Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Nie sposób nie poprzeć Piotra . Proponuje wybrać się na Kaszuby . Kiedyś wpadłam na pomysł fotografowania krzyży przydrożnych .Po przemyśleniu doszłam do wniosku że
zostanę zamordowana przez męża gdy będę żądać zatrzymywania się co 2- do 15 minut
aby fotkę pstrykać . Od czasu kiedy mamy auto 4x4 i GMP każdy weekend spędzamy w terenie – fotografując krzyże nigdzie byśmy nie dojechali .
Tak więc podpisuje się pod opinią ogółu- symbole tak ale nie na każdym
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Doczu
Tym razem padło na Chryszczatą :evil: :-?
18.09.07 ustawiono tam krzyż z okazji wizyty Ojca Świętego kiedyś tam.
Jaki nastepny szczyt typujecie jako cokół pod kolejny krzyż ?
Ja stawiam na Smerek
P.S.
A gdyby ktoś obie chciał pooglądać fotki z mojego ostatniego pobytu to zapraszam
http://picasaweb.google.pl/doczu30/Bieszczady2007
Niestety rzeczonego krzyża nie uwieczniłem, ponieważ było już ciemno kiedy tam dotarłem :-(
Polska to taki kraj gdzie podobno 99%,obywateli deklaruje wyznanie katolickie,coz taki kraj!i nie rozumiem w czym moze te pare krzyzy ,w bieszczadzie przeszkadzac???ale napewno,nie ma ich na szczytach w sasiednich krajach,np na słowacji,czechach,czu uk.a moze ten temat nadeje sie bardziej na forum w tygodniku ,"NIE",???bo to jest ,podobno areligijne,i apolityczne!!!Ludzie mieszkający w okolicy widac mieli taką potrzebę duchowa,i postawili sobie krzyz,uszanujmy to!w koncu tych krzyzy w bieszczadach jest niewiele,i jesli komus przeszkadzaja,moze poprostu omijac te szlaki,"dla wszystkich starczy miejsca pod wilkim dachem nieba"!!I I z kazdym krzyzem zwiazana jest jakas historia,ludzi,ich losu ,jakiegos
dramatu,moze warto poznac takie historie?,a nie stwierdzac ze krzyz jest be....
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Bieszczady, tak, jak i cały nasz piękny kraj należą do wszystkich Polaków: katolików, prawosławnych, protestantów, adwentystów, buddystów, hinduistów wreszcie ateistów. (Przepraszam, jeśli kogoś nie wymieniłem). Nie można zawłaszczać sobie jakiegoś skrawka wspólnej przecież ziemi tylko dlatego, że stanowi się absolutną większość w społeczeństwie. Jest to niewątpliwie zawłaszczenie. Poza tym, jak już powiedziano wcześniej, stawianie krzyży w każdym miejscu, gdzie się tylko zachce, dewaluuje ten jakże ważny symbol. (Na szkodę samych katolików). Sprowadza go do poziomu drzewa czy latarni, którą mija się obojętnie, a przecież nie o to chodzi.
Moim zdaniem krzyże na szczytach szpecą góry (ten na Giewoncie też). Idąc w góry chcę je widzieć takie, jakie je Pan stworzył. Bez "upiększeń". Góry są wystarczająco piękne żeby za każdym zakrętem szlaku przypominać sobie o ich i naszym Stwórcy. Nie wiem, może ktoś od czasu do czasu przystanie koło krzyża na szczycie, ale czy po to, żeby się pomodlić, pomyśleć o absolucie... Raczej wątpię. Gdybym miał taką potrzebę, wolałbym odwrócić się od tej kupy żelaza w stronę panoramy rozciągającej się ze szczytu i tak rozmyślać nad tym jaki wielki jest Bóg i jaki mały jestem ja. Do tego wcale nie potrzeba żadnego monumentu zbudowanego śmiesznie niewprawną ręką człowieka. Nie wiem zresztą, czy Bóg nie czułby się zawiedziony, gdybym stał tyłem do jego dzieła, dając pierwszeństwo wytworowi niedoskonałości ludzkiej. Taka panorama ze szcztu przemawia do mojej wyobraźni bardziej niż poskręcane kątowniki pomalowane odrdzewiaczem. Te krzyże świadczą raczej o próżności człowieka i o bałwochwalczych zapędach.
A gdyby tak grupy innych wyznań wpadły na pomysł stawiania swoich symboli... co by to było? Nie robią tego (jak do tej pory), bo myślę, że bardzo sobie cenią i szanują te symbole i nie postawią ich byle gdzie. Nawet jeśli to jest najwyższa góra w okolicy.
Tak dla pewności dodam na koniec: jestem rzymskim katolikiem, uznaję piękno przydrożnych kapliczek i krzyży i nie rażą mnie nowo stawiane w tychże miejscach.
Z poszanowaniem Witek.
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
iza
Nie sposób nie poprzeć Piotra . Proponuje wybrać się na Kaszuby . Kiedyś wpadłam na pomysł fotografowania krzyży przydrożnych .Po przemyśleniu doszłam do wniosku że
zostanę zamordowana przez męża gdy będę żądać zatrzymywania się co 2- do 15 minut
aby fotkę pstrykać . Od czasu kiedy mamy auto 4x4 i GMP każdy weekend spędzamy w terenie – fotografując krzyże nigdzie byśmy nie dojechali .
Tak więc podpisuje się pod opinią ogółu- symbole tak ale nie na każdym
zmiencie samochod na ,"malucha",to moze krzyze beda sie pojawiac nie co 15,min,a co np.25 coz taki region,taki kraj,wystarczy pojechac za elbląg,to niedaleko,przekroczyc granicę i juz kraj ,"uwolniony",od krzyzy!!!!!!!!!!!!!
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
pioabram
Ludzie mieszkający w okolicy widac mieli taką potrzebę duchowa,i postawili sobie krzyz,uszanujmy to!
A nie mogli mieć mieć potrzeby postawienia krzyża na swoim? Bardzo ładnie i trafnie to ująłeś: "postawili sobie krzyż" - dokładnie tak było:)
Cytat:
Zamieszczone przez
pioabram
jesli komus przeszkadzaja,moze poprostu omijac te szlaki
Może również znieść owy krzyż - jeśli będzie miał taką potrzebę duchową (u mnie na razie rośnie w siłę)... Szlaki są dla wszystkich, tekst typu "jak się komuś nie podoba to won" jest co najmniej nie na miejscu. Różnica między postami krytycznymi w stosunku do takich poczynań a postami takimi jak Twój jest taka, że te pierwsze mówią że góry są dla wszystkich i nie są przywiązane do żadnej religii. Natomiast te drugie przyjmują postawę roszczeniową.
Cytat:
Zamieszczone przez
pioabram
"dla wszystkich starczy miejsca pod wilkim dachem nieba"!!
Piękne, aż się popłakałem ze wzruszenia. Ile Ty masz lat?
Cytat:
Zamieszczone przez
pioabram
I z kazdym krzyzem zwiazana jest jakas historia,ludzi,ich losu ,jakiegos
dramatu,moze warto poznac takie historie?
Bardzo chętnie poznam historię krzyża na Chryszczatej, jakiegoś dramatu w intencji którego został postawiony. Czekam z niecierpliwością na odpowiedź.
A poważniej mówiąc: krzyż na Chryszczatej już stoi i nic tego nie zmieni. Pojawią się również kolejne. Zwolennicy swoją postawą nie zjednują sobie sympatii, ale i tak mają to w d... bo im się należy. Przypominam też - co uciekło trochę - że ten krzyż postawiono z okazji I Rajdu Szlakiem Papieskim. Szlakiem, którego nie ma. Szlakiem, który ma być dopiero wyznakowany a jego celem (co wynika z art. pod linkiem, który podałem - stoi tam czarno na bladym) jest napędzenie ruchu turystycznego w okolicy a nie upamiętnianie czegokolwiek. Ruchu tym się nie napędzi, mamy już pusty szlak niebieski od Sanoka na Chryszczatą. Chyba że na zachętę będzie się stawiać kolejne pamiątki po pobycie ks. Wojtyły (co i tak niekoniecznie byłoby wystarczającym magnesem). Tylko tu może być mały problem - on nie był w wielu miejscach po których ma przebiegać ten szlak a ma przebiegać m.in. przez Gruszkę i Choceń...
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Pamiętam gorączkę bezpośrednio po śmierci Papieża. Ile było gotowości upamiętniania każdego miejsca, którego dotknął. Gdy wyraziłem swój sprzeciw, mało nie doszło do linczu. Minęło trochę czasu i znormalniało. Jednak zawsze znajdzie się kilku takich co zawsze wiedzą lepiej. Postawią szpetotę i uważają, że to święte miejsce. Tradycją było, że grupy młodzieży oazowej na zakończenie "turnusu" stawiały gdzieś na górce krzyż. Najczęściej drewniany, ale nie brakło "metaloplastyki". Tradycja widać w pewnych środowiskach nadal się utrzymuje. Możemy Piotrze się skrzyknąć i wykopać i zostaniemy okrzyknięci ....
Przy okazji może pomniczek przy jeziorku też?
Długi
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
WueM
Moim zdaniem krzyże na szczytach szpecą góry (ten na Giewoncie też). Idąc w góry chcę je widzieć takie, jakie je Pan stworzył. Bez "upiększeń". Góry są wystarczająco piękne żeby za każdym zakrętem szlaku przypominać sobie o ich i naszym Stwórcy.
Z poszanowaniem Witek.
Podpisuje się pod tym, jeszcze jeden tak jak już wspomniałem np. na Tarnicy jest do zniesienia, niech każdy coś ma i zwolennicy stawiania krzyży. Ale w Bieszczadach jest malutko połonin a niedługo na każdej może stać krzyż, jak tak dalej w tym kierunku będzie to wszystko zmierzać.
Najgorsza to jest jednak obojętność władz także tych z praku, do innych pomysłów to odrazu swój sprzeciw pokazują, a w tym wypadku cisaza, chciaż dużo z tych "monumentów" to samowolka i to jeszcze w cennym przyrodniczo miejscu.
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
pozwólcie, że zacytuję artykuł Andrzeja Wielochy z Płaja 21:
"Rodzi sie pytanie czy kilkudziesieciometrowej wysokosci betonowy lub stalowy krzyż moze zachecać do modlitwy i służyć zadumie? Czy naprawde górom potrzebne są owe monumentalne krzyze, by mogły one nas grzeszników, zbliżyć do Boga?
Czymże różni się zbudowany ze stalowej kratownicy krzyż na Tarnicy od masztów linii energetycznych na stokach Cergowej? Czym rózni się krzyż na Bandoszce od wciskających sie zewsząd w góry masztów telefonii komórkowej? Dla obserwatora patrzącego z pewnej odległości zgoła niczym. Wszystkie te dzieła rąk ludzkich są takim samym znakiem brutalnej ingerencji w górski krajobraz. (...) Przecież nie trzeba daleko sięgać do historii, aby przekonać sie, że nie każde działanie podejmowane w imieniu krzyża i w jego cieniu automatycznie staje sie dobrem. Gdy stawiając krzyż, coś niszczymy, wówczas to, co stawiamy, po prostu przestaje być krzyżem".
Odp: Po co sa stawiane kolejne krzyze?
Cytat:
Zamieszczone przez
długi
. Możemy Piotrze się skrzyknąć i wykopać i zostaniemy okrzyknięci ....
Przy okazji może pomniczek przy jeziorku też?
Długi
Mam ze dwie łopaty, pare młotków...dwie ręce też, jakby co....:wink:
Odp: No to mamy kolejny krzyż na szczycie w Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Floydd
Nie jestem zwolennikiem stawiania krzyży, ale z tego co widzę na zdjęciu, ten na Chryszczatej nie jest za duży i nie dominuje w krajobrazie
Pewnie widziałeś niejeden krzyż. Choćby w Tarnawie, czy Dźwiniaczu - czy dostrzegasz jakies podobieństwo między nimi, a tymi dwoma rurami zespawanymi i obrzuconymi kamieniami i cementem stojącymi na Chryszczatej.
To tak jakbyś porownywał wiejską chatę ze skansenu, z blokiem wielkopłytowym. I tu i tu da się mieszkać. Ale o ile chata "ma duszę" o tyle blok jest tylko kawałkiem betonu
piobram napisał >>> "Polska to taki kraj gdzie podobno 99%,obywateli deklaruje wyznanie katolickie,coz taki kraj!i"
hahaha stary przejrzyj na oczy.
Deklaracje to nie wszystko. Wystarczy spojrzeć ilu z tych "katolików" bierze czynny udział w mszy św., ilu z nich ma wszystkie sakramenty i ilu z nich przestrzega postów itd itp.