Na priva przyszły informacje dotyczące innych spraw /prywatne/ niż cerkwi w Komańczy.
Pozdrawiam
Wersja do druku
Coś w temacie, z Nowin:
Cytat:
BIESZCZADY
8 stycznia 2007 - 15:58
Cała Polska pomaga Komańczy
Trwa akcja zbierana pieniędzy na odbudowę zabytkowej cerkwi, która spłonęła we wrześniu ubiegłego roku. - Bez względu na stan konta na wiosnę ruszą prace budowlane - zapowiada ks. dziekan Julian Felenczak, przewodniczący Społecznego Komitetu Odbudowy.
Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych obiecała, że przekaże całe potrzebne do odbudowy drewno. Stanie się to jeszcze w pierwszym kwartale tego roku.
Artyści - cerkwi
W akcją włączyli się artyści z całej Polski, którzy po plenerze w Woli Michowej wystawili na aukcje powstałe wtedy dzieła. Chór diecezjalny Irmos - na koncertach w Sanoku, Przemyślu, Rzeszowie, Lublinie i Chełmie - organizował kwesty.
Wydawnictwo prawosławne Bratczyk z Hajnówki zorganizowało sprzedaż książek. Parafia prawosławna p.w. Włodzimierza Wielkiego w Krynicy oraz Ośrodek Kultury Prawosławnej w Gorlicach wydały "cegiełki" - pocztówki, które są można kupić w całym Beskidzie Niskim.
Parafie diecezji przemysko-nowosądeckiej oferują płytę -"cegiełkę” po 25 zł. Na płycie zamieszczone są kolędy w wykonaniu chóru Irmos.
Hierarchowie dali przykład
Jako jeden z pierwszych na apel odpowiedział przewodniczący Episkopatu Polski i Metropolita Przemyski ks. abp Józef Michalik. Przykład dał też ordynariusz Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej ks. abp Abel. Na apel władyki odpowiedziało Towarzystwo Ukraińskie i obydwie prawosławne parafie w Lublinie.
Nie pozostali obojętni dyplomaci: ambasada Grecji w Warszawie oraz konsul generalny Ukrainy w Polsce.
Rzeszów i Sanok też pomagają
W Rzeszowie na apel odpowiedziała parafia rzymskokatolicka św. Krzyża oraz parafia prawosławna św. Mikołaja. A w Sanoku akcję prowadzi prawosławna parafia katedralna św. Trójcy oraz franciszkańska parafia.
Konto rośnie
- Do 22 grudnia 2006 r. na konto wpłynęło 91.440 zł. Jest to ok. 7,5 procenta pieniędzy potrzebnych do odbudowy cerkwi wraz z wyposażeniem - informuje ks. dziekan Julian Felenczak, przewodniczący Społecznego Komitetu Odbudowy Cerkwi w Komańczy. - Na wiosnę, bez względu na stan konta, ruszymy z pracami.
Wkrótce konto wzrośnie - Święty Sobór Biskupów PAKP w Warszawie wyznaczył na 21 stycznia zbiórkę na rzecz odbudowy komanieckiej cerkwi we wszystkich prawosławnych parafiach w Polsce
* Śledztwo zostało umorzone
Prokuratura Rejonowa w Sanoku umorzyła śledztwo w sprawie pożaru cerkwi w Komańczy. Uzasadnienie: nie wykryto sprawcy. Wykluczono podpalenie i pożar od instalacji. Biegli z Krosna i Rzeszowa ustalili, że pożar powstał w miejscu, gdzie znajdował się świecznik, jego przyczyną była najprawdopodobniej nieostrożność przy zapalaniu świec. Tego dnia cerkiew zwiedzali turyści i zapalali świece intencyjne. Postępowanie nie dostarczyło jednak dowodów, kto feralnego dnia obchodził się tam nieostrożnie z otwartym ogniem.
* Wpłaty na odbudowę cerkwi można kierować na konto: Parafia Prawosławna w Komańczy PBS o/Sanok, nr konta: 97 8642 0002 2001 0033 7832 0001.
Dorota Mękarska
d.mekarska@gcnowiny.pl
Nie o Komańczy, ale tego samego dotyczy
Gazeta Wyborcza:
"We wsi Stubienko koło Przemyśla wierni ugasili pożar zabytkowej drewnianej cerkwi, ratując ją przed spaleniem.
Przyczyną pożaru, jaki wybuchł w sobotę tuż po godz. 7 rano było najprawdopodobniej zwarcie instalacji elektrycznej w przylegającej do świątyni szafie energetycznej. W tym czasie na porannym nabożeństwie w kościele przebywało 15 osób. To właśnie oni zauważyli płomienie za oknem. Natychmiast przystąpili do gaszenia pożaru, który udało im się opanować jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. - Ogień uszkodził już zewnętrzną część ściany świątyni w okolicy przyłącza, ale szybka akcja wiernych zapobiegła nieszczęściu, bo dzieki temu płomienie nie przedostały się do wnętrza cerkwi. Na razie nie oszacowano strat spowodowanych pożarem - mówi Janusz Słabicki, wójt gminy Stubno, na terenie której położona jest wieś Stubienko. Spaleniu uległ licznik prądu, część instalacji elektrycznej i częściowo zewnętrzna ściana budynku.
Cerkiew pod wezwaniem Narodzenia Bogurodzicy została wzniesiona w 1849 roku przez grekokatolików. Od 1971 roku pełni funkcję kościoła rzymskokatolickiego."
Można przypuszczać, że gdyby to nie była niedziela i w srodku nie było by ludzi, to w tej chwili stan tej cerkwi byłby taki jak w Komańczy ;/.
W temacie(Nowiny):
Nie chcę mendzić ale znowu wyszło jak zwykle...Cytat:
BIESZCZADY
14 marca 2007 - 18:22
Obiecali pomoc i zapomnieli
Nie wiadomo, kiedy rozpocznie się odbudowa cerkwi w Komańczy. Brakuje materiałów i pieniędzy. Deklaracje pomocy pozostają, jak na razie, bez pokrycia.
Jeśli minister kultury przekaże pieniądze, prace przy odbudowie cerkwi mogą ruszyć w każdej chwili.
Zabytkowa cerkiew spłonęła 13 września w ub. roku. Ocalała tylko dzwonnica.
Już następnego dnia po pożarze, ordynariusz Prawosławnej abp Adam Dubec podjął decyzję o odbudowie cerkwi. Komitet Odbudowy wystosował apel.
Natychmiast posypały się deklaracje pomocy. Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Warszawie obiecała, że przekaże drewno. Skończyło się na obietnicy.
- Mamy tylko 70 kubików, a potrzebujemy 300. Drewno musi być pozyskane do końca marca - mówi ks. Marek Gocko, proboszcz parafii prawosławnej w Komańczy. - Jeśli nie dostaniemy drewna z Lasów Państwowych, będziemy prosić wspólnoty leśne.
Komitet ma na koncie około 100 tys. zł, a na odbudowę potrzeba 1 mln zł.
- Złożyliśmy do ministerstwa kultury wniosek na 400 tys. zł, ale nie dostaliśmy odpowiedzi - mówi ks. Gocko. - Jeśli nie otrzymamy tych pieniędzy, to będziemy weryfikować plany. Odbudujemy cerkiew, ale mniejszą.
Dorota Mękarska
d.mekarska@gcnowiny.pl
Faktycznie, czytałem o tym na stronie RDLP Krosno,ale zapomniałem-skleroza:(
A może by tak po tym jednym % podatku od dochodu.
Tylko czy jest taka możliwość.
Cholera jak zwykle nie pomyślało sie o tym.
Może nie jest jeszcze za póżno.
Też w temacie:
http://tvp.pl/400,20070403481174.strona
Mam do Was pytanie.
W ubiegłym roku poświęciłem jeden dzień ze swojego urlopu na akcję odnowienia kirkutu w Baligrodzie. W tym roku niestety nie będę mógł tego powtórzyć, ponieważ malo zaproponował termin prac, który koliduje z moimi planami zawodowymi.
Chciałbym jednak jeden dzień popracować przy cerkwi w Komańczy. Czy ktoś z Was wie, czy takie prace będą latem prowadzone, kto je koordynuje i do kogo się zgłosić?
Byłem na pogorzelisku 2 tygodnie temu. Na razie nic tam sie nie dzieje. Teren względnie uprzątnięty, dobudówki do dzwonnicy służą zapewne jako miejsce odprawiania nabożeństw.
Będę wdzięczny za informacje.
Pozdrawiam
Bertrandzie - najlepiej zadzwoń do parafii i tam uzyskasz takie info z pierwszej ręki, przynajmniej w przybliżeniu.
Dopiero został rozpisany przetarg na wykonanie rekonstrukcji i konserwacji zabytkowego zespołu cerkiewnego, która będzie wykonywana wg programu prac. Przetarg odbędzie się 28 maja, a jednym z jego punktów jest zakończenie prac do 30 października 2007. Czyli w połowie/końcem czerwca może się coś zacząć, jakies początkowe prace.
W odbudowanej cerkwi też coś pozostanie ze starej.
Pan Z Pękalski uchylił "tajemnicy", że z niedopalonych elementów cerkwi (zdjęcia) ma zamiar rzeźbić ikony.
Dowiedziałem się jeszcze , co sprawdziłem osobiście i potwierdzam , że pogorzelisko nie ma wcale charakterystycznego zapachu spalenizny, lecz mimo pożaru, pozostał tam nadal "zapach" starej cerkwi.
Zawsze lubiłam Pękalskiego i z pierwszego spotkania właśnie ikona na spalonej desce z ... zostawiła długotrwałe wspomnienie. Dobrze, że jest ktoś taki, że ta cerkiew przetrwa w takiej formie.
pozdrawiam serdecznie
Aleksandra
"Palnąłem" - przepraszam - chris
pozdrawiam :mrgreen:
Ikony się "pisze",więc rzeźbione to już chyba nie ikony?Może ktoś fachowo to określi.
Zaraz za Cisną, po prawej, w stronę UG, Tobie wyjasni Pani ... Tylko problem, czy katolik, ewentualnie grekokatolik, może "pisać" ikony? Rzeźbienie :wink: oczywiście odpada. Pozdro.
Ikona (gr. 'eikon') to przede wszystkim 'obraz' w znaczeniu 'wizerunek',
a nie dzieło malarstwa sztalugowego/tablicowego.
Technika zatem ma znaczenie drugorzędne, choć rzeźba w kręgu sztuki bizantyńskiej
zawsze właściwie ustepowała znaczeniem malarstwu.
Już prędzej ewentualne rżnięcie nadpalonych desek nie będzie ikoną
z racji braku akceptacji kanoniczności przez nadzór kościelny.
BTW: termin 'pisanie' ikon, choć bardzo poetyczny i nawet adekwatny
do roli ikon
wziął się z greckiego 'graphos', co oznacza zarówno pisanie, jak i malowanie
(zresztą i w ruskim/ukraińskim np. Pisianyj Kamiń - Kolorowy, albo nasza pisanka etc.).
Zatem może nie jest celowym sformułowaniem, ale tylko kalką językową
(-;ładną naturalnie).
Serdeczności,
Kuba
jacob, nie tyle zawsze ustępowała, ta rzeźba, co była nie do pomyslenia ("nie będziesz czynił wizerunku" etc). Choć malowankii:-D powstawały. A potem obrazoburcy etc... Pozdro.
No i jeszcze maleńka uwaga do inszego wątku : to nie prawosławni żegnają się w kosciele/cerkwi inaczej, w drugą stronę, to katolicy zmienili, wolą papy, kolejność tajemnych znaków na torsach , by się odróżnić od cerkwii... Ale to tak na marginesie. Pozdro.
Odpowiadam z opóźnieniem, bo ww. zauważyłem po napisaniu poprzedniego:
W starych schematyzmach (spisach parochii i mienia cerkiewnego) spotyka się
na określenie jakości ikon terminów 'szkoła rybotycka', 'podła robota rybotycka'.
Ww. przykładowa kolejność obrazuje pejoratywną ewolucję jakości ikon,
związaną z tym, że nie były one już malowane przez mnichów,
ale przez mieszczan z Rybotycz - zapewne nie tylko wschodniego obrządku.
Natomiast rzymskokatolikami z pewnością byli Bogdańscy i Pawlikowscy
(może z wyjątkami - musiałbym sprawdzić) - polskie rodziny, które w XIX wieku
zdominowały 'rynek ikonostasów' w okolicach Beiszczadów.
Nawiasem mówiąc ich 'ikony' były olejnymi kopiami wiedeńskich reprodukcji sztuki zachodniej,
nijak niepodobnymi do tradycyjnego stylu i przedstawień sztuki bizantyńskiej.
Że 'rzeźbienie nie odpada' już napisałem
(-;choć bliższe tradycji byłoby może w kamieniu, złocie czy kości słoniowej).
Serdeczności,
Kuba
Ależ skąd.
Sfotografować jakieś przykłady rzeźbiarskiej sztuki bizantyńskiej? (-;
Zakazowi czynienia wizerunku byłyby i sprzeczne malowane obrazy,
gdyby nie fakt Wcielenia. Innymi słowy: Żydzi nie widzieli swego Boga,
a my tak, zatem nie tylko mozemy Go przedstawiać, ale nawet powinniśmy,
bo w ten sposób sławimy Wcielenie, dzięki któremu - Zbawienie.
Stąd porównywanie malarstwa ikonowego do Ewangelii - głoszenie tej samej Dobrej Nowiny.
Choć faktycznie pełnopostaciowej rzeźby unikano, natomiast płaskorzeźba
- jak najbardziej i to we wspaniałych przykładach.
A o płaskorzeźbione 'ikony' wszak w tym kawałku wątku idzie.
Nawiasem mówiąc jednym z argumentów na rzecz tworzenia i kultu wizerunków
była tradycja, która ponoć (poza Mandylionem etc.) potwierdzała wykonanie
...pełnopostaciowej figury Chrystusa jeszcze za Jego ziemskiego żywota!
(na życzenie mogę poszukać źródeł)
Serdeczności,
Kuba
Wszystko co kopiujesz, jest ok, tylko pomyśl : IKONY kopiami wiedeńskiich reprodukcji. Pisać "prawdziwe" ikony nie każdy może... Pozdro.
Zmykam
Ale o co chodzi? Co ja niby kopiuję?
((-;
Ależ to ja tu już wcześniej napisałem o 'formalnej'/kościelnej przeszkodzie
by owe rzeźby w nadpalonym drewnie były ikonami,
zaś o obrazach Bogdańskich i im podobnych pisałem jako o 'ikonach'
a nie ikonach.
Tedy - w zamian za Twoje 'pomyśl' - upraszam 'czytaj i zrozum' (-;
Upadek tradycji wzorów bizantyńskich zwłaszcza na terenach pogranicza kultur i unii
jest widoczny wszak już w XVII wieku, a cóż mówić o XIX,
kiedy po Synodzie Zamojskim uznano nawet, że ikonostas nie jest w cerkwi unickiej niezbędny.
Wystarczy zreszta pooglądać nieco ikonostasów, nie trzeba lektury choćby Przeździeckiej:
"O małopolskim malarstwie ikonowym w XIX w." (co jednak gorąco polecam).
Serdeczności,
Kuba
Wracając do Pana Pękalskiego -
po pierwsze, rzeźbi on jedynie kształt desek /zresztą raczej zgodnie z naturalnym układem słoi/
po drugie, na tym co uzyskał maluje obraz.
Nie jest to więc rzeźba w ścisłym tego słowa znaczeniu.
pozdrawiam
Aleksandra
Weźmy może pod uwagę, tak po prostu, :wink: , coby uciąć dyskusję (historii sztuki tu nie napiszemy), że słowo "ikona", oczywiście wywodzące się z greki, znaczy :"obraz", a nie :"rzeźba". Pozdro.
A po co ucinać? Czy Forum cierpi może na nadmiar postów?
Ależ skądże ten defetyzm i brak wiary w możliwości Forum i Forumowiczów?
Skoro już ma powstać Subiektywny Przewodnik Bieszczadników
to dlaczego nie takaż Histeria Sztuczna?
To już jakby z raz przynajmniej pod uwagę wzięliśmy.
Ale bez wzięcia pod uwagę także tego,
iż takowe _obrazy_ były nie tylko wykonywane enkaustycznie, mozaikowo, emalią i inkrustacją w blasze, paroma rodzajami tempery, al fresco, farbami olejnymi etc.
ale też płaskorzeźbione np. w drewnie, kości słoniowej, steatycie etc.,
tudzież, że na belkowaniach templonów (z których rozwinęły się ikonostasy)
ustawiano również rzeźby,
takowe wcześniejsze nasze wzięcie warto będzie
'wziąć i położyć w koszu'*
Nawet jeśli w tym konkretnym przypadku wyszliśmy faktycznie jeno od rodzaju rzemiosła pamiątkarskiego. (-;
(*Poniedzielski AFAIR)
Serdeczności,
Kuba
no no, podoba mi się ; synagoga, cerkiew i katolicy - super, tak 3mać. :-). Swoją drogą pomoc w odbudwie synagogi leskiej Żydzi lata temu odpuścili całkowicie, podobnie, ze względów religijnych, nie kręci ich zbytnio opieka nad cmentarzami swego ludu :-). Cmentarze zbytniej WARTOŚCI nie mają, co innego nieruchomości, tu i tam. Pozdro.
Jakieś szczegóły? Skąd dokładnie te informacje?
Wedle jednego z ocalonych
z ponad 2000 przedwojennych leskich Żydów
zagładę przetrwało (dzięki pomocy Polaków) 10.
Ówże wspomniany, mieszkając w Szwecji, starał się zaś w latach 80tych
zbierać fundusze na renowację leskiej bóżnicy.
Serdeczności,
Kuba
Ja tylko w kwestii formalnej. Wątek jest o spalonej cerkwi w Komańczy. Załóżcie sobie nowy wątek, albo piszcie przy okazji kirkutu w Baligrodzie, bo się bajzel robi.
Pozdrawiam
-> Bertrand
Nie nerwujsja,zaraz coś z prasy wyłowimy i wątek powróci na dobry tor;)
jacobie.p.pantz (faaaaajna ksywa ;-), informacje takowe (o braku zainteresowania finansowaniem odbudowy ze strony ludu wybranego ), wywieszone były za szybką w tzw. synagodze leskiej, nie wiem, czy nadal wiszą/leżą pod szkłem, nie byłem w jej wnętrzu dawno, choć lubię "parknąć" w pobliżu. Poza tym mieszcząca się tam galeria szuka non stop sponsorów (no bo dach cieknie a okiennice murszeją) i jakoś ich nie widać. Lepiej lobbować w sejmie w sprawie odszkodowań, niż ładować kasę w jakieś poszczególne budynki. Taniej nieskończenie wychodzi, o ile wyjdzie :-).
co do pomieszania wątków - tak, nieco pogubiłem się (ułomność ma), czytając o renowacji macew etc., jednak :> nie do końca - naprawdę podoba mi się idea odbudów cerkwi (unickich czy prawosławnych), synagog , umieszczanie, np. w synagodze, ikon, w kościołach katolickich - posągów, strzelmy, Swaroga
u protestantów, dajmy na to, Buddy itp, mnożyć, ze względu na mnogość religii, możemy sporo. Jestem pod wrazeniem. Tym niemniej - takie (wielokulturowe) podobno były kiedyś Bieszczady, jak czytamy, i miejmy nadzieję, że takie pozostaną. I miejmy nadzieję, że owa wielokulturowość nie doprowadzi do tego, co już w Bieskach bylo :_)) Pozdro.
Dość przypadkowa - ongiś żart małpujący lemowskich Harrych S. Tottelesów itp.,
tudzież nieco nawiązujący do mej rozległości w czasoprzestrzeni,
potem z tego takiż adres e-mailowy,
użyty z braku laku na potrzeby pl.rec.gory
- i tak jakoś zostało...
Tzn. jako info gestora obiektu?
A kiedy to widziałeś?
(nie kojarzę, ale też dawno we wnętrzu nie byłem)
Ale to akurat jest zupełnie ponadnarodowe i ponadwyznaniowe
- vide polskie rodziny arystokratyczne w stosunku do zamków, pałaców etc.
W obu przypadkach utracone zostały wszak podstawy do utrzymania obiektów.
Zrozumiałe, niestety.
Byłeś może naście lat temu w podominikańskim kościele we Lwowie
albo w innych tego typu miejscach?
Nie ? Żałuj - spodobałoby Ci się (-;
(najpierw 'muziej atieizma', potem - z wiatrem zmian - 'religii i atieizma',
później tylko 'religii', a potem - znów szczęśliwie kościoły).
Hm, ja sądzę, że to raczej monokulturowość w zupełnie innych miejscach
doprowadziła do tego, co stało się kresem wielokulturowości Bieszczadów.
Ale to już zupełnie inny potencjalny wątek...
BTW:
jakże ja nie lubię takich 'Biesów' itp,
podobnie zresztą jak dopełniacza 'Bieszczad'
Ale to już zupełnie inny potencjalny flejm...
No i ostatnio jakiś tolerancyjnieszy jestem
(-;
Serdeczności,
Kuba
Ponieważ tryb "szukaj" działa fatalnie - zgadzam się tu z Browarem w innym wątku (wspomnę jeszcze o niedziałających, starych linkach, które może należałoby usunąć), odpowiem tu:
p.pantz - jeśli pamięć moja nie jest całkiem zawodna, gdym wszedł do obiektu, zwanego leską synagogą (a bylo to w trakcie zaawansowanej już transformacji ustroju, mianowicie w roku 1997), po lewej stronie, na wysokości ramion, dorosłego, rzecz jasna, człeka, za szybami, były zdjęcia i tekst, opisujące/obrazujące, jak to drzewiej synagoga wyglądała, z zewn/wewn. No i pamiętam info, nie zadziwiające zresztą, że {nie nazwę już instytucji, bo nie pamietam} uczestnictwo finansowe w odbudowie, mimo apelu jednej ze stron, nie spotkało się z odpowiedzią drugiej strony... Tyle. No i jeszcze - co do "Biesów", "Biesków" zgadzam się, ale późno było, stąd skrótowość. Przepraszam. "Ten Bieszczad" też dziś dziwny jest - wg. w znoju i trudzie wieloletnim odtwarzanych słowników prasłowiańskich, winno być, jak już, "ta bieszczadź"... No i nadal dziwne (mimo niedawnej aprobaty obu form przez językoznawców), jest zdanie : "wracam z Bieszczad", zamiast :-/ " wracam z Bieszczadów" ... Aaaale to tylko tak na marginesie. Pozdro.
Dzięki za wyjaśnienia o bóżnicy.
A marginesy bywają niekiedy - jak uszko filiżanki - najsmaczniejsze.
Mnie 'być w Bieszczadzie' używane teraz też nieco śmieszy pretensjonalnością,
no i przywodzi obrazek np. rycia norki w zboczu Kamienia nad Jaśliskami.
http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtop...e+tantum#58791
((-;
Serdeczności,
Kuba
W temacie:
http://www.cerkiew-komancza.pl/aktualnosci.html
Szkoda...Cytat:
ZAWIADOMIENIE
(28.05.2007 r.)
Komańcza, dnia 28.05.2007 r.
ZAWIADOMIENIE O UNIEWAŻNIENIU POSTĘPOWANIA
Parafia Prawosławna p.w. Opieki Matki Bożej w Komańczu, 38-543 Komańcza informuje, że postępowanie o zamówienie publiczne na zadanie pod nazwą: konserwacja i rekonstrukcja zabytkowego zespołu cerkiewnego w Komańczy – remont podmurowania i rekonstrukcja drewnianej substancji zabytkowej cerkwi parafialnej, remont i konserwacja wolnostojącej dzwonnicy, rekonstrukcja i konserwacja muru kamiennego wokół zabudowań cerkiewnych zostało unieważnione na podstawie art. 93, ust.1, p-kt 1.
Uzasadnienie faktyczne: na ogłoszenie o przetargu zamieszczone w Biuletynie Zamówień Publicznych n-r 85 z dnia 27.04.2007 r. pod pozycją 24423, do daty składania ofert, tj. do dnia 28.05.2007 r. godz. 16:20 nie złożono żadnej oferty.
Wobec powyższego komisja przetargowa postanowiła unieważnić postępowanie.
Podpisy członków Komisji Przetargowej:
1. Biłas Grzegorz - przewodniczący
2. Ciupka Bogusław - członek
3. ks. Julian Felenczak - członek
Zatwierdzam
28.05.2007
Proboszcz Parafii
ks. mgr Marek Gocko
:-/ ... może sam "założyciel" coś poradzi? ;-) . Pozdro.