Hahha to mój przypis zamiast "edytowane / edit" czy czegoś innego lubię użyć "EDYTA" :)
Wersja do druku
Hahha to mój przypis zamiast "edytowane / edit" czy czegoś innego lubię użyć "EDYTA" :)
A ja już myślałem, że ona jest z tego drugiego dna...uff
;)
Wow
No, nareszcie się przyznałaś publicznie - zastanowię się jeszcze nad nominowaniem Ciebie do kategorii SuperTroll!!
P.s.
Cośta tak siedli na Admina - niby o swoich dyrdymałach, a tu admin winny.
Mata problem? - wykupta se domenę (np SuperTroll.pl) i róbta co chceta.
Sie nawet zrzutę zrobi dla Pani L. vel B.
Admin - pociachaj to, bo Bertrand się pogubi :-)
Pozdrówka
Ja też nigdy się nie byliłem.
Chciałbym spróbować, od czego zacząć?
..od jedzenia byliny!
...jak jedzenia, to bylinów się mówi.
Odmianów koleżanka się nie naumiała, no no no!
Pozdrawiam;)
Adminie dzieki za odpowiedz a co do tresci forum to jak dlugo bede mogl posiedziec przy ognisku Bertranda,poczytac relacje Recoona to bede tu wpadal i obiecuje-drugiego dna szukal nie bede.Pozdrawiam tych co tu zostana i tych co odejda
Michale! Już wiem, co chciałem wiedzieć. Się w tym nie pogubię, a większej wiedzy w tym temacie nie potrzebuję, ale dziękuję za Twą troskliwość. ;-)
Diable! Rozpalając ognisko, zapowiedziałem, że będzie się ono palić do wiosny. Już niedługo będzie się palić, ale czy się komu to podoba, czy nie, zostanę z Wami. Może nawet jeszcze coś skrobnę?
Pozdrawiam
Wróciłam ze spotkania z Piotrem. Rozmowa momentami może nie była ostra ale napewno dla obu stron bardzo nieprzyjemna. Tym bardziej, że Kolega był tak zdenerwoawany iż drzały Mu ręce. Jest na bieżąco, gdyż ktoś wysyła mu fragmenty naszych tekstów. Nie wiem kto ale dowiem się, a wtedy ta wiewiórka, która jest moim zdaniem kompletną idiotką dostanie ode mnie po buzi. I to mocno.
Piotr nie zgodził się napisać tu pożegnalnego posta, a szkoda. Odrzucił wszelką argumentację, że nowe forum powstało z powodów niejasnych czyli związanych z kasą. Znam Go od tej strony i wierzę Mu. Napewno nie jest człowiekiem interesowanym. Pozostałe argumenty nie trafiły mi do przekonania. Piotr ma przeczytać dyskusję w boxie i odpowiedzieć na zarzuty na swoim forum. Odpowiedzieć jasno dlaczego zdecydował się na założenie nowego forum. To Piotr jest ojcem założycielem bieszczadzkiegoforum. Jeden z jego argumentów przemówił mi do wyobraźni. Ten, że przed podziałem nie można tu było wytrzymać. To był jeden z powodów dlaczego napisałam list pożegnalny i gdyby nie tragedia, a potem podział to przestałabym się tu udzielać. Prawdę powiedziawszy to nowe forum jest skrojone pode mnie i moje potrzeby więc nie mogę mu zarzucić fuszerki. Ale także nie mogę Mu darować rozłamu.
Ktoś kto donosił Piotrowi wysnuł wniosek z moich wypowiedzi, że ja mam do niego pretensje o to, że mi nie płaci za wspólpracę. W tym momencie to ja wk... się. Powiedzmy jasno. To ja nie jestem zainteresowana pieniędzmi, nie zgodziłam się ich przyjąć. Piotr chciał mi płacić dniówki, chciał mi dawać połowę dochodów z reklam, kombinował jak koń pod górę ale nie zgodziłam się. Sadzę, że to ostatnie słowa na forum na ten temat.
Oby!!!!!
Lucyna - załatwiaj proszę swoje finansowe sprawy z Piotrkiem poza forum.
Nie wiem czy kogokolwiek to interesuje czy ma Ci płacić czy nie.
Nie rozumiem tej sytuacji, motywów które kierowały nimi też nie.
Nie wiem czy chcę to wyjaśnić. Na ten moment chyba nie ma to juz sensu.
P.S. Piotrek też nie odpisał na prostego maila którego do niego wysłałem.
Uważałem go za kolegę. Teraz nie wiem co myśleć. Na pewno nie ma już klasy.
Przepraszam Cię Darek ale ta sprawa wyszła przy okazji. Kilka osób wypowiadajacych się w boksie poprostu trochę podgrzewało atmosferę. Wiem, że nie powinniśmy o tym rozmawiać ale zwróć uwagę. Non stop kilka osób zarzucało mi pewne nieetyczne zachowania na forum. Dlatego zareagowałam.
Człowiek z klasą to ktoś kto potrafi znaleźć się w KAŻDEJ sytuacji – z kulturą, emocjami na wodzy.
Darku swoją klasę pokazałeś w całej okazałości .
Piotr nie ma chwilowo dostępu do netu co mogłeś wywnioskować choćby
z postów Lucyny. Z osądami i pewnymi słowami nie należy się śpieszyć a do pewnych poziomów zniżać się nie warto .
OK Przepraszam.
Skoro nie ma dostępu do internetu to wyjaśnia dlaczego nie odpowiedział na maila.
Czekam zatem dalej.
Dla innych żywo zainteresowanych własnością domeny i strony/forum informuję, iż opublikowałem w rejestrze whois dane właściciela domeny bieszczady.info.pl.
Najpewniej w poniedziałek (firma utrzymująca domenę musi mieć czas na weryfikację wniosku) dane te będę dostępne w rejestrze.
Sprawdzić to można choćby tutaj:
http://webfabryka.pl/domeny/?a=whois
Mam nadzieję, że to zakończy wątek "sprzedażowy". ;)
To Forum było dla mnie (i jest nadal) jak dla wielu pewnie, odskocznią od codzienności, od problemów, od codziennej porcji kłamu, „brudnej” polityki itd Wizyty na Forum pozwalają na przetrwanie ciężkich okresów pomiędzy kolejnymi wizytami w Bieszczadach, daje chwile oddechu. Dzięki Forum poznałem wielu fantastycznych ludzi. Każdy z nas żyje w swoim własnym świecie, inaczej patrzymy i oceniamy fakty, każdy z nas jest inny.
Pomimo tego, niektórzy znają się już od kilku ładnych lat i wydawałoby się, że tworzymy swego rodzaju „jedność”, pomimo wzajemnych animozji, wielu sporów, pomimo, że w większości znamy się tylko wirtualnie. Jednak to było pewną iluzją, okazuje się, że nie ma wyjątków. Wszak jesteśmy tylko ludźmi! Nie znam powodów prób rozbicia Forum, choć można się ich domyśleć, zrobiło się zamieszanie i pozostał pewien niesmak.
Tak się dziwnie złożyło, że w tym samym czasie rozwiała się jeszcze jedna iluzja (moja osobista iluzja). Przykładem dla mnie była pewna bieszczadzka społeczność (bardzo znana miejscowość), postrzegana przeze mnie jako wzór współżycia ludzi w małej grupie. Ludzie w niej żyjący cechowali się radością życia, skromnością, bezinteresownością, otaczali się wzajemną opieką itd Okazało się, że to tylko dyrdymały. Po tym jak potraktowano jednego z członków owej społeczności, którego w potrzebie pozostawiono na pastwę losu, nie zdziwi mnie już nic! „Ideały poszły spać” – jak to ktoś powiedział, a ja dodam, że wiele wartości razem z nimi.
Smutek wyczuwam w Twym piśmie Poleju... chyba niepotrzebny, bo zaś optymizmu zatracać nie wolno...żyje się tylko raz...;)
Ja tam myślę, że jak słońce nieco przygrzeje, to i ten stan odrętwienia minie.
Bo pustki...gdzie bądź by nie wlazł;)
Nie ma się z kim podrzaźnić, pośmiać też, kwiatków nie ma gdzie odgadywać, ogniska pogasły...
Alem dobrej myśli:)
Pozdrawiam:)
A ja nie. Forum jest na równi pochyłej. Od dłuższego czasu nie rozmawiamy ale pitolimy. Osiągnęliśmy poziom onetu. To zaczęło się od awantury klopsika, zalogowania się olicoś tam. Co najgorsze nie widać końca gadania o d... Maryni. Takie tematy jak o żubrach już nie powtórzą się.
Lucyno,
Czy Ty od wczoraj bywasz na forach?
Przecież na KAŻDYM forum się pitoli mniej lub bardziej. I nie jest to kwestia bycia na jakiejś równi. To kwestia charakteru takich miejsc.
Poza tym nie każdy na forum się loguje służbowo, by jakąś misję informacyjna spełniać, by platformy informacyjne, czy mini przewodniki tworzyć.
Są ludzie, co to robią DLA ROZRYWKI i W DUPIE GŁĘBOKO mają jeśli poziom merytoryczny tego miejsca ktoś ocenia, nawet jeśli on faktycznie czasem spada.
Tematy ciekawe zawsze tu bywały i mam nadzieję, że będą...a że przy okazji ludzie chcą po prostu popitolić sobie głupot, pożartować, odreagować choć przez chwilę stresy dnia codziennego, to czy to coś złego?????
Czy Ty Lucyno zawsze z ludźmi tylko naukowe dyskusje prowadzisz? Nigdy nie gadasz z kumpelami o dupie Maryni? Nigdy nie czujesz potrzeby zamienić paru słów o byle czym?
Jeśli nie, to czas znaleźć specjalistę;)
Jeśli tak, to dlaczego z miejsca, w którym jak sama nie raz twierdziłaś, spotyka się grupa ludzi nie do końca dla siebie anonimowych chcesz zrobić PARK SZTYWNYCH UCZESTNIKÓW DYSKUSJI NA NAJWYŻSZYM MERYTORYCZNYM POZIOMIE?
...no i nie zrobisz tego na siłę, nie jesteś w stanie w żaden sposób kontrolować dyskusji, możesz próbować stymulować, prowokować...ale jeśli chętnych do Twej dysputy nie ma, to nie pitol o równi pochyłej, tylko się obraź i spadaj oglądać jakieś pierd...lnięte seriale;) hihihi
Pozdrawiam:)
Od jakiegoś już czasu zaglądam tu dużo rzadziej. Jakoś tak wyszło. Porobiły się różne awantury, podziały.
Moje podejście do tego forum myślę jest identyczne jak vm2301, Poleja, Recona czy Bertranda, więc nie bedę się powtarzał.
W tej chwili nawet się zastanawiam czy tematu wyjścia na Łopiennik w rok po wmurowaniu tablicy nie zaniechać i dać sobie siana.
Do Ciebie Lucyna mam prośbę daj sobie spokój z tymi gadkami o pobycie służbowym na forum, przestań ciągle wklejać reklamy w swoich postach lub prowadzić ciągłe wojny z wszystkimi po kolei. Na prawdę miło jest poczytać o naszych wspólnych czy też nie wypadach w różne dziwne miejsca, a ten cały kwas tylko kisi to wszystko...
Propo zagadek roślinnych to myślę je reaktywować gdy tylko towarzysz Zefir podgoni te swoje pieczarki. No chyba, że wkleił je po to, by pokazać co za cuda rosną w Turnicy, a nóż widelec są to gatunki endemiczne lub nowe dla nauki...
A na koniec prośba do różnych nawiedzonych osobników od leczenia kompleksów, urazów psychicznych i innych skrzywień są psychiatrzy, psycholodzy, spowiednicy i terapeuci umysłu, a forum to czy jakie kolwiek inne chyba nie jest najlepszym miejscem do leczenia się z takich zaburzeń osobowości.
Jasna dupa! O mnie pisze, normalnie o mnie pisze! To ja mam w dupie poziom merytoryczny i szlag mnie trafia jak mi się wytyka, że piszę bzdurki czy bajki. W Bieszczady jeżdżę dla przyjemności i dla przyjemności zaglądam na forum. Wszelkie dyskusje "merytoryczne" od pewnego czasu omijam szerokim łukiem, jak włażą do interesujących mnie wątków to się z tych wątków usuwam. Niestety ostatnio muszę się usuwać ze wszystkich prawie wątków, nawet o ciekawostkach na drodze w Bieszczady nie mogę dyskutować... Jak tak dalej pójdzie to zniknę stąd zupełnie, bo mnie "merytoryka" przegoni...
A ja myślałam, że jestem odosobniona w swoich odczuciach. Mnie nawet nie interesuje reklama wciśnięta między postami, bo na mnie nie działa :-)
Prawie już przywykłam do zupełnie bezsensownych złośliwości i kłótni. Kładłam je na karb słynnej "osobowości podkarpackiej" :-)
Nie mam ani wiedzy, ani ambicji aby uczestniczyć w merytorycznych dyskusjach, a i mam do tego prawo, bo tak jak większość obecnych na forum osób zajmuję się w życiu czymś zupełnie innym. A jeżeli czuję głód wiedzy - szukam jej raczej w księgarni.
W takim miejscu jak to, chciałbym po prostu podzielić się wrażeniami, emocjami i żeby było najzwyczajniej w świecie miło. To wszystko.
A ja bym chciała zapytać co to znaczy MERYTORYCZNIE w kontekście tego forum internetowego? Nie jestem żadnym specjalistą od gór, wielu z Was zadziwia mnie tutaj swoją wiedzzą i z zainteresowaniem czytam Wasze relacje i oglądam zdjęcia ale czy to, że nie jestem przewodnikiem, geologiem, ekologiem, czy inkszym ...logiem oznacza, że nie mogę tu nic napisać?
i jeszcze jedno - pisałam zresztą to już gdzieś na dole - nie jestem zagorzałą internautką, nie mam własnej strony, nie mam gg, nie mam profilu w nasze klasie, nie wiem co to "poziom onetu" to forum jest jedynym na którym jestem zalogowanana, i nie wiem za bardzo jak mam się zachować gdy jakieś wojny i podziały pozaekranowe wkraczają na ekran...uciekac mam czy co? Myślę, ze takich jak ja mało zorientowanych jest tu więcej. Czy naprawdę chodzi o to, żeby tu jeden merytoryczny prześcigał sie z drugim merytorycznym na ilość mądrych słow w poście?
"....Kultura - to, co zostaje, gdy już zapomnisz wszystko, czego się uczyłeś..."
pozdrawiam wszystkich merytorycznych i niemerytorycznych
@Lucynko,
Mam nadzieję, że pamiętasz, że zawsze pisze co myślę i rozumiesz, że nie chodzi tu o Ciebie personalnie, tylko oczekiwania, które lansujesz.
Choć rozumiem Twoje chęci i marzenia, szanuje je, to jednak moje są po prostu diametralnie różne....
Pozdrawiam serdecznie:)
Ostatnio zapanowała jakaś nowa świecka tradycja żeby wypowiadać się w wątku technicznym, więc ja również.
Zapanowała również moda na zadawanie pytań Adminowi, więc ja również.
Szanowny Adminie,Panie Administratorze (według stopki), czy jest zgodne z regulaminem i duchem tego Forum, że wykorzystywane jest Ono przez osobę nie panującą nad własnymi emocjami, do tego by obsikiwać po nogach swoich adwersarzy,dawnych współpracowników???.
Niektóre z tych wypowiedzi noszą wyrażne znamiona czynu zabronionego,wyczerpujące dyspozycje art. art. 212 i innych, a przede wszystkim są niesmaczne i żałosne! Jak mamy traktować to co pisze osoba mająca na tym Forum wyjątkowy status, należąca rzekomo do "kręgu decyzyjnego",w rzeczy samej Twoja współpracownica,zaproszona przez Ciebie do realizacji poważnych projektów, w dodatku znajoma arcybiskupa!
Czy naprawdę, Szan. Adminie podpisujesz się pod tymi bredniami??? Czy koniecznie musicie "dowalać" osobom które w tej chwili nie mogą się bronić? To jest ta klasa o której tu piszecie?Cytat:
Wiem, że chodzi o kasę. Wiem co dzieje się na rynku reklam. Z reklam żyją dwa serwisy www.bieszczady.net.pl www.bieszczady.pl . Wiem, że tracą znaczenie na rynku, gestorzy rezygnują z ich usług. Wiem, że są na równi pochyłej, znam stratedie marketingowe dużych ośrodków, część gestorów prosi mnie abym decydowała u kogo mają się reklamować. Irek miał rację ja polecam tylko tych z którymi współpracuję lub uważam, że świadczą usługi na najwyższym poziomie. To forum jest narażone na informacje nazwijmy to biznesowe. Zapewne wiecie, że to ja wprowadziłam serwis Irka na rynek, przez długi okres czasu reklama u Nich była bardzo korzystna dla gestorów. Serwis Stacha to współdzieło Daniela tego z pewnej krainy. Stachu przy tworzeniu serwisu był jego pracownikiem. Z różnych powodów reklamodawcy odwracają się od nich, tracą kasę. Już wygadałam się publicznie. Darek zaproponował mi abym pracowała z Nimi przy reanimacji www.bieszczady.info.pl , a ja zgodziłam się. Kiedyś bardzo chciałam pracować z Piotrem przy www.twojebieszczady.pl ale Admin nie wyciągnął do mnie ręki. W tym roku zaproponowałam Mu aby nam pomógł. Część gestorów nie mogła sprzedać miejsc, moim zdaniem tylko dobra reklama mogła im pomóc. Wykupili reklamy u Piotra, zainteresowanie ośrodkami wzrosło, część ma już pełne obłożenie w sezonie...........................
Piotr jest człowiekiem prawidłowym,którego ja bardzo szanuje! Nie mam zamiaru Go bronić,jak będzie trzeba obroni się sam.
Zdaję sobię sprawę że pisząc to narażam się na ostracyzm. Już kiedyś tak było,jak pisałem poprawnie to byłem "miłym,starszym panem, lekko cofniętym (?)",jak pisałem mniej poprawnie to byłem "chamem" i "trollem".
Ale taki już jestem. Z kim dobrze, to i do piekła pójdę, z kim zle, to i do nieba nie chcę!
Podrawiam! + Pastor ręką własną
@ Pastor
Nikt nie jest pozbawiony możliwości obrony. Gdyby osoby, które wymieniłam chciały ustosunkować się i miały chociaż odrobinę odwagi cywilnej to napisałyby własną ręką sprostowanie. Nie rozumiem czy Admin zabronił, uniemożliwił im wejścia na forum? Jeżeli tak to przepraszam. Jeżeli zaś nie to powtarzam mężczyznę poznaje się nie potym jak zaczyna ale jak kończy.
Moim zdaniem Irek powinien napisać tu kilka słów. Nie napisze, zbyt dobrze go znam.
Asiu nie znasz tego forum. Tu była wiedza. Tu byli ludzie, którzy mogli rozmawiać na każdy temat. Dyskutowaliśmy z naukowcami PAN o żubrach, z historykami o snochactwie, o problemach Bieszczadów,o kulturze i sztuce. W chwili obecnej pitolicie nie wiadomo o czym. Chciałam zrobić mini przewodnik po okolicznych atrakcjach, podać dojścia i co? Zacytuję dupa blada.
