Na to pytanie kiedyś odpowiedzieli Rysiek Szociński i Sikorka na pewnym spotkaniu z grupą: kobieta nie może być zakapiorem, może być conajwyżej niemytą k... .
Wersja do druku
Na to pytanie kiedyś odpowiedzieli Rysiek Szociński i Sikorka na pewnym spotkaniu z grupą: kobieta nie może być zakapiorem, może być conajwyżej niemytą k... .
a co z takimi bieszczadnikami, zakapiorami czy jak ich tam zwac, ktorzy nie dosc ze opowiadaja ciekawe bajki to jeszcze turyscie postawia kolejke i to nie jedna?? i chyba nie az tak zmarnowali zycie jesli niedosc ze maja o czym opowiadac to jeszcze moga nakarmic i napoic turyste ktoremu sie kasa skonczyla.. i czasem nawet przygarna na pare nocy pod swoj dach..
a od roznej masci "alkoholikow i popaprancow" jak to nazywacie dowiedzialam sie duzo wiecej o bieszczadach niz z ksiazek, map czy od fachowych przewodnikow.. nawet nie tylko o bieszczadach ale tez innych regionach..
a jak slysze ze zakapiorzy maja promowac bieszczady i o przenoszeniu zwlok tam i spowrotem to mi autentycznie niedobrze.. a polityka naszych obecnych czasow potrafi spaprac wszystko, nawet to co dawno temu mialo jakis urok..
Nie trzeba być zakapiorem żeby głodnego nakarmić a spragnionemu dać pić. Ciekawych opowiesci też można słuchać wśród róznych ludzi jak i przygarniętym zostać na kilka nocy ..nawet jak się nie jest atrakcyjną blondynką czy też brunetką (te preferuję bardziej) . Problem jest chyba w tym ,że tak naprawdę definicja "zakapiora" jest płynna. Ja mam swój prywatny ranking i swoja prywatną definicję . Dlatego zakapior będzie zakapiorem a popapraniec, popaprańcem . Nie chodzi tu o poniżanie kogokolwiek bo ci i ci mają swoje miejsce pod wielkim dachem nieba:-)
wogole to mam wrazenie ze z tymi bieszczadzkimi zakapiorami to jest jak z cyganami lub piratami... zalezy czy spojrzec na nich chlodno racjonalnie czy probowac wyczuc romantyzm i klimat.. bo coz ciekawego w cyganach? faceci chlali, jezdzili po wsiach, kradli kury, zmuszali kobiety do żebrania i wozili na wozach smierdzace poduszki.. albo piraci- banda kryminalistow co łupila i mordowala innych.. a jednak nie bez powodu powstaly opowiesci, legendy i piosenki ktore mimo uplywu wielu lat spiewa sie przy ogniskach.. mysle ze z zakapiorami jest troche podobnie..
Masz rację chociaż są pewne różnice np w wizerunku cyganów węgierskich i rumuńskich . Natomiast problem w tym czy należy się promować przy "pomocy" zakapiorów,piratów. Jak miałby wyglądać folder takiej Somalii ,która słynie z piractwa XXI w . "Przyjedź do nas to Cię złupimy" ?
Ja jestem zatem popaprańcem, choć historii znam wiele i bajki też opowiadać potrafię. Tak czy tak, podróżnik, awanturnik, notoryczny alkoholik i miłośnik kobiet, a do tego wielonarodowościowy kundel popaprańcem być musi. ;)
Powiem tak, cytując głównego bohatera pewnej polskiej komedii: "człowiek się liczy nie branża".
Od strony marketingowej i medialnej zakapior jest lepszym tematem niż ludzie faktycznie robiący dobrą robotę dla Regionu. Są barwniejsi, mają "otoczkę" i generalnie lepiej pisać o nich niesprawdzone (sprawdzone zresztą też) historie bo każda opowieść może być prawdą. Tutaj na Forum to też widać :) Widać to też choćby na stronce Siekierezady.
Oni sami zaczynają tworzyć swoje legendy. W ubiegłym tygodniu wsiadł w Lutowiskach do autobusu pewien siwowłosy i siwobrody pijany mężczyzna. Nie miał pieniędzy na bilet. Zaczął się produkować, kierowca pozwolił mu przejechać na gapę dwa przystanki. Mężczyzna z dumą oświadczył iż jest zakapiorem. Był ma złazie. Zna wszystkie zapakiorskie osobistości: Brossa, Szocińskiego, Łysego, Sikorkę, Potockiego. Na tym jego zakapiorstwo wyczerpało się. Na szczęście wysiadł obok kamieniołomu. Co mnie zaskoczyło? Bez wątpienia był to człowiek wykształcony, miłośnik blusa i muzyki klasycznej. Zakapiorstwo pleni się. Być może niedlugo rzeczywiście będzie ich z 200 jak twierdził ten człowiek.
Nie wiem gdzie mam umieścić tę informację. Być moze to będzie odpowiednie miejsce. Adam nasz forumowy Kolega, właściciel Oberży Zakapior w Polańczyku w swoisty sposób zaczął promowac zakapiorów. W najbliszy piątek o 19 odbędą się w oberży filmowe zaduszki zakapiorskie. Będzie sam twórca zakapioryzmu czyli Andrzej Potocki. Za dwa tygodnie w piątek ma być koncert Łysego.
niedlugo to beda pobierac oplaty za zdjecie z zakapiorem ;) jak z bialym niedzwiedziem w zakopanem...
To może te zakapiory (ci zakapiorzy...?) powinni mieć jakieś certyfikaty czy cóś? ;-) No bo jak mam wydać 50 zł a później się okaże, że to jakaś podróbka. A może utworzyć coś na kształt instytucji stwierdzającej czy dany zakapior jest "czystej krwi zakapiorem" czy nie. I wtedy taki z rodowodem mógłby pobierać więcej i dostawać medale itp.;););)
i byli chetni???
acz uwazam ze to jeszcze nie tak jak powinno byc.. zakapiorzy powinni stac w rzędzie (przynajmniej z 5 osob) a turysta sobie wybierac obiekt do fotografii ;) na potrzeby glodnych wrazen przybyszy powinni tez (oczywiscie za oplata) odgrywac jakies scenki np. bójka, picie bimbru duszkiem itp. Oczywiscie juz od sanoka powinny stac przy drodze duze bilbordy z napisem "tylko u nas zdjecie z zakapiorem za 49.99PLN" . no i zdjecia samego zakapiora powinny byc dostepne w wersji wysylkowej zamawianej przez internet. A agroturystyki powinny promowac w swej ofercie (oprocz jazdy na kucyku, grila i spacerow z gospodarzem na grzyby) rowniez "dzien spedzony z zakapiorem", oczywiscie za wczesniejsza rezerwacja i zaliczka placona przelewem przynajmniej 3 miesiace wczesniej!
acz dla lepszego promowania regionu sami zakapiorzy to troche malo by sciagnac i zatrzymac rzesze zblazowanych mieszczuchow- mozna by jeszcze rozwazyc obecnosc w roznych scenkach miśki z otrytu, uzbrojonego zolnierza UPA, smolarza i tym podobnych..
pewnie nie raz popatrze na ta komedie czekajac na pociag w sanoku lub na przejsciu w kroscienku...
Z ostatnich doniesień wynika ,że jak odejdzie ostatni zakapior to trzeba będzie taki strój zakładać jak na Krupówkach?
Tylko brunatny , przynajmniej brudu na nim nie będzie widać.:razz:
ps.nie sądzę,że odejdzie ostatni zakapior, przy takim ich "rozmnażaniu" jak ostatnio,(widziałem kalendarz z zakapiorami ... oooo kogo tam nie ma?) to wyginięcie zakapiorskiemu gatunkowi nie grozi.
Zakapior to taki dziwny gatunek z samych samców się składa...
Cholerka, ino ich jest więcej niż Apostołów. Może kartek zabraknąć....
...lecz wieść gminna niesie, że każda napotkana samica może być obiektem porządań przedstawicieli gatunku zakapiorów Zakapiorus bieszczadensis S. 2008
Może być tak :http://histmag.org/grafika/articles/rasizm/4.jpg
Uważam, że skoro ZAKAPIORY postanowiły się promować, to po kalendarzu powinni pójśc o krok dalej - jakieś ponadczasowe pamiątki może.Na przykład coś na kształt matrioszki tj. zakapior w zakapiorze. Hmmm, chyba jest jakiś najmniejszy i największy zakapior.
Ty wiesz ile wódki muszą wypić, zanim ustalą który najważniejszy? Nie ma tak dużej beczki na zacier.
Długi
Nie mogę zdzierżyć... Piszecie o żyjących ludziach, lecicie po całości - generalizując. No i obrażacie jeśli nie wszystkich, to na pewno wielu.
Witaj na forum.
Wiesz co genialny pomysł:-P
Ustalona wreszcie hierarchiczność i nowy produkt lokalny.
Gośka znam kilku zakapiorów. Wiesz co? Oni mają w zdecydowanej większości świetne poczucie humoru, są na luzie i przeważnie stosują zasadę wdupiemania. Jeżeli byłoby odwrotnie to wróciłabym z siekierą w plecach po napisaniu kilku postów o Jędrku Połoninie.
A wracając do produktu lokalnego. Kilka tygodni temu coś mnie w Cisnej zbulwersowało. Podchodze do tej Ich kapliczki i co widzę. Tabliczka z napisem Jerzy Janicki. A obok i to mnie ruszyło Zofia Roś. Ona była zaprzeczeniem zakapiorstwa. Wpadam do atamanii i od progu zaczynam pyszczeć do Ryśka Szocińskiego: kto dał tę tabliczkę itd. Okazało się, że kapliczka nie jest kapliczką zakapiorów, a kapliczką pamięci, a tabliczkę umieścił Andrzej Potocki. Mam nadal mieszane uczucia.
Gosiu - jeśli ja również obraziłam Twoje uczucia - przepraszam naprawdę. Nie zamierzam nikogo obrażać, ale wydaje mi się, że drobna ironia jest w przypadku ZAKAPIORSTWA jak najbardziej na miejscu. I myślę, że każdy porządny, rodowodowy zakapior ma w ..... to co ja o nim myślę. A tm bardziej ma tamże to czy jest w jakimś kalendarzu czy nie.
Pozdrawiam
[quote=lucyna;67398]Witaj na forum.
Wiesz co genialny pomysł:-P
Ustalona wreszcie hierarchiczność i nowy produkt lokalny.
:-P:-P:-P dzięki za uznanie Lucyno:razz: Jak by co to mam nadziejęna grosz od każdej sprzedanej matrioszki -ZAKAPIOSZKI ;):-)
nie wiem jak się cytuje kilka wypowiedzi i coś tu pokręciłam więc z góry przepraszam za zajmowanie miejsca
jesli ilosc wypitej wodki wskazuje na range "zakapiorstwa bieszczadzkiego" musze powiedziec moim ukrainskim znajomym ze zaszli daleko ;) pamietam ze jakies 10lat temu zalozyli sie w siekierezadzie z grupka miejscowych gosci kolo 50tki , takich w kapeluszach i z brodami, imion czy ksywek nie pomne, kto wypije wiecej wodki.. no i wygrali (acz tez nie bez ofiar ..) oczywiscie miejscowi rano uznali zaklad za niewazny przez to ze nie przyznali sie ze sa zza wschodniej granicy ;) ale impreza byla fajna, pare godzin sie posiedzialo, pogadalo, duzo ciekawych rzeczy o bieszczadach dowiedzialo.. stawiali oczywiscie miejscowi bo my przeciez jeszcze w szkole bylismy to skad brac kase.. ja oczywiscie jako dziewczyna bylam niegodna przystapienia z nimi do zakladu, ale napic do towarzystwa tez sie moglam:)
Bardzo podoba mi się to określenie :razz:
Buba też kiedyś startowałem w"takiej konkurencji " my -- kontra znajomi za wschodniej granicy . Na ich "boisku" ponieśliśmy sromotną klęskę ,to znaczy dosłownie polegliśmy (dobrze ,że rano zaprowadzili nas do BANI) , ale za to w rewanżu na naszym "boisku", oni nie mieli najmniejszych szans.(Bani u nas niet)
Co znaczy "rozgrywać mecz" na własnym terenie.:smile:
Tak wszyscy się tu zastanawiamy kto to jest Zakapior, skąd się wziął, kto nim jest a kto nie, dlaczego Zakapior jest Zakaporem, dlaczego Zakapiorami są tylko faceci itd. więc ja uknułam swoją własną teorię na ten temat::-P;)
Opowieść zacznę od końca innej
Wszystkim chyba już znanej
Bo się rozniosła wśród ciżby gminnej
A później na kartach spisanej
Gdy San z Biesem ostatnią już walkę
W spienionych odmętach toczyli
Ich myśli ostatnie przez bólu kalkę
W jedną istotę złączyli
San ginąc lico kochanej
Oczyma duszy wciąż szukał
Bies czując gorycz przegranej
Przekleństwem krainę tę zbrukał
I tak przez przekleństwo Biesa
I tęskność Sana ku Onej
Na brzegu stanęła diabelska contessa
O twarzy przez Sana wyśnionej
Znad ciał splątanych jej stworzycieli
Ku górom obraca swe oczy
Ku lasom zielonym, strumieni kipieli
Raz biegnie, raz wolno kroczy
I wypełniając przekleństwo Złego
Przez wieki całe i teraz
Na wieczną zgubę rodu męskiego
Lub tylko dla żartów nieraz…
Kusi i nęci, zawraca w głowach
Do niecnych czynów popycha
Z nią śpią w paśnikach, w przydrożnych rowach
Bez niej żaden z nich nie oddycha
Raz omotany, chodzi jak błędny
Wiedziony dziwną tęsknotą
Ten zgiełk codzienny jest już mu zbędny
Ku samotności bieży z ochotą
Bo w ciszy poranka, w zielonym lesie
Czy w ciemną noc zza zakrętu
Jej zwiewny obraz wiatr niesie
Tym wyraźniejszy, im więcej procentów…
I ty ją może widziałeś kiedyś
Przyjezdny, Turysto, Miejscowy
Może kusiła Cię także, żebyś
Rozpoczął z nią romans nowy
A może ty się oparłeś właśnie
Szeptom cichutkim w traw szumie
Nie wierząc w czary, uroki, baśnie
Brawo! Nie każdy to umie.
Więc tym, których urok zmógł tutaj jaki
I za czymś zwiewnym wciąż błądzą
Bajka ta choć naiwna ma morał taki:
Niech przyziemni bujających w obłokach nie sądzą.
:razz::razz::razz::razz::razz::razz::razz::razz::r azz::razz::razz::razz: