jeziorku pod Chryszczatą ;)
A tak na poważnie.
Jestem przeciwny stawianiu krzyży "gdzie popadnie". Co np: Chryszczata ma wspólnego z JP II ?
Poza tym.
Wszyscy wiedzą, że JPII był przeciwny stawianiu mu pomników w jakiejkolwiek formie. Jego zdanie w tej sprawie było powszechnie znane.
Tak trudno uszanować jego wolę ?
Niestety mamy w Polsce mentalność pustych gestów - pomnikomanię. Zresztą Doczu to trafnie określił.
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Nie jestem zwolennikiem stawiania krzyży, ale z tego co widzę na zdjęciu, ten na Chryszczatej nie jest za duży i nie dominuje w krajobrazie.
Poza tym widzę tu pewną nielogiczność. Wielu Forumowiczów zachwyca się ( i słusznie) kapliczkami i krzyżami przydrożnymi, które tak wrosły w krajobraz Bieszczadów. Przecież na wielu zdjęciach na tym forum są właśnie takie "obiekty". A teraz nagle oburzenie z powodu jednego niewielkiego krzyża. Czyli to co stare może być, ale żadnego nowego. Ja tego nie rozumiem.
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Do Dlugiego: w ktorym roku ustawili ten krzyz na Chryszczatej (z okazji chrztu Rusi) ??
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Chrzest Rusi był w 988 r. Było to zakończenie działa chrystianizacji rozpoczętej przez apostoła Andrzeja. Stawianie krzyża na górze w obrządku wschodnim jest właśnie związane z tym apostołem i nawiązuje do jego przypowiedni. On to pierwszy postawił ten symbol na kijowskich wzgórzach i powiedział, że nadejdą dni kiedy rozbłysną tu kopuły licznych bożych domów.
Krzyże stawiane były powszechnie przy cerkwiach w tysiąclecie chrztu Rusi.
O ile pamiętam Chryszczata niewiewiele się zmieniła w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Wydaje mi się, tylko bardziej zarosła krzakami. Nie było oznaczonych cmentarzy z I wojny św.
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Floydd
Poza tym widzę tu pewną nielogiczność. Wielu Forumowiczów zachwyca się ( i słusznie) kapliczkami i krzyżami przydrożnymi, które tak wrosły w krajobraz Bieszczadów. [...] A teraz nagle oburzenie z powodu jednego niewielkiego krzyża. Czyli to co stare może być, ale żadnego nowego. Ja tego nie rozumiem.
To nie jest trafione porównanie.
Kapliczki i krzyże przydrożne nie są elementem gór, są stawiane w całej Polsce i nie tylko Polsce. Na ogół znajdują się w obrębie wsi (w Bieszczadach większość z nich również - nawet jeśli dziś wydaje się inaczej, przypominam wydarzenia z przed 60 paru lat). Kapliczki poza miejscowościami na ogół stanowią miejsce kultu (nie zawsze) i występują niezbyt licznie, pozostałe są na terenie miejscowości. Krzyże przydrożne również - nawet jeśli są poza miejscowościami to te stare (które przywołujesz) mają na ogół przynajmniej wartość zabytkową-historyczną, dostarczają nam jakiejś wiedzy (vide: krzyże z okolic Bystrego, Lipia, Michniowca; piękne kute krzyże na cokołach np. Smolnik, Balnica, Duszatyn i wiele innych). Nie mam w związku z tym nic przeciw ani jednym ani drugim (nie mylić z krzyżami i nagrobkami "wypadkowymi"). Czy dwie stalowe rury zalane betonem mają taką wartość lub za 100 lat będą ją miały (o ile dotrwają)?
Tymczasem wątek ten dotyczy krzyży na szczytach gór, czyli inna bajka i nie ma co wsadzać ich do jednego worka z w/w. Na każdej górze można postawić krzyż - zawsze powód się znajdzie. I owa Chryszczata jest przykładem - grupka osób miała kaprys, zaniosła i niech stoi. Można na każdej górze na której był papież - a czemu inni mają być gorsi. Inna szkółka postawi na najwyższej górze w swojej okolicy, jeszcze inna w swojej, itd. (jestem absolutnie przekonany, że to tylko kwestia czasu).
I wreszcie podejście: mnie również marzyła się wieża widokowa, raczej drewniana - powrót do przeszłości. Wyobraźmy sobie że skrzykuje grupkę ludzi, stawiamy wieżę - za własne pieniądze. Zaraz by jej nie było, mimo że sens jakby większy i bardziej przydatna. Fakt, wieża nie krzyż, to może posąg Buddy - ostałby się? Nie - pierwsze "przyleciałoby" Nadleśnictwo. Krzyże bieszczadzkie stoją na ogół dla upamiętnienia czyjegoś pobytu (Chryszczata, Tarnica), rocznicy kościelnej (Smerek) czy też nie wiadomo dlaczego (Halicz). O tym ostatnim było już w tym wątku i co - zmieniło się coś? :) BdPN, który tak szaleje z byle powodu bo przyroda, bo plany, bo założenia - co zrobił? Ano dyrekcja zrobiła się malutka, maleńka, uszka stuliła, rączki po sobie i po sprawie. Taki "teyowski" klient-szczurek "Z tyłu sklepu". I to akurat nie było śmieszne, tylko żałosne.
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Nie sposób nie poprzeć Piotra . Proponuje wybrać się na Kaszuby . Kiedyś wpadłam na pomysł fotografowania krzyży przydrożnych .Po przemyśleniu doszłam do wniosku że
zostanę zamordowana przez męża gdy będę żądać zatrzymywania się co 2- do 15 minut
aby fotkę pstrykać . Od czasu kiedy mamy auto 4x4 i GMP każdy weekend spędzamy w terenie – fotografując krzyże nigdzie byśmy nie dojechali .
Tak więc podpisuje się pod opinią ogółu- symbole tak ale nie na każdym
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Doczu
Tym razem padło na Chryszczatą :evil: :-?
18.09.07 ustawiono tam krzyż z okazji wizyty Ojca Świętego kiedyś tam.
Jaki nastepny szczyt typujecie jako cokół pod kolejny krzyż ?
Ja stawiam na Smerek
P.S.
A gdyby ktoś obie chciał pooglądać fotki z mojego ostatniego pobytu to zapraszam
http://picasaweb.google.pl/doczu30/Bieszczady2007
Niestety rzeczonego krzyża nie uwieczniłem, ponieważ było już ciemno kiedy tam dotarłem :-(
Polska to taki kraj gdzie podobno 99%,obywateli deklaruje wyznanie katolickie,coz taki kraj!i nie rozumiem w czym moze te pare krzyzy ,w bieszczadzie przeszkadzac???ale napewno,nie ma ich na szczytach w sasiednich krajach,np na słowacji,czechach,czu uk.a moze ten temat nadeje sie bardziej na forum w tygodniku ,"NIE",???bo to jest ,podobno areligijne,i apolityczne!!!Ludzie mieszkający w okolicy widac mieli taką potrzebę duchowa,i postawili sobie krzyz,uszanujmy to!w koncu tych krzyzy w bieszczadach jest niewiele,i jesli komus przeszkadzaja,moze poprostu omijac te szlaki,"dla wszystkich starczy miejsca pod wilkim dachem nieba"!!I I z kazdym krzyzem zwiazana jest jakas historia,ludzi,ich losu ,jakiegos
dramatu,moze warto poznac takie historie?,a nie stwierdzac ze krzyz jest be....
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Bieszczady, tak, jak i cały nasz piękny kraj należą do wszystkich Polaków: katolików, prawosławnych, protestantów, adwentystów, buddystów, hinduistów wreszcie ateistów. (Przepraszam, jeśli kogoś nie wymieniłem). Nie można zawłaszczać sobie jakiegoś skrawka wspólnej przecież ziemi tylko dlatego, że stanowi się absolutną większość w społeczeństwie. Jest to niewątpliwie zawłaszczenie. Poza tym, jak już powiedziano wcześniej, stawianie krzyży w każdym miejscu, gdzie się tylko zachce, dewaluuje ten jakże ważny symbol. (Na szkodę samych katolików). Sprowadza go do poziomu drzewa czy latarni, którą mija się obojętnie, a przecież nie o to chodzi.
Moim zdaniem krzyże na szczytach szpecą góry (ten na Giewoncie też). Idąc w góry chcę je widzieć takie, jakie je Pan stworzył. Bez "upiększeń". Góry są wystarczająco piękne żeby za każdym zakrętem szlaku przypominać sobie o ich i naszym Stwórcy. Nie wiem, może ktoś od czasu do czasu przystanie koło krzyża na szczycie, ale czy po to, żeby się pomodlić, pomyśleć o absolucie... Raczej wątpię. Gdybym miał taką potrzebę, wolałbym odwrócić się od tej kupy żelaza w stronę panoramy rozciągającej się ze szczytu i tak rozmyślać nad tym jaki wielki jest Bóg i jaki mały jestem ja. Do tego wcale nie potrzeba żadnego monumentu zbudowanego śmiesznie niewprawną ręką człowieka. Nie wiem zresztą, czy Bóg nie czułby się zawiedziony, gdybym stał tyłem do jego dzieła, dając pierwszeństwo wytworowi niedoskonałości ludzkiej. Taka panorama ze szcztu przemawia do mojej wyobraźni bardziej niż poskręcane kątowniki pomalowane odrdzewiaczem. Te krzyże świadczą raczej o próżności człowieka i o bałwochwalczych zapędach.
A gdyby tak grupy innych wyznań wpadły na pomysł stawiania swoich symboli... co by to było? Nie robią tego (jak do tej pory), bo myślę, że bardzo sobie cenią i szanują te symbole i nie postawią ich byle gdzie. Nawet jeśli to jest najwyższa góra w okolicy.
Tak dla pewności dodam na koniec: jestem rzymskim katolikiem, uznaję piękno przydrożnych kapliczek i krzyży i nie rażą mnie nowo stawiane w tychże miejscach.
Z poszanowaniem Witek.
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
iza
Nie sposób nie poprzeć Piotra . Proponuje wybrać się na Kaszuby . Kiedyś wpadłam na pomysł fotografowania krzyży przydrożnych .Po przemyśleniu doszłam do wniosku że
zostanę zamordowana przez męża gdy będę żądać zatrzymywania się co 2- do 15 minut
aby fotkę pstrykać . Od czasu kiedy mamy auto 4x4 i GMP każdy weekend spędzamy w terenie – fotografując krzyże nigdzie byśmy nie dojechali .
Tak więc podpisuje się pod opinią ogółu- symbole tak ale nie na każdym
zmiencie samochod na ,"malucha",to moze krzyze beda sie pojawiac nie co 15,min,a co np.25 coz taki region,taki kraj,wystarczy pojechac za elbląg,to niedaleko,przekroczyc granicę i juz kraj ,"uwolniony",od krzyzy!!!!!!!!!!!!!
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
pioabram
Ludzie mieszkający w okolicy widac mieli taką potrzebę duchowa,i postawili sobie krzyz,uszanujmy to!
A nie mogli mieć mieć potrzeby postawienia krzyża na swoim? Bardzo ładnie i trafnie to ująłeś: "postawili sobie krzyż" - dokładnie tak było:)
Cytat:
Zamieszczone przez
pioabram
jesli komus przeszkadzaja,moze poprostu omijac te szlaki
Może również znieść owy krzyż - jeśli będzie miał taką potrzebę duchową (u mnie na razie rośnie w siłę)... Szlaki są dla wszystkich, tekst typu "jak się komuś nie podoba to won" jest co najmniej nie na miejscu. Różnica między postami krytycznymi w stosunku do takich poczynań a postami takimi jak Twój jest taka, że te pierwsze mówią że góry są dla wszystkich i nie są przywiązane do żadnej religii. Natomiast te drugie przyjmują postawę roszczeniową.
Cytat:
Zamieszczone przez
pioabram
"dla wszystkich starczy miejsca pod wilkim dachem nieba"!!
Piękne, aż się popłakałem ze wzruszenia. Ile Ty masz lat?
Cytat:
Zamieszczone przez
pioabram
I z kazdym krzyzem zwiazana jest jakas historia,ludzi,ich losu ,jakiegos
dramatu,moze warto poznac takie historie?
Bardzo chętnie poznam historię krzyża na Chryszczatej, jakiegoś dramatu w intencji którego został postawiony. Czekam z niecierpliwością na odpowiedź.
A poważniej mówiąc: krzyż na Chryszczatej już stoi i nic tego nie zmieni. Pojawią się również kolejne. Zwolennicy swoją postawą nie zjednują sobie sympatii, ale i tak mają to w d... bo im się należy. Przypominam też - co uciekło trochę - że ten krzyż postawiono z okazji I Rajdu Szlakiem Papieskim. Szlakiem, którego nie ma. Szlakiem, który ma być dopiero wyznakowany a jego celem (co wynika z art. pod linkiem, który podałem - stoi tam czarno na bladym) jest napędzenie ruchu turystycznego w okolicy a nie upamiętnianie czegokolwiek. Ruchu tym się nie napędzi, mamy już pusty szlak niebieski od Sanoka na Chryszczatą. Chyba że na zachętę będzie się stawiać kolejne pamiątki po pobycie ks. Wojtyły (co i tak niekoniecznie byłoby wystarczającym magnesem). Tylko tu może być mały problem - on nie był w wielu miejscach po których ma przebiegać ten szlak a ma przebiegać m.in. przez Gruszkę i Choceń...