W odróżnieniu od Was chciałabym aby powróciło tamto forum, które było powszechnie czytane. Te 850 wejść o którym już dyskutowaliśmy. Jestem na kilku forach górskich, niektóre są ostro moderowane. Tam za takie pitolenie nie na temat jak w niektórych wątkach dostaje się ostrzeżenie, a jak ktoś ośmieli się powtórzyć swoje zachowanie wylatuje się z forum. Ciagle mieliście pretensje, że to forum zostało opanowane przez przewodników,nqaukowców no i było. Teraz opanowane jest przez dzieci onetu, ludzi którzy zalogowali się aby pisać dla samego pisania. Naukowcy odeszli, przewodnicy odchodzą. Jest jeszcze jedna sprawa. Ludzie dla których piszemy. Oni chcą czegoś dowiedzieć się o Bieszczadach, potrzbują porady i informacji, także komercyjnej. Chcą wiedzieć,gdzie zjeść, co zrobic ze sobą, gdy pada deszcz, na jaką imprezę pójść. Ja mam non stop kontakt z tymi ludźmi. Wy mówicie o swoich potrzebach, ja o swoich i o potrzebach ludzi z którymi rozmawiam. Wczoraj z Piotrem (tu poznaliśmy się, zakładamy stowarzyszenie, jest dziennikarzem i historykiem) rozmawiałam na gg o Hucie, uroczystościach, z naszym Pyrą rozmawiam telefonicznie o regionie,wojnie domowej itd, bo tu już nie da się. Odpowiadam na meile udzialając ludziom informacji, bo tu giną w zalewie bełkotu. itd
@ Marcin, a kto wyciąga mój służbowy pobyt tutaj. Wy Ty, Wojtek i inni. Pokaż mi chociaż jednen kwas który ja, powtarzam ja rozpoczęłam. Możesz?
A nasze wypady, no cóż. Obawiam się, że było, minęlo co nie oznacza iż kiedyś jeszcze razem nie połazęgujemy. Nie będę jednak o tym pisac na forum, bo i po co.
Moi Drodzy i Mniejdrodzy to Wasze forum, bawcie się więc dobrze. Ja spadam na turystykę aby pogadać o górach, a w offie pomazurzyć czyli pośmiąc się i pozłośliwć.
I jeszcze jedno. Kwestia Piotra. Kim jest Piotr S. dobrze wiem, znamy się prywatnie, łaziliśmy razem po górach. Wczoraj przez kilka godzin szczerze rozmawlialiśmy, wyjaśniliśmy sobie wszystko. Niedługo znowu będziemy ze sobą gadać, polazimy po górach, bo mam nadzieje, że przyjedzie w Bieszczady. Mam do Niego ogromny żal. Największy o to, że już nigdy nie będę mogła z Nim porozmawiać na forum. Nigdy nie będziemy się sprzeczać, kłocić, nie będę miala komu zarzucić, że jest stronniczy. No chyba, że bieszczadnicy usiądą przy ognisku na forum 321 gory. Dobre, stare czasy, to był taniec z szblami, krew polała się ale dyskusja była na wysokim merytorycznym poziomie.
PS.
I jeszcze jedno. Wczoraj dostałam w prezencie od Piotra stos map Compassa "Bieszczady". To dla biednych dzieciakow, które będę oprowadzać po Bieszczadach. Na mapach jest reklama Piotra, gdyż wspólpracuje On z tym wydawnictwem nanosząc poprawki na mapy. Na wydaniu 2008 wniósł 200 korekt. To dobrze świaczy o wydawnictwie. A co poreklamuję
www.compass.krakow.pl
PPS.
Zawsze noszę przy sobie dwie mapy, druga to Wojtka Krukara (przestał czytać forum) www.ruthenus.pl ( Barszczu wrócił na chwilę na forum, bo Go o to prosiłam ale wątpię aby pozostał).
a proszę bardzo KTO jak nie Ty wyskoczył z nowym forum?hę?
Czy możesz mi pokazać kogokolwiek na tym forum, kto kiedykolwiek wywołał większą aferę?
szkoda, że nie dopisałaś, że mu i oczy wychodziły z orbit, tak samo by to było zgodne z prawdą;-))
choć w sumie jakby się zastanowił to by było bardziej możliwe niż drżenie rączek
wow, normalnie ojciec dyrektor?;-) ale znowu się to kupy nie trzyma co piszesz w takiej sytuacji. Bo jeśli to Piotr jest ojcem dyrektorem to dlaczego taki Irek miałby się z tego tłumaczyć? Czy Ty czasem myślisz co piszesz?czy piszesz co popadnie?
No taaaak, to jest powód, za wysyłanie PRAWDZIWYCH fragmentów pisanych bredni komuś wlać, wlać za prawdę.
Ponadto gratuluję Adminowi takiej współpracownicy i zastanawiam się co go opętało, że kobietę z taką klasą (jak widać co to chce bić innych za to, że czytają/przesyłają kawałki jej wypocin dalej, które nota bene stanowią niezłą komedię) mianował na redaktora prowadzącego serwisu. Darku gratuluję strzału w kolano! Jak to napisałeś pozbyłeś się wrzodów, ale zapomniałeś o raku ;-))
Witaj na forum. Hmmm wróciłaś, cieszę się z tego. Już nie przeszladza ci, że wykupili to forum Żydzi.
Ad.1.
Tak, to ja naciskam aby forum było na wysokim poziomie.
Ad.2.
Rozumiem, że występujesz w imieniu Piotra.
Ad.3.
Logika nie jest twoja najmocniejszą stroną. Jest dwóch administratorów. Irek i Piotr. Pastor postawił mi zarzuty. Mogę na nie odpowiedzieć ale to będą bardzo niemiłe słowa.
Ad.4.
Acha, rozumiem. Hmm ale ktoś pominął swoje brednie na temat sprzedaży tego forum i potraktowania nas jak kamienicę. Nie wiem czy wspomniał iż wystąpił z zarzutem, że wykupili nas Żydzi.
No cóż gratuluję.
To ty przyniosłaś tu te rewelacje, że Admin nas sprzesdał, że nie jest właścicielem domenty. Ponoć to jest powód powstania drugiego forum.
Porozmawiajmy o tym. Od kiedty to domena www.bieszczady.net.pl jest własnością Irka. Nie jest.
No taaaak taaaak, właśnie to jest Twoje rozumowanie.
Chyba moje schnauzers są bardziej rozumne-no na to wychodzi :mrgreen::twisted:
Ja mam ubaw po same pachy
Przyjm do swojej mózgowniczki raz na zawsze jeśli jesteś w stanie (tu jednakoż mam wątpliwość), że NIKT mnie nie przysłał i NIE występuję w niczyim imieniu poza swoim własnym.
PS-zwrot, że "coś idzie do Żyda" jak jest sprzedane jest powszechny w społeczeństwie, ja rozumiem, że z wykształceniem u Ciebie kiepsko, ale na litość boską "Nasza szkapa" była lekturą w szkole podstawowej!!!:twisted:
Tak, to jest moje rozumowanie. Przyczynowo-skutkowe.
Nie mam ubawu po pachy, nie ten charakter. Jestem zniesmaczona, zdegustowana, a przede wszystkim żal mi tego forum. Jestem jego cżęścią, kiedyś byłam z niego bardzo dumna. Nawet teraz prosiłam aby mój Kumpel w swoim przewodniku "Dzikie Bieszczady" zamieścił informacje o www.forum.bieszczady.info.pl
Jestem w innej częśći społeczeństwa, nie jestem antysemitką, a takie wyrażenia uważam za hańbiące.
A tu cię boli. Jestem jaka jestem, mam swoje wady ale zazdrość i zawiść są mi obce. Być może Admin strzelił sobie w kolano z mego powodu, a być może nie. Nie wiem czy uda nam się wspołpraca ale jestem jednego pewna. Miałam wątpliwości ale teraz dziękuję ci. To ty swoimi uwagami spowodowałaś iż chcę się zająć serwisem Darka jako osoba pisząca teksty.
Korci mnie, żeby obu Wam zafundować tygodniowy odpoczynek od forum, więc ochłońcie, albo idźcie na priv.
Możesz mi zafundować. Właśnie mi zaproponowali admini z forum historycy współpracę. Poszukują ludzi, którzy zajęliby się ich forum. Nie ja zaczęłam. Odpowiadam na zarzuty orsini.
I jeszcze jedno. Mam dla Was dobrą radę. Wszystko zostało wyjaśnione więc można ten wątek zamknąć i wysłać w czeluście archiwum.
ooo chciałabyś...
Odpowiesz za każde swoje słowo.
Marcowy dlaczego pokasowałeś moje posty?bo były niewygodne dla Admina i Lucynki???co to za wybiórcze kasowanie?
Jeśli i ten post zniknie to ja odmawiam przyjęcia od Ciebie czegokolwiek na KIMBie
A puki co poczekam na swoją godzinę bez kasującego niewygodne rzeczy Marcowego, o! :mrgreen: