-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Symbol przyjaźni przygranicznej jest kawałeczek dalej :mrgreen:
ciekawe jak ukierunkowana jest ta przyjaźń tzn., w którą stronę to działko ma skierowaną lufę :mrgreen:
inny ten niebieski niż wcześniej...pomnik, pozostałości artyleryjskie, siedem cmentarzy, zakapior z książką w wersji popsutej przez Wojtka P. ...no i jeszcze coś w szopie straszy:shock:;)
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Nie w naszą :-)
A odnośnie pola, co na nim straszy to przypomniała mi się taka historia z sąsiedniego forum ;)
Czekam na dalszą część - jak było we wstępie - dwudniowej wyprawy; ja już od 2 m-cy nigdzie nie byłem :-(
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
taka historia
hmmm...."armia widmo" ? coś może w tym jest, a może nie jest, kto to wie... :roll: Różne rzeczy słyszałam - np. o pewnych domach, w których nikt już nie mieszka ale lepiej tam nie chodzić i pod żadnym pozorem niczego nie wynosić, o miejscach z dziwną energią. Nigdy nie nocowałam w takim miejscu. Nocą wszystko odbiera się inaczej.
ciekawe co przylazło nocą do szopy :shock::mrgreen:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
inny ten niebieski niż wcześniej...pomnik, pozostałości artyleryjskie, siedem cmentarzy, zakapior z książką w wersji popsutej przez Wojtka P. ...no i jeszcze coś w szopie straszy:shock:;)
Noo... i jeszcze przechodzi przez różne strefy klimatyczne, od mglistych lasów międzyzwrotnikowych zahaczając o sawanny;-)
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
Dlugi
O tym nawiedzonym polu było i na naszym forum.
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
ciekawe co przylazło nocą do szopy :shock::mrgreen:
No coś przylazło. Chrobotało pod podłogą i już, już miałem rozwiązać tę nieziemską zagadkę, kiedy zasnąłem :mrgreen:
A rano szopa wyglądała dokładnie tak samo jak wieczorem :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2012/barwinek_10.jpg
Ponieważ wyspałem się w nawiedzonej szopie doskonale szybko złapałem granicę,
http://www.bmiller.pl/forum/2012/barwinek_11.jpg
i z ciekawością wędrowałem wzdłuż biało-czerwonych słupków.
http://www.bmiller.pl/forum/2012/barwinek_12.jpg
Znalazłem następny, ukryty w głębokim cieniu, pomniczek...
http://www.bmiller.pl/forum/2012/barwinek_14.jpg
...wdzięczności i ku chwale
http://www.bmiller.pl/forum/2012/barwinek_13.jpg
i po kilku godzinach doszedłem na rozstaje.
http://www.bmiller.pl/forum/2012/barwinek_15.jpg
Tu muszę się przyznać, że ruszyłem na tę trasę nieprzygotowany. Pomysł urodził się kilka dni wcześniej, ale przygotowania zacząłem w ostatniej chwili. I nie upewniłem się, że z końca trasy będę miał możliwość powrotu do cywilizacji. Próbowałem to zweryfikować w drodze, ale bez sukcesu. Z żalem opuściłem więc przecinkę graniczną i zszedłem w dół.
http://www.bmiller.pl/forum/2012/barwinek_16.jpg
W dół, czyli do Komańczy, gdzie po kilku godzinach oczekiwania załapałem się na czterokołowy pociąg z planowanego końca trasy. Mogłem spokojnie iść granicą dalej, aż do Łupkowa...
-
1 załącznik(ów)
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
A rano szopa wyglądała dokładnie tak samo jak wieczorem
byłem dzisiaj i zauważyłem ciekawe uszczelnienia budki wykonane przez pewnego znanego filozofa, który w budce pomieszkuje
Załącznik 29602
pytałem ludzi, czy coś straszyło w nocy, czy chociaż wilcy wyli, ale nie, mówili tylko, że bardzo zimno w nocy było.
upatrzyłem sobie fajne miejsce do spania; na ziemi pod stołem pod którąś wiatką - na kiedyś.
te cmentarze na Kamieniu rzeczywiście bardzo fajne a i sama góra jedna z ulubionych, szczególne wrażenie na mnie (na nas) zrobił Kamień zimą (zlot w Lipowcu).
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
Miejscowy
byłem dzisiaj i zauważyłem ciekawe uszczelnienia budki
Uszczelnienie jest bardzo skuteczne, nic na mnie nie nakapało a w nocy lało ostro. Zna się ten filozof na robocie :wink:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Na BC spędziłem na tym pólku dwie noce i nic niestety nie straszyło,szkoda,pobałbym się chętnie.
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
Miejscowy
byłem dzisiaj i zauważyłem ciekawe uszczelnienia budki wykonane przez pewnego znanego filozofa, który w budce pomieszkuje
Coś mi się widzi, że od wiosny sporo uszczelnienia dodano ;)
Cytat:
te cmentarze na Kamieniu rzeczywiście bardzo fajne a i sama góra jedna z ulubionych, szczególne wrażenie na mnie (na nas) zrobił Kamień zimą (zlot w Lipowcu).
Ty byłeś na spotkaniu? Za dużo luda było by móc poznać wszystkich ;)
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Wojtek Pysz:
"Natomiast ten, o którym wspominam, osiadł tu, w tej leśnej dziczy na stałe. Poznać to można było ogromie odzieży i prowiantów, które wypakował w szałasie i klapkach na nogach, które sugerowały, że w najbliższym czasie nigdzie się stąd nie wybiera. W szczególności o jego „osiadnięciu” świadczyła grubość książki, którą czytał, siedząc na progu szałasu. Liczyła na - oko - ze 600 stron, a po sądząc grubości lewej i prawej części otwartej książki, przeczytał dopiero jakieś 50. Książka na pewno była o uprawie rabarbaru i innych pożywnych roślin oraz hodowli karasi i innych grzybów, a tego się szybko nie czyta."
- a czy to nie jest czasem nasz kolega forumowy? bo z wyglądu podobny i opis poniekąd pasuje
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
Miejscowy
ciekawe uszczelnienia budki wykonane przez pewnego znanego filozofa, który w budce pomieszkuje
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Uszczelnienie jest bardzo skuteczne, nic na mnie nie nakapało a w nocy lało ostro. Zna się ten filozof na robocie :wink:
skoro szopa tak skutecznie uszczelniona, że nie kapie - to znaczy, że z tego filozofa prawdziwy fachowiec - NIEKAPIOR :mrgreen:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Kilka dni temu palący wstyd (nie wyjeździłem po Bieszczadach ani jednej roboczogodziny quadem lub terenówką) wypędził mnie na dzikie pustkowie (mniej więcej tam gdzie panują ekstremalnie złe warunki dla jakichkolwiek inwestycji):
http://www.bmiller.pl/forum/2012/wstyd_01.jpg
Szczęśliwie było to dokładnie to samo miejsce, gdzie kiedyś popełniłem (nie)wybaczalny błąd i skróciłem wędrówkę. Popatrzyłem w lewo... w prawo... i dzięki Bogu żaden chętny do pomocy urzędnik nie wyskoczył zza krzaka :twisted:
Rozochocony tym faktem niemiejscowego prywatnego przedsiębiorcę wysłałem po piwo na Słowację a sam polazłem wygodną przecinką graniczną. Przeważnie w dół :mrgreen:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Granica, jak zwykle, prowadziła mnie za rączkę
http://www.bmiller.pl/forum/2012/wstyd_02.jpg
a zgrabne pomosty przeprowadzały przez co większe błocko.
http://www.bmiller.pl/forum/2012/wstyd_03.jpg
Grzybków było w bród, gdybym się jeszcze na nich znał to może bym się czasem schylił.
http://www.bmiller.pl/forum/2012/wstyd_04.jpg
Ale się nie znam, być może dzięki temu dotarłem szczęśliwie w okolice słupa
http://www.bmiller.pl/forum/2012/wstyd_05.jpg
i tam rozbiłem obóz w oczekiwaniu na umówione piwo ze Słowacji. Nie nadchodziło...
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
(...)
Rozochocony tym faktem niemiejscowego prywatnego przedsiębiorcę wysłałem po piwo na Słowację a sam polazłem wygodną przecinką graniczną. Przeważnie w dół :mrgreen:
Świetny pomysł na rozwój bieszczadzkiej turystyki. Zamiast narzekać na najgorszy sezon, trzeba rozszerzyć i propagować tą formę usługi czyli dostarczanie piwa na wyznaczone miejsce na szlaku.
Myślę że byłoby zapotrzebowanie ? jak sądzicie ?
Tego nie oferują jeszcze nawet w niemieckich landach.
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Żeby się tylko nie skończyło jak we wspomnieniach Rafała Dominika :wink:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
....szczęśliwie w okolice słupa...rozbiłem ...piwo ze Słowacji. Nie nadchodziło...
szczęsliwie rozbiłeś się o słupa?, słusznie mówią że nadmiar piwa szkodzi ;P
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Żeby się tylko nie skończyło jak we wspomnieniach Rafała Dominika :wink:
Nie, tak by się nie skończyło, bo mój pomysł na rozwój turystyki bieszczadzkiej opiera się na kopi tele-pizza.
Turysta wędrujący niebieskim szlakiem zamawia przez telefon 2*żywiec + 1 tyskie w określone miejsce, np na Okrąglik na godz 13-stą.
Przyczołguje się tam resztkami sił a tam już piwo czeka. Płaci kartą i po uzupełnieniu płynów rusza dalej bez potrzeby schodzenia do wsi.
Dzięki czemu można zachwycać się dziką bieszczadzką przyrodą bez zbędnych przerw.
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Nie, tak by się nie skończyło, bo mój pomysł na rozwój turystyki bieszczadzkiej opiera się na kopi tele-pizza.
Turysta wędrujący niebieskim szlakiem zamawia przez telefon 2*żywiec + 1 tyskie w określone miejsce, np na Okrąglik na godz 13-stą.
Przyczołguje się tam resztkami sił a tam już piwo czeka. Płaci kartą i po uzupełnieniu płynów rusza dalej bez potrzeby schodzenia do wsi.
Dzięki czemu można zachwycać się dziką bieszczadzką przyrodą bez zbędnych przerw.
Ma gość łeb do biznesów. I jaki empatyczny...
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
pozostaje zadać jeszcze pytanie, czy opierając się urokowi grzybków Bartek nie uległ przypadkiem pokusie aby spróbować jakiegoś pstrąga, co to po nim...wywiązuje się dyskusja :mrgreen:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Piwo się w końcu pojawiło i muszę przyznać, że warto było czekać! Od dawna nie piłem już na wędrówce, wysoko :wink: w górach piwa z butelki! Dziękuję! Pstrąga do piwa nie było, ale specjalnie mi go nie brakowało. Po konsumpcji zatopiliśmy się w kolorowy las
http://www.bmiller.pl/forum/2012/wstyd_06.jpg
i wędrowaliśmy tak aż do Doliny, która jest na szczycie.
http://www.bmiller.pl/forum/2012/wstyd_07.jpg
Tam też pojawiły się kłopoty orientacyjne. Nie, żebyśmy nie wiedzieli jak iść, ale ponownie uparliśmy się, że pójdziemy szlakiem. A co! Nie było to proste zadanie, łatwiej było znaleźć widoki w gęstym lesie
http://www.bmiller.pl/forum/2012/wstyd_08.jpg
niż szlakowe szlaczki.
http://www.bmiller.pl/forum/2012/wstyd_09.jpg
Nawet jak już widzieliśmy cel wędrówki
http://www.bmiller.pl/forum/2012/wstyd_10.jpg
nie odpuściliśmy! Poszliśmy naokoło, jak szlak prowadzi. Prowadzi na mapie, bo w terenie go nie ma. Nie ma i szlus. Kawałeczek za jednym z najpiękniejszych dworców
http://www.bmiller.pl/forum/2012/wstyd_11.jpg
zakończyliśmy wycieczkę. Szlaku niebieskiego w okolicy Łupkowa nie ma, ale my i tak nim przeszliśmy :mrgreen:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Czy na jednym z najpiękniejszych dworców nadal daje się zaobserwować zakrzywienie czasoprzestrzeni?
Byliśmy tam z Komisarzem von Rybą parę lat temu, człowiek się posuwał o kilka kroków, a zegar pokazywał inną godzinę. I znowu kilka kroków... i znowu inna godzina.
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
"Świetny pomysł na rozwój bieszczadzkiej turystyki. Zamiast narzekać na najgorszy sezon, trzeba rozszerzyć i propagować tą formę usługi czyli dostarczanie piwa na wyznaczone miejsce na szlaku."
-Heniu twój pomysł jest genialny! Myślałam, że zakopywanie butelek to fajny pomysł ale ten jeszcze lepszy :P
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
Mamcia DwaChmiele
Czy na jednym z najpiękniejszych dworców nadal daje się zaobserwować zakrzywienie czasoprzestrzeni?
Cały... czas :wink:
-
3 załącznik(ów)
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Niebieska wstążka istotnie zakończy się niedługo niebieskim kółeczkiem w Białej,...
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
(...) A co do kółeczka... to nie ma kółeczka?!? To po co ja trzeci rok do niego idę? :evil: :wink:
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
.... może nawet sir Bazyl to kółeczko zamiast pasków wyczaruje jakoś :mrgreen:
Wyczarowane kółeczko już od dawna czeka, choć przyznać muszę, że sporo mnie to pracy kosztowało! Zostały zaangażowane znaczne środki (służbowa drukarka oraz papier i koszulka foliowa z tego samego źródła pochodzenia , woskowa kredka Bambino koloru niebieskiego mojej córeczki) ale gdyby nie sprzyjająca wena to nigdy by to dzieło nie powstało:
Załącznik 30932
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
...czyli jednak będzie jakiś "szampan i kawior" :wink: ...
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Jakaś oranżadka i suchary się znajdą :mrgreen:
....
U mnie słowo droższe pieniędzy :)
Nie będę ukrywał, że popadłem już w znaczne koszta:
Załącznik 30933
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
...jakaś transmisja z finiszowego hamowania będzie?:wink:
Niestety, nieustraszonego pogromcy niebieskiego szlaku ani widu, ani słychu pisku hamulców jego :twisted:
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Finiszowe hamowanie się odwleka, jakoś mi szkoda kończyć więc miast się do Rzeszowa zbliżać to się od niego oddalam :wink:
(...)
No tak! Ale chciałem przestrzec, że oryginalny smak oranżadki
Załącznik 30934
mimo imponującej listy substancji konserwujących, przeciwutleniaczy, rozmaitych regulatorów smaków i zapachów ma określoną datę spożycia, po przekroczeniu której może być jeszcze większym szaleństwem dla kubków smakowych, nie wspominając, że przepiękny kolor nadany przez barwnik E 150d i koncentrat barwiący z czarnej marchwi oraz niepowtarzalny bukiet, również mogą ulec pewnym bliżej nieokreślonym zmianom.
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
O jasny gwint! Muszę pościągać mapy, wypytać miejscowych, zrobić satelitarne rozpoznanie i ruszę w tę wyczerpującą trasę (będzie tego z 8km i 150m podejścia :mrgreen:).
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
O jasny gwint! Muszę pościągać mapy, wypytać miejscowych, zrobić satelitarne rozpoznanie i ruszę w tę wyczerpującą trasę (będzie tego z 8km i 150m podejścia :mrgreen:).
Hura! Hura! Będzie dalszy ciąg dalszego ciągu! :-D
A spoglądając na - jak to określił sir Bazyl - "sprzyjającą wenę" do wyczarowania niebieskiego kółeczka wnioskuję, że tym razem bohaterami tej wyprawy hamującej będzie Tygrysek i Puchatek :mrgreen:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Dwa lata prawie minęły, dwa lata! Ale w końcu wczoraj się zmobilizowałem :smile:
Szlakowskaz na Białą jak wisiał tak wisi, co ciekawe dalej dwie godziny pokazuje z godną podziwu konsekwencją :wink: Zgodnie z jego wskazaniami zdobyłem pierwsze tego dnia wzgórze, z którego jak na dłoni widziałem końcówkę poprzedniego etapu wędrówki niebieskim szlakiem:
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_01.jpg
Więcej się już za siebie nie oglądałem, parłem zdecydowanie i mężnie :wink: do przodu. Znów zaglądałem w okna chatkom (tym starym, nowoczesne budownictwo w postaci willi, dworków i hollywoodzkich posiadłości jakoś mniej mnie interesowało).
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_02.jpg
Od pewnego momentu towarzyszyły mi rozległe widoki na bliższą i dalszą okolicę, ...
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_03.jpg
... i tak kręcąc głową to w lewo to w prawo szedłem sobie spokojnie "na Rzeszów". A szło mi się bardzo przyjemnie i zupełnie nie czułem tego, że zbliżam się do wojewódzkiego miasta. I to właśnie wojewódzkie miasto w pewnym momencie postanowiło sobie ze mnie zakpić, bo nie witając mnie tabliczką otwierającą pożegnało mnie zamykającą :wink:
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_04.jpg
Po chwili konsternacji stwierdziłem, że co prawda idę już półtorej godziny ale wg wszelkich znaków na niebie i ziemi powinienem dopiero zbliżać się do przedmieść Rzeszowa a nie już się z nim żegnać...
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
No i ruszył! Tak całkiem bez ostrzeżenia! Z tych nerwów to suchary schrupałem, oranżadkę wychłeptałem, a nawet coś zmalowałem...(tak po prawdzie to ostatnie nie jest moją winą, petetek też nas czyta :))
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
sir Bazyl
No i ruszył! Tak całkiem bez ostrzeżenia!
To ja dwa lata o tym gadam, jak bez ostrzeżenia? :wink:
Rozstaliśmy się, jak wychodziłem z Rzeszowa - szedłem naprzód mimo lekkiego niepokoju, ale doskonałe oznakowanie szlaku nie pozwoliło mi zginąć:
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_05.jpg
A i Rzeszów przestał się ze mną droczyć:
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_06.jpg
I jak już gotowałem się do dokończenia wędrówki asfaltem szlak zrobił w lewo zwrot i wprowadził mnie do lasku.
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_07.jpg
po czym zawzięcie wskazywał, że mam się przez ten iście bieszczadzki jar przedrzeć.
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_08.jpg
Cóż było zrobić, po zwalonej kłodzie przeskoczyłem na drugą stronę i "z miejsca w którym w końcu można było odczepić się od ściółki zębami i dłońmi" spojrzałem za siebie.
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_09.jpg
Chciałbym wiedzieć, jak pewien powszechnie poważany forumowicz przedarł się przez ten jar na rowerze. Chciałbym wiedzieć :twisted:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Dalej już odbyło się bez niespodzianek. Może poza wypłoszeniem z krzaków koziołka :smile: Z ostatniego zejścia rzuciłem jeszcze okiem na Rzeszów:
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_10.jpg
Pokręciłem się chwilę po Białej:
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_11.jpg
I już byłem pod niebieską kropką.
http://www.bmiller.pl/forum/2014/kropka_12.jpg
Koniec.
Koniec?
Na szczęście każdy szlak ma dwa końce i tego drugiego jeszcze nie widziałem. Na razie znam niebieski szlak tylko od Barwinka do Rzeszowa :wink: i w dużej części wyłącznie latem.
Gdyby ktoś dobrnął w tej relacji aż tutaj muszę uczciwie go ostrzec: pomimo dojścia pod niebieską kropkę to jeszcze nie jest koniec :mrgreen: I nie jest to jeszcze czas na podsumowania - jak dojdę do Grybowa może się odważę napisać coś o niebieskim szlaku z pełnej perspektywy.
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Chciałbym wiedzieć, jak pewien powszechnie poważany forumowicz przedarł się przez ten jar na rowerze. Chciałbym wiedzieć :twisted:
Wtedy to dopiero był JAR! A teraz jak widzę, po latach, procesy erozyjne spowodowały, że to już nie JAR a jareczek, jaruś co najwyżej :mrgreen:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Czyli teraz jest zbyt płytko na rower? Ciekawa interpretacja :wink:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
To do Rzeszowa wchodzi się przepustem? :mrgreen:
(może dlatego bartolomeo te suchary i słodkie płyny odpuścił...przepust szeroki strasznie nie jest...;) )
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
I już byłem pod niebieską kropką.
z Sir Bazyla to jednak sztukmistrz pierwszej kategorii. Miała być kropka i jest! 8-)
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Gdyby ktoś dobrnął w tej relacji aż tutaj muszę uczciwie go ostrzec: pomimo dojścia pod niebieską kropkę to jeszcze nie jest koniec :mrgreen:
Jako jedna z "ktosiów" uczciwie muszę ostrzec, że na niebieski po kropce będę oczekiwać już od dzisiaj :grin:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Życie po .. kropce ;) fascynujące
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
asia999
To do Rzeszowa wchodzi się przepustem? :mrgreen:
Każda droga prowadzi do Rzeszowa!
Cytat:
Zamieszczone przez
długi
Życie po .. kropce ;) fascynujące
Fascynujące to będzie dopiero życie po dwóch kropkach :wink:
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Ten ostatni etap przebiega przez moją parafię i nadziwić się nie mogę że tak można kręcić. Powiedz czy na ostatnim odcinku zniosło cię na park linowy ? czy też przemknąłeś obok cmentarza w Białej ?
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Powiedz czy na ostatnim odcinku zniosło cię na park linowy ? czy też przemknąłeś obok cmentarza w Białej ?
Szedłem dokładnie po szlaku, czyli ani obok parku ani obok cmentarza. Bardziej na południe:
http://www.bmiller.pl/forum/2014/biala.jpg
Park i cmentarz wskazałem strzałkami. Różnicę w przebiegu szlaku w stosunku do zaznaczonego na mapie narysowałem ciemnoniebieskim śladem.
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Dnia 4 lipca, 2015 lat po Chrystusie, bartolomeo idący niebieskim szlakiem od Białej (Rzeszowa w sensie) spotkał bartolomea idącego niebieskim szlakiem od Grybowa. Spotkali się przy słupku granicznym I/186 około godziny 11oo przed południem. Tym samym cały szlak niebieski został przeszednięty... przeszedzony... przeszedłszy... eee... przewędrowany. Na tę okazję wzniesiono toast puszeczką Pepsi Coli przyniesioną w zaprzyjaźnionym plecaku.
-
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Gratulacje bartolomeo! Myślę, że fakt ten zasługuje na wspólny toast i nie mam tu na myśli Pepsi:-)
-
1 załącznik(ów)
Odp: Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
Kupiłem dla Bartolomeo płyn na toast :mrgreen:
.
Załącznik 38247