Odp: Najgorszy sezon w Bieszczadach od 10 lat
misiekjakub Ja po prostu nie lubię oceniać ludzi po kilku napisanych słowach ,gdzie wcale nie musimy dobrze zrozumieć piszącego.
Sam nie lubię komercji.Z nostalgią wspominam bieszczadzkie lata 80.
Za Soliną i dzisiejszym Polańczykiem nie przepadam.Ile piękniej Polańczyk wyglądał pod koniec lat osiemdziesiątych.
Wypad w Bieszczady zaś znaczy dla mnie o wiele więcej niż zachodnie czy południowoeuropejskie kurorty,w których zresztą też można wiele piękna zobaczyć i doświadczyć wspaniałych chwil.
Ale też lubię się napić wieczorem w schronisku piwo czyli alkohol.Chciałbym mieć więcej pieniędzy,żebym mógł częściej w te ukochane Bieszczady pojechać.
A idąc Waszym tokiem myślenia to wobec tego liczy się tylko alkohol i kasa.
Jeszcze raz: nie można po krótkim poście oceniać człowieka.Zresztą to forum chyba nie jest do tego.
Odp: Najgorszy sezon w Bieszcadach od 10 lat
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Miejscowym to pewnie obojętne, martwi się raczej napływowy biznes,
ja mam informacje od osadników - czytaj nie napływowych biznesów do Cisnej czy Wetliny; ludzie i tam zaczynają odczuwać kryzys - problem z turystyką, pada wypał etc
Cytat:
A czy w Rzeszowie nie masz dyskotek (bądź innym imprezowni) że po to jeździsz właśnie w bieszczady?
obawiam się że nie tylko Rzeszowiaki chleją w krzakach nad Soliną ;) Solina to najlepiej zimą - oprócz kuracjuszy w Polańczyku to dzicz i głusza - zero turystów
phantom gdzie się wybierasz 10.09, bo kto wie, może się miniemy na szlaku :lol:
Odp: Najgorszy sezon w Bieszczadach od 10 lat
W dziwną stronę poszła ta dyskusja.
Każdy szuka w Bieszczadach czego innego.
Ja znajduję to czego szukam - wędrówek po górach, spotkań z ciekawymi ludźmi.
W tym roku w piękny lipcowy wieczór siedząc sobie przy ognisku na bazie w Łopience i słuchając jak moi dużo młodsi koledzy grają na dwóch gitarach a ludzie śpiewają pomyślałam sobie - jak to cudownie, że mogę znowu usiąść przy ognisku, tym razem z ludźmi, którzy są młodsi ode mnie o ponad 30 lat i śpiewać znowu te same piosenki.
Dla mnie przez te ponad 40 lat od kiedy byłam w Bieszczadach pierwszy raz nie wiele się zmieniło, bo nocuję stale w miejscach o podobnym standardzie.
Góry stoją jak stały, ludzie się zmieniają, starzeją się, ale zawsze jest z kim pogadać.
Zawsze też znajdzie się ktoś nowy zauroczony Bieszczadami (i innymi górami) tak jak ja.
Zmieniło się tylko tyle (dla mnie na ogromną korzyść), że można jechać na Ukrainę, co dawniej było absolutnie niemożliwe.
Czasem więc wybieram tą opcję, głównie po to aby poznać coś nowego.
Nie mam zbyt dużych wymagań, ale jednak zależy mi - jeżeli śpię na kwaterze aby było czysto i tu nie rozumiem podkreślania na każdym kroku "ja wolę jak jest brudno" ;)
Ja nie - ja lubię jak jest czysto ;)
Jednak całkowicie rozumiem ludzi, którzy szukają w Bieszczadach zupełnie czegoś innego niż ja, mają do tego prawo.
Szukają - i nie znajdują, bo to co "niby" miało być dla nich, np. dla tych co lubią imprezy, lub chcą się popluskać w wodzie w rzeczywistości jest oferowane w innych miejscach dużo lepsze (np. w Niemczech, na Słowacji, na Węgrzech)
I rozumiem ich rozczarowanie.
Tacy, którzy się rozczarowali więcej w Bieszczady nie przyjadą, bo tutaj nie ma np. kąpieliska termalnego, bo miejsca na imprezy nieciekawe itd.
A ja pewnie przyjadę znowu, tylko ze na mnie i mnie podobnych tutejsi mieszkańcy nie zarobią tak jak by chcieli.
P.S. Właśnie się dowiedziałam że 28-30.09 znów jadę w Bieszczady z grupą niepełnosprawnych z całej Polski. Będziemy wchodzić na Tarnicę, kolejny szczyt z "Korony Gór Polski" w ramach akcji "Razem na szczyty".
Cieszę się podwójnie - raz, że jadę w Bieszczady, dwa - że jadę z tak fajną grupą.
Odp: Najgorszy sezon w Bieszczadach od 10 lat
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Nie mam zbyt dużych wymagań, ale jednak zależy mi - jeżeli śpię na kwaterze aby było czysto i tu nie rozumiem podkreślania na każdym kroku "ja wolę jak jest brudno" ;)
Ja nie - ja lubię jak jest czysto ;)
.
Czystosc to fajna rzecz, ale zaczyna razic jak jest wynaturzona. Jak przeradza sie wszedzie w laboratoryjna sterylnosc i wylizywanie wszystkiego wokol do obłedu- zaczyna draznic.. Slodki torcik to wspanialy deser ale odzywiajac sie przez tydzien przeslodzonym torcikiem mozna zwymiotowac i czlowiek zaczyna marzyc o kiszonym ogorku...
Odp: Najgorszy sezon w Bieszczadach od 10 lat
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
Czystosc to fajna rzecz, ale zaczyna razic jak jest wynaturzona. Jak przeradza sie wszedzie w laboratoryjna sterylnosc i wylizywanie wszystkiego wokol do obłedu- zaczyna draznic.. Slodki torcik to wspanialy deser ale odzywiajac sie przez tydzien przeslodzonym torcikiem mozna zwymiotowac i czlowiek zaczyna marzyc o kiszonym ogorku...
zastanawiam się buba gdzie ty nocowałeś że spotkałeś wynaturzoną czystość? czysty pokój, kuchnia i łazienka to raczej powinien być standard w cywilizowanym kraju zwłaszcza że za to się płaci i to nie 5, 10zł
Odp: Najgorszy sezon w Bieszczadach od 10 lat
Cytat:
Zamieszczone przez
meg
zastanawiam się buba gdzie ty nocowałeś że spotkałeś wynaturzoną czystość? czysty pokój, kuchnia i łazienka to raczej powinien być standard w cywilizowanym kraju zwłaszcza że za to się płaci i to nie 5, 10zł
Nie chodzi tylko o noclegi- ogolnie o tendencje wszystkiego wokol.. Odswierzanie wszedzie scian co rok lub dwa, wszedobylski smrod swiezej farby i detergentu, remonty, remonty, remonty, scinanie trawy ze wyglada jak pomalowany beton i jak juz dawno nie mialam okazji poszurac na chodniku w jesiennych lisciach.. Ludzie bioracy prysznic 3 razy dziennie, zlewajacy sie antyperspirantami i nawet kapiacy w nich dzieci, wyblyszczone auta, podciete drzewa, wydarte do ziemi krzaki, gladziutkie drogi i chodniki i ubrania z metalami ciezkimi "coby nie lapac zapachu".. Potworna chemia we wszystkim "aby walczyc z zarazkami".. Uporzadkowanie wszystkiego i skatalogowanie...Zamkniecie swiata w rowne ramy, normy, standardy... Swiat jak z klockow lego- jak bez zycia...
Wiec na takim tle troche chaosu, ublocone buty, krowia kupa i pajeczyna pod sufitem obłednie cieszy! Moze nawet nie dlatego ze jest taka wspaniala ale jako przeciwwaga.. :-D
Odp: Najgorszy sezon w Bieszczadach od 10 lat
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
Nie chodzi tylko o noclegi- ogolnie o tendencje wszystkiego wokol.. Odswierzanie wszedzie scian co rok lub dwa, wszedobylski smrod swiezej farby i detergentu, remonty, remonty, remonty, scinanie trawy ze wyglada jak pomalowany beton i jak juz dawno nie mialam okazji poszurac na chodniku w jesiennych lisciach.. Ludzie bioracy prysznic 3 razy dziennie, zlewajacy sie antyperspirantami i nawet kapiacy w nich dzieci, wyblyszczone auta, podciete drzewa, wydarte do ziemi krzaki, gladziutkie drogi i chodniki i ubrania z metalami ciezkimi "coby nie lapac zapachu"..
Wiec na takim tle ublocone buty, krowia kupa i pajeczyna pod sufitem obłednie cieszy! Moze nawet nie dlatego ze jest taka wspaniala ale jako przeciwwaga.. :-D
Buba, chyba nie możesz pojechać do Niemiec, Austrii i Szwajcarii ;)
Sorry za OT.
Mi się też nie podobają takie odpicowane ogródki, ale lubię czyste ubikacje.
Odp: Najgorszy sezon w Bieszczadach od 10 lat
Gdzies znalazlam kiedys grafike pt "Swiat do ktorego dążymy". Juz nie mamy daleko a wiekszosc spoleczenstwa pewnie na kolanach z zachwytu ;)
http://images49.fotosik.pl/1592/e51d4d9078017ba2med.jpg
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Buba, chyba nie możesz pojechać do Niemiec, Austrii i Szwajcarii ;)
.
Bylam w Niemczech i Austrii... I chyba pomine to milczeniem ;)
Odp: Najgorszy sezon w Bieszczadach od 10 lat
Cytat:
Zamieszczone przez
Basia Z.
Mi się też nie podobają takie odpicowane ogródki, ale lubię czyste ubikacje.
ja też lubię jak jest czysto, jak nie ma strachu przed położeniem plecaka na podłodze czy śpiwora na łożku ;)
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
krowia kupa
za dziecka spędzałam sporo czasu u dziadków na wsi więc nie jestem fanką krowich placków zwłaszcza tych na podwórku ;) a tak poważnie Buba to może te droższe noclegi tak mają, bo w tańszych nie spotkałam odpicowanych ogródków, świeżej farby etc
Cytat:
podciete drzewa, wydarte do ziemi krzaki, gladziutkie drogi i chodniki
Ty na pewno o Bieszczadach? bo chodników tam mało a drogi główne są coraz gorsze - robi się fala dunaju powoli
Odp: Najgorszy sezon w Bieszczadach od 10 lat
Cytat:
Zamieszczone przez
meg
ja też lubię jak jest czysto, jak nie ma strachu przed położeniem plecaka na podłodze
oj jest strach i to wielki ;) ... na jednej kwaterze wlasciciele chcieli od nas sciagac kase za malowanie bo pobrudzilismy plecakami sterylna sciane.. i nawet komara nie zabijesz na suficie bo bedzie awantura - musisz sie dawac gryzc...;)