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Pamiętam gorączkę bezpośrednio po śmierci Papieża. Ile było gotowości upamiętniania każdego miejsca, którego dotknął. Gdy wyraziłem swój sprzeciw, mało nie doszło do linczu. Minęło trochę czasu i znormalniało. Jednak zawsze znajdzie się kilku takich co zawsze wiedzą lepiej. Postawią szpetotę i uważają, że to święte miejsce. Tradycją było, że grupy młodzieży oazowej na zakończenie "turnusu" stawiały gdzieś na górce krzyż. Najczęściej drewniany, ale nie brakło "metaloplastyki". Tradycja widać w pewnych środowiskach nadal się utrzymuje. Możemy Piotrze się skrzyknąć i wykopać i zostaniemy okrzyknięci ....
Przy okazji może pomniczek przy jeziorku też?
Długi
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
WueM
Moim zdaniem krzyże na szczytach szpecą góry (ten na Giewoncie też). Idąc w góry chcę je widzieć takie, jakie je Pan stworzył. Bez "upiększeń". Góry są wystarczająco piękne żeby za każdym zakrętem szlaku przypominać sobie o ich i naszym Stwórcy.
Z poszanowaniem Witek.
Podpisuje się pod tym, jeszcze jeden tak jak już wspomniałem np. na Tarnicy jest do zniesienia, niech każdy coś ma i zwolennicy stawiania krzyży. Ale w Bieszczadach jest malutko połonin a niedługo na każdej może stać krzyż, jak tak dalej w tym kierunku będzie to wszystko zmierzać.
Najgorsza to jest jednak obojętność władz także tych z praku, do innych pomysłów to odrazu swój sprzeciw pokazują, a w tym wypadku cisaza, chciaż dużo z tych "monumentów" to samowolka i to jeszcze w cennym przyrodniczo miejscu.
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
pozwólcie, że zacytuję artykuł Andrzeja Wielochy z Płaja 21:
"Rodzi sie pytanie czy kilkudziesieciometrowej wysokosci betonowy lub stalowy krzyż moze zachecać do modlitwy i służyć zadumie? Czy naprawde górom potrzebne są owe monumentalne krzyze, by mogły one nas grzeszników, zbliżyć do Boga?
Czymże różni się zbudowany ze stalowej kratownicy krzyż na Tarnicy od masztów linii energetycznych na stokach Cergowej? Czym rózni się krzyż na Bandoszce od wciskających sie zewsząd w góry masztów telefonii komórkowej? Dla obserwatora patrzącego z pewnej odległości zgoła niczym. Wszystkie te dzieła rąk ludzkich są takim samym znakiem brutalnej ingerencji w górski krajobraz. (...) Przecież nie trzeba daleko sięgać do historii, aby przekonać sie, że nie każde działanie podejmowane w imieniu krzyża i w jego cieniu automatycznie staje sie dobrem. Gdy stawiając krzyż, coś niszczymy, wówczas to, co stawiamy, po prostu przestaje być krzyżem".
-
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
długi
. Możemy Piotrze się skrzyknąć i wykopać i zostaniemy okrzyknięci ....
Przy okazji może pomniczek przy jeziorku też?
Długi
Mam ze dwie łopaty, pare młotków...dwie ręce też, jakby co....:wink:
-
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Floydd
Nie jestem zwolennikiem stawiania krzyży, ale z tego co widzę na zdjęciu, ten na Chryszczatej nie jest za duży i nie dominuje w krajobrazie
Pewnie widziałeś niejeden krzyż. Choćby w Tarnawie, czy Dźwiniaczu - czy dostrzegasz jakies podobieństwo między nimi, a tymi dwoma rurami zespawanymi i obrzuconymi kamieniami i cementem stojącymi na Chryszczatej.
To tak jakbyś porownywał wiejską chatę ze skansenu, z blokiem wielkopłytowym. I tu i tu da się mieszkać. Ale o ile chata "ma duszę" o tyle blok jest tylko kawałkiem betonu
piobram napisał >>> "Polska to taki kraj gdzie podobno 99%,obywateli deklaruje wyznanie katolickie,coz taki kraj!i"
hahaha stary przejrzyj na oczy.
Deklaracje to nie wszystko. Wystarczy spojrzeć ilu z tych "katolików" bierze czynny udział w mszy św., ilu z nich ma wszystkie sakramenty i ilu z nich przestrzega postów itd itp.