Żeby się tylko nie skończyło jak we wspomnieniach Rafała Dominika![]()
Żeby się tylko nie skończyło jak we wspomnieniach Rafała Dominika![]()
Czterech panów B.
Nie, tak by się nie skończyło, bo mój pomysł na rozwój turystyki bieszczadzkiej opiera się na kopi tele-pizza.
Turysta wędrujący niebieskim szlakiem zamawia przez telefon 2*żywiec + 1 tyskie w określone miejsce, np na Okrąglik na godz 13-stą.
Przyczołguje się tam resztkami sił a tam już piwo czeka. Płaci kartą i po uzupełnieniu płynów rusza dalej bez potrzeby schodzenia do wsi.
Dzięki czemu można zachwycać się dziką bieszczadzką przyrodą bez zbędnych przerw.
pozostaje zadać jeszcze pytanie, czy opierając się urokowi grzybków Bartek nie uległ przypadkiem pokusie aby spróbować jakiegoś pstrąga, co to po nim...wywiązuje się dyskusja![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)