Wszystko co kopiujesz, jest ok, tylko pomyśl : IKONY kopiami wiedeńskiich reprodukcji. Pisać "prawdziwe" ikony nie każdy może... Pozdro.
Zmykam
Wszystko co kopiujesz, jest ok, tylko pomyśl : IKONY kopiami wiedeńskiich reprodukcji. Pisać "prawdziwe" ikony nie każdy może... Pozdro.
Zmykam
Ostatnio edytowane przez chris ; 17-05-2007 o 22:08 Powód: time
Ale o co chodzi? Co ja niby kopiuję?
((-;
Ależ to ja tu już wcześniej napisałem o 'formalnej'/kościelnej przeszkodzie
by owe rzeźby w nadpalonym drewnie były ikonami,
zaś o obrazach Bogdańskich i im podobnych pisałem jako o 'ikonach'
a nie ikonach.
Tedy - w zamian za Twoje 'pomyśl' - upraszam 'czytaj i zrozum' (-;
Upadek tradycji wzorów bizantyńskich zwłaszcza na terenach pogranicza kultur i unii
jest widoczny wszak już w XVII wieku, a cóż mówić o XIX,
kiedy po Synodzie Zamojskim uznano nawet, że ikonostas nie jest w cerkwi unickiej niezbędny.
Wystarczy zreszta pooglądać nieco ikonostasów, nie trzeba lektury choćby Przeździeckiej:
"O małopolskim malarstwie ikonowym w XIX w." (co jednak gorąco polecam).
Serdeczności,
Kuba
Wracając do Pana Pękalskiego -
po pierwsze, rzeźbi on jedynie kształt desek /zresztą raczej zgodnie z naturalnym układem słoi/
po drugie, na tym co uzyskał maluje obraz.
Nie jest to więc rzeźba w ścisłym tego słowa znaczeniu.
pozdrawiam
Aleksandra
"niech będą błogosławione wszystkie drogi proste, krzywe, dookolne…"
http://takiewedrowanie.blogspot.com/
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